IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Zajazd na obrzeżach

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Selene
Kat
avatar

Liczba postów : 641
Join date : 21/05/2013

PisanieTemat: Zajazd na obrzeżach    Nie Lis 22, 2015 5:22 pm

First topic message reminder :


Zajazd na samym skraju miasta, mieszczący wielu spragnionych chwili relaksu mieszczan, a także podróżnych, wracających do Wishtown lub stawiających tu pierwsze kroki. Uświadczysz tu nie tylko ciepłego posiłku, nierozwodnionego piwa lub wygodnego posłania, ale także rodzinnej, przyjaznej dla każdego atmosfery. Wcale nierzadko można natrafić też na organizowane wesela. Jeśli zdarzy ci się w stanie mniejszego lub większego upojenia wyznać na głos, że właściwie to nie masz nic przeciwko wiedźmom albo co więcej; jesteś jedną z nich, nie zawiśniesz od razu na stryczku, jak może się wydarzyć w przypadku wyjawienia takiej informacji w centrum miasta. Miejsce pełne osobliwych charakterów, wyuczonych tolerancji o jakiej nieraz można tylko pomarzyć. Wszystko jest jak w bajce, do kiedy tylko nikt z Inkwizycji nie zajrzy tu na drobną kontrolę...

___________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t181-selene

AutorWiadomość
Vivian Lambert
Treserka bestii
avatar

Liczba postów : 232
Join date : 28/09/2016

PisanieTemat: Re: Zajazd na obrzeżach    Wto Paź 03, 2017 8:01 pm

Choć Hawke nie odczuwała wielkiego skrępowania, Vivian i tak ofiarowała jej więcej prywatności, odwracając się niemalże natychmiast. Nie zdążyła zauważyć blizn na ciele kobiety, być może szczęśliwie - w innym przypadku mogłaby zacząć zastanawiać się nad ich pochodzeniem, nawet jeśli nie zdradziłaby owych myśli choćby piśnięciem. Zamiast tego rozmyślała nad bieżącą sytuacją i swoją rozmową z Erin.

- Nie mogę się nie zgodzić - mruknęła niezbyt głośno, mimowolnie przypominając sobie ludzi, których mogłaby określić tą wdzięczną nazwą. Sama też oddała się chwili milczenia, pełnej nieznanej dla Hawke refleksji.

Czarownica nie była zbyt zachwycona słowami Erin. Liczyła, że Hawke prędko zorientuje się o kogo chodzi, a Vivian nie będzie musiała zdradzać szczegółów, nim zyska pewność co do relacji Astaroth i tejże kobiety.

- Artystka - doprecyzowała, nie dopuszczając do powstania podejrzanej pauzy. - Często występuje z ogniem, jest w tym naprawdę dobra.

Vivian była względnie zadowolona ze swojej odpowiedzi. Tak dobrała słowa, by osoba obca nie zorientowała się od razu, że chodzi o ten Cyrk. W końcu artystów nie brakowało i w samym Wishtown, a jeśli Hawke była tą, za którą miała ją Vivian, teraz powinna domyśleć się, że chodzi właśnie o Astaroth. Przynajmniej taką nadzieję miała czarownica.


___________________



Karta Postaci | Relacje | Lista sesji | Teczka | Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t359-vivian-k-lambert#3494 Online
Hawke
Włóczęga
avatar

Liczba postów : 386
Join date : 23/12/2015

PisanieTemat: Re: Zajazd na obrzeżach    Wto Paź 10, 2017 8:48 pm

Kończyła dopinać ostatnie guziki w koszuli, gdy odwróciła się w stronę swojej towarzyszki. Mimo tego wzrok miała skupiony na kobiecie. Zastanawiała się czemu ta tak niepotrzebnie kręci. Czyżby się obawiała pomyłki Hawke z kimś innym? Cóż, Erin zawsze myślała, że raczej jest dość charakterystyczną osóbką, gdy tego chciała, a w towarzystwie As zbytnio się nie kryła. Jakoś nie czuła takiej potrzeby. Może to było głupie, zwłaszcza z powodu otoczenia w jakim kręciła się ciemnowłosa.
- Nie tylko w tym jest dobra – powiedziała, ale bardziej do siebie niż do Viv, a na jej ustach pojawił się ciut romarzony uśmieszek. Tak… Dawno nie była u As, musiała ewidentnie do niej wpaść niedługo. Cóż, trochę się za tą kolorowłosą gnidą stęskniła. - Mam rozumieć, że masz na myśli Astaroth? – spytała, choć i tak była pewna odpowiedzi towarzyszki.

___________________
I don’t care if you realize
What you see in my eyes
theme|| theme || theme || voice


* * * * * * *
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t221-i-m-not-calling-you-a-thief-just-don-t-steal-from-me
Vivian Lambert
Treserka bestii
avatar

Liczba postów : 232
Join date : 28/09/2016

PisanieTemat: Re: Zajazd na obrzeżach    Sob Paź 14, 2017 4:35 pm

Gdy tylko Vivian zorientowała się, że i Hawke skończyła się przebierać, obróciła się w jej stronę, niemalże natychmiast łapiąc kontakt wzrokowy. Uśmiechnęła się nawet lekko, zadowolona z odpowiedzi Erin.

- Tak, właśnie o nią mi chodzi - odparła, decydując się nie zastanawiać nadmiernie nad początkowym komentarzem kobiety. Czarownica musiała się przed sobą przyznać, że intrygowało ją, co takiego kryło się w Hawke, że Astaroth decydowała się niezwykle często gościć ją na terenie Cyrku. Nie wiedziała jednak, jak dalej pociągnąć tę rozmowę; mimo wszystko nie czuła się zbyt swobodnie. Ani trochę nie pomagał fakt, że Erin wiedziała lub domyślała się o treserce więcej, niż ta by sobie życzyła. Cóż, takie były konsekwencje powiązań z Astaroth, którym Viv postanowiła przecież zawierzyć (choć nie miała zamiaru stracić czujności). By nie stać bezczynnie, Vivian sięgnęła po swoją torbę, pamiętając jak kobieta wspominała o zejściu z powrotem na dół.


___________________



Karta Postaci | Relacje | Lista sesji | Teczka | Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t359-vivian-k-lambert#3494 Online
Hawke
Włóczęga
avatar

Liczba postów : 386
Join date : 23/12/2015

PisanieTemat: Re: Zajazd na obrzeżach    Wto Lis 07, 2017 10:55 pm

Po jej głowie zaczęły się kręcić pewne myśli. Była poniekąd ciekawa czy Viv również należy do jakże bogatego grona kochanek Astaroth, a jeśli tak to co kolorowłosą w niej pociąga. Może to było głupie z jej strony rozwodzić się nad takimi szczegółami, ale zwyczajnie ją ciekawiło. Co jak co, ale Hawke była świadoma, że nie jest jedyną kochanką As.
Z drugiej strony kiełkowało w jej głowie kolejne pytanie, a dokładnie: "Czy ona tak jak i jej przyjaciółka jest wiedźmą." Nie żeby miała coś przeciwko wiedźmą. Znaczy się teoretycznie powinna mieć, jednak Erin wychodziła z założenia, że dopóki ktoś jej nie utrudnia życia, ani nie zabija kogoś dla zabawy i chorej satysfakcji, to nie ma się co do niego dopierdalać. Było wręcz głupotą karać kogoś niewinnego, zwłaszcza, gdy był dobrym człowiekiem.
Rozłożyła swoje rzeczy, aby te w miarę szybko mogły wyschnąć. Westchnęła cicho, wygładzając rękoma ubranie, które miała na sobie. Nie do końca wiedziała co powinna w tej chwili zrobić. Cóż, postanowiła pójść dość banalnie, bo za swoim pierwotnym planem. Podeszła do drzwi.
- Ten, może pójdziemy na dół zjeść? - zaproponowała, naciskając klamkę i uchylając je, aby Viv mogła wyjść.

___________________
I don’t care if you realize
What you see in my eyes
theme|| theme || theme || voice


* * * * * * *
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t221-i-m-not-calling-you-a-thief-just-don-t-steal-from-me
Vivian Lambert
Treserka bestii
avatar

Liczba postów : 232
Join date : 28/09/2016

PisanieTemat: Re: Zajazd na obrzeżach    Czw Gru 14, 2017 1:42 pm

Nie protestowała; podziękowała subtelnym kiwnięciem głowy i przeszła przez uchylone drzwi, oglądając się, czy nie pozostawiła Hawke w tyle. Razem zeszły na dół, gdzie okazało się, że na posiłek muszą jeszcze chwilę poczekać. O tej porze gospoda pękała już w szwach, a karczmarz i jego pomocnicy musieli uwijać się, aby nikt z gości nie czuł się zignorowany. Po paru momentach i ich dania były gotowe, a pachniały i wyglądały wyśmienicie.

Nastrój podczas obiadu nie zmienił się zbyt wiele; rozmawiały na tematy neutralne, aby nie dopuścić do ciszy, którą i tak zagłuszała grająca muzyka. W międzyczasie stały się świadkami kilku mniej lub bardziej zabawnych wyskoków mocniej podpitych gości, co pomogło nieco rozładować atmosferę. Vivian zdarzyło się nawet roześmiać raz na głos, gdy podchmielony jegomość zaczął na stoliku wygłaszać komediową mowę. Prawdę mówiono o tym miejscu. Oby Inkwizycja jak najrzadziej sobie o nim przypominała.

Zmierzchało już, gdy sprawdziła swoje ubrania, schnące w pokoju Hawke. Choć te cieńsze nadawały się już do założenia, większość wciąż była mocno wilgotna. Vivian zdecydowała się wynająć pokój na jedną noc.

Nie zostawała z innymi gośćmi zbyt długo na dole, gdy miała już klucze od własnego pokoju. Rozpaliła w piecyku i przebrała się w swoją suchą już sukienkę bieliźnianą, by móc uprać pożyczone ubrania, nim zwróci je rankiem.

Myślała, że wypocznie, a jednak nie mogła zmrużyć oka, pomijając krótką, płytką drzemkę. Wciąż męczyły ją ponure myśli i wspomnienia, a na dodatek czuła się nieswojo w obcym miejscu, nawet jeśli jeszcze przed chwilą jawiło się jej jako przyjemne i względnie bezpieczne. Noc, zamiast w ciepłym łóżku, spędziła przy oknie, obserwując jak śnieg wiruje w świetle latarni.

Rano zwróciła ubrania Erin i zaprosiła ją na śniadanie w ramach rewanżu za wczorajszy posiłek. Zaraz po nim zebrała się w drogę powrotną do Cyrku, zapewniając jeszcze Hawke, że nie zapomni, co jej zawdzięcza.



zt x2, jeśli nie chcesz już nic dopisywać~

___________________



Karta Postaci | Relacje | Lista sesji | Teczka | Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t359-vivian-k-lambert#3494 Online
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zajazd na obrzeżach    

Powrót do góry Go down
 
Zajazd na obrzeżach
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Obrzeża lasu
» Dom Yui Takumi i Agavaen Brockway - Obrzeże Tokio
» Wesołe Miasteczko na obrzeżach Londynu
» Zaułek na obrzeżach
» Gospoda "Królewski Zajazd"

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Wishtown :: Wishtown :: Uliczki-
Skocz do: