IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Zagajnik

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Selene
Kat
avatar

Liczba postów : 703
Join date : 21/05/2013

PisanieTemat: Zagajnik   Czw Maj 19, 2016 1:28 am

First topic message reminder :


Parę wierzb, jeszcze młodych pni dębów i niemalże całe podłoże porośnięte w paprociach i innych roślinach, których przeciętny człowiek nazwy nie zna. Miejsce niby zwyczajne, a jednak na swój sposób magiczne i chętnie odwiedzane, chociaż głównie przez czarownice, nie tylko z powodu obecności wielu ziół leczniczych, ale także dla samej atmosfery. Zagajnik od początków swojego istnienia nie został zmieniony przez ludzką rękę, pozostając dalej dziki, nieodgadniony i tajemniczy. Charakteru nabiera do cna jedynie w nocy – poprzez nieregularnie i losowo rosnące drzewa pozwalając promieniom księżyca zaznaczyć swój blask na świeżych, wilgotnych od rosy liściach. To również jedyne miejsce, w którym pod wieczór w sposób wyjątkowo zjawiskowy drogę oświetlą nam świetliki, różnorakiej, niezwykłej barwy.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t181-selene

AutorWiadomość
Louise Anker
Pisarka
avatar

Liczba postów : 10
Join date : 23/01/2018

PisanieTemat: Re: Zagajnik   Sob Cze 02, 2018 9:17 pm

Nie pasowała tutaj.

Znalezienie wystarczająco równej połaci terenu na terenie zagajnika było dosyć problematyczne, ale też nie było niemożliwe, bo w końcu na niej stała, przyglądając się przygotowaniom do....śniadania. Tak, śniadania. I to nie byle jakiego, bo do jego zaaranżowania potrzebowała aż pięciu osób, którym zadaniem było wykonanie jej niewielkiej...fanaberii.
Bo jak inaczej nazwać przyniesienie stałego stołu, dwóch krzeseł, serwisu, obrusa i tym podobnych aż do ponurego boru, który przecież był uznawany przez miejscowych za straszne, niedostępne miejsce?
-  Dziękuje bardzo za pomoc. W pomarańczowej strefie dostanie mały dodatek po zakończeniu śniadania, który powinien wam wynagrodzić zaniesienie tego wszystko w głąb boru - Zaczęła, wyrywając się z lekkiego zamyślenia i ukłoniła się lekko w stronę mężczyzn, chcąc im w ten sposób jakoś podziękować, mimo że ta sytuacja defacto wpisywała się w ich regularną pracę. Nie byli zbyt daleko od gospodarstwa, tak może dziesięć, piętnaście minut drogi przez te wszystkie nierówności, ale też było warto. To miejsce było zaprawdę magiczne... nieprawdaż?
- Zostałam także poproszona, by was przekierować na parę godzin do sekcji piątej w celu pomocy w usuwania szkód spowodowanych przez ostatnią burzę. Jeśli dobrze zrozumiałam, to drzewo spadło na ścieżkę i zablokowało przejście do sekcji ósmej. Cóż. Do zobaczenia za dwie godziny - Dodała jeszcze i chwile odczekała, aż jej podwładni się oddalą, co zresztą zrobili, zostawiając ją samą w zagajniku.
Cała scena wyglądała co najmniej ciekawie. Natura, spokój, słońce i pośrodku tego wszystkiego stół z białym obrusem, postawionym na nim imbrykiem z herbatą, dwoma filiżankami, talerzami, sztućcami i co najważniejsze - jedzeniem. Od tego jedynie odstawała dość spora, czarna walizka postawiona przy jednym z krzeseł.
Wybrała miejsce to miejsce nie bez powodu. Było piękne, ale też według plotek mieszkańców okolicznych wiosek, jakoby to miejsce było odwiedzane przez wiedźmy. Więc też zdecydowała się tutaj zjeść i potem napisać kolejny raport, ale i też odpocząć. Tak naprawdę praca było tylko pretekstem, by w końcu odwiedzić to miejsce. Miała też nadzieje, że uda się jej przyprowadzić Erin, ale została powiadomiona, że z pewnych powodów nie mogła jej zaprosić do Gospodarstwa. Szkoda tylko, że powiedziano jej o tym już po wysłaniu serwisu z miasta, ale przed zaproszeniem samej Hawke więc też była sama, ale z wolnym miejscem przy stole.
Nie pozostało jej więc nic poza zajęciem miejsca, nalaniem sobie herbaty do filiżanki i napawania się tym miejsce, atmosferą, zapachami, odgłosami. Wszystkim, co łączyło się w tę niepowtarzalną sytuację.
- To był zdecydowanie dobry pomysł - Wymruczała cicho i pociągnęła łyk ciepłego napoju, lekko przymykając oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blanka
Łącznik
avatar

Liczba postów : 3
Join date : 16/05/2018

PisanieTemat: Re: Zagajnik   Nie Cze 03, 2018 10:19 pm

Dnie były coraz dłuższe, zaś noce krótsze i nie da się ukryć, iż to trochę przeszkadzało lisicy w normalnym funkcjonowaniu. Senność nachodziła i męczyła Blankę, gdy tylko przystawała pod jakimś drzewem w odosobnionym miejscu. Starała się unikać zbędnych przerw w pracy, aby dostarczyć pakunek najszybciej jak to tylko możliwe. Niemożnością było zostawienie zlecenia na potem, albowiem była zaufanym człowiekiem od tego typu spraw.
Zadziwiające, iż przybyła tu całkiem niedawno i nie zdążyła dobrze się osiedlić, a odnalazła tylu potrzebujących jej usług ludzi. Nie było łatwo na początku, lecz zaufanie rosło z czasem i u niektórych rozkwitło, niczym piękny kwiat. Większość od samego poznania miała negatywne podejście, bowiem nie uważali dziecka za odpowiednią osobę do tej ważnej roli. W pełni to rozumiała, choć oni mogli myśleć zupełnie inaczej. Kimże dla nich była? Otóż małą dziewczynką, która nie potrafiła wielu rzeczy i nawet nie wiedziała kim jest.
Przemierzając zagajnik, rozkoszowała się śpiewem ptaków i dźwiękami, które wydawały inne istoty. Trzymając swe lisie uszy pod kapeluszem, przeżywała małe katusze, ponieważ były w pewien sposób upchane w środku. Czego się nie robi dla bezpieczeństwa? Pewnie szłaby dalej przed siebie, aczkolwiek dostrzegła nieopodal coś niespotykanego.
Biorąc wszystkie za i przeciw, postanowiła obadać sprawę znacznie bardziej i tym samym przyjrzeć się z bliska temu ciekawemu zjawisku. Nie kryła się ze swoją obecnością, bo nie widziała takiej potrzeby. Jeśli była to pułapka, to ktoś nie przemyślał tego do końca i nie posiada wielkiego ilorazu inteligencji.
- Witam szanowną panienkę. Mam nadzieję, iż nie zakłócam spokoju podczas tak uroczego dnia. Całkiem samotne podróże nie są bezpieczne, choć trochę naginam tą zasadę. - odezwała się nagle, gdyż właśnie zatrzymała się obok krzesła nieznajomej. Unoszący się wokół zapach świadczył o tym, iż dopiero od jakiegoś czasu jest sama. O dziwo, jasnowłosa nie dostrzegła nic niepokojącego, a ryzykowała życiem stojąc w tym miejscu. - Przerwa na herbatę może być niezwykle miła, prawda? Z chęcią się dosiądę, chociaż wnioskuję, że panienka na kogoś czeka, zaś ja absolutnie nie chciałabym się narzucać. - rzekła przyjaźnie z delikatnym uśmiechem na swej dziecięcej twarzy, ale ciągle pamiętała o swoim zadaniu, które powinno zostać wykonane jeszcze przed końcem dnia. Bądź co bądź, parę minut spędzonych w towarzystwie obcej osoby może być czymś interesującym.
W międzyczasie poprawiała swe torby. Nie były one uciążliwe, jednakże czasem odrobinę utrudniały ruchy.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Louise Anker
Pisarka
avatar

Liczba postów : 10
Join date : 23/01/2018

PisanieTemat: Re: Zagajnik   Pon Sie 13, 2018 7:22 pm

Przypadek był częścią życia każdej osoby stąpającej po tym świecie. I ta sytuacja była częścią tego przypadku. Jeśli by na nią spojrzeć z perspektywy ukrytego obserwatora, tworzyła ona niemalże baśniową sytuację. Scenę wyrwaną z dwóch światów, które do siebie nie pasowały. Stół z zastawą oraz siedzącą przy nim dziewczyną kontrastował z otaczającym ją lasem. Oraz niską istotką, która zdecydowała się przełamać tę scenę....i ją ożywić.

Przypadku nie można było kontrolować, co w niektórych momentach wręcz przeszkadzało Louise. Jej praca oraz ostatnimi czasy życie prywatne ciągle wystawiały je na próby przypadku. I najwidoczniej dzisiaj nadeszła kolejna część konfrontacji z niewiadomą. Dziewczynka mogła zobaczyć jak głowa blondwłosej przekręciła się w bok na tyle, by spojrzeć kim była osoba, która ją nachodziła w czasie wypoczynku. Ona sama była bardzo zaskoczona, że ktoś zdołał się do niej zakraść na tak bliską odległość, co sprawiło ją w wewnętrzne zakłopotanie. Jednakże głos tego “kogoś” był na tyle delikatny dla jej ucha, że chęć kontrreakcji została wyparta przez....ciekawość! I to w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

- Bardzo ciekawym jest dla mnie to, jak mowa głosu i ciała potrafi dużo powiedzieć o innej osobie, to, że często potrafi zdradzić intencje tej osoby - Zaczęła, na razie wstrzymując się od pełnej odpowiedzi. Zdecydowała się jednak na odwrócenie w stronę Blanki, tak że spora część jej ciała została zakryta przez oparcie krzesła, zaś jej ręce i głowa na nim spoczęły, ujawniając luźne podejście do sytuacji.
- Moja obecność w tym miejscu może wydawać się kaprysem szlachcianki, zrządzeniem losu, przypadkiem lub zaplanowanym działaniem. A co do niebezpieczeństwa - Uśmiechnęła się lekko, jednocześnie wskazując wolne krzesło dziewczynce, co wyglądało na swego rodzaju zaproszenie. Ruch jej ręki raczej nie był pełen gracji, ale pełen swobody i lekkości.
- “Jestem tu, lecz mój wzrok sięga poza granice mego ciała” - Zacytowała nieznanego autora i zachichotała z niewiadomego powodu. Ot jej słowa mogły być zapewnieniem, ale też pokazem siły. W tej sytuacji jej odpowiedzi dodawały tylko groteski do całej sytuacji, ale czy nie było to zamierzone od samego początku?
- Ale to raczej ja powinnam być zaskoczona osobą młodej...bardzo młodej dziewczyny w środku lasu. Samotną, bez opiekuna, która jest bardzo dobra w zakradaniu się do innych osób, nieprawdaż?

(W końcu mi się udało, po usunięciu pięciu wcześniejszych prób napisania tego posta \o/)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blanka
Łącznik
avatar

Liczba postów : 3
Join date : 16/05/2018

PisanieTemat: Re: Zagajnik   Czw Sie 16, 2018 2:13 pm

Bacznie obserwowała blondynkę, zaś pierwsze jej słowa wywołały jeszcze większe zaintrygowanie, niż chwilę temu. Czyżby miała zaszczyt porozmawiać z kimś podobnym do siebie? O tym przekona się niebawem, w końcu należy dać nieznajomej szansę na wykazanie się.
- Nie należy ufać postawie. Łatwo nią zmylić przyszłe ofiary i osiągnąć zamierzone niecne cele, aczkolwiek panienka nie wygląda w najmniejszym stopniu na oszustkę. - odparła spokojnie, zajmując przy tym wskazane miejsce przy stoliku. Przez głowę nie przeszło Blance, aby zostawić wszelkie rzeczy na ziemi. Zawartość była zbyt cenna, a kto wie, co może się wydarzyć. - Może wszystkim naraz? Każde z tych słów da się wpleść w kolejne. - dodała, poprawiając kapelusz i obdarzając kobietę kolejnym uśmiechem po krótkiej przerwie.
Z łatwością wyłapała cytowane słowa, choć nie miała pojęcia kto mógł być autorem.
Ważniejsze było przesłanie, toteż skupiła się na nim i szybko wyciągnęła pewne wnioski. Na chwilę obecną, wolała przemilczeć przytoczenie owego tekstu i przejść do kolejnej wypowiedzi.
- Dorośli są zbyt problematyczni. - rzekła, nie starając się nawet wytłumaczyć swej samotności. - Nie zamierzałam panienki przestraszyć, więc proszę o wybaczenie, jeśli tak się stało. Pierwsze spotkanie i komplement? Jest panienka za miła. - stwierdziła wiedźma, opuszczając zaraz wzrok na stół i przyglądając się zastawie.
Ciężko było wpasować się w typowe dziecko, będąc w środku w pełni dorosłą osobą, wobec tego Blanka czasami popełniała błędy w wypowiedziach. Jej słownictwo pewnie srogo wykraczało poza  możliwości normalnej, dwunastoletniej dziewczynki. Na całe szczęście, ludzie mogli postrzegać ją jako bardzo utalentowane dziecko i tym samym, nie wzbudzała większych podejrzeń.
- Mogę poznać imię panienki? Znacznie ułatwiłoby to nam pogawędkę w ten przepiękny dzień. Właściwie... Nazywam się Blanka, powinnam zacząć od tego na samym początku. Mój błąd. - poprawiła się, wracając spojrzeniem na jasnowłosą, aby zaraz kontynuować - Po braku towarzystwa wnioskuje, iż wizyta w tym miejscu była w celu wypoczynkowym, mam rację? W takim razie, ktoś lub coś bardzo musiało panienkę wymęczyć. - rzuciła drobnym żartem, jednak mógł się on okazać kluczowym rozpoczęciem kolejnego tematu.



(Wooohooo!)

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zagajnik   

Powrót do góry Go down
 
Zagajnik
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Zagajnik Tytanów
» Zagajnik

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Wishtown :: Lasy :: Ponury bór-
Skocz do: