IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Lynneuszowe

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Lynn Cavendish
Zegarmistrz
avatar

Liczba postów : 264
Join date : 10/02/2016

PisanieTemat: Lynneuszowe   Wto Lip 12, 2016 3:33 pm

Temat z relacjami, które opisuję wraz z rozwojem fabuły. Jeśli ktoś jest chętny na coś nowego, zapraszam na PW~

  • Shilvia – jego wychowanka, przydupas, niewolnik i służąca w jednym. Poznał ją w nietypowych okolicznościach, bowiem Shilvia w pełni swojego geniuszu włamała się do jego zakładu i słysząc kroki, schowała się tam, gdzie, cóż – nikt normalny nie zagląda, co nie? Weszła pod stół, najwyraźniej licząc, że koleś sobie pójdzie ze swojej pracowni przed nią. Ale chwila! Nie ma co osądzać ewidentnie skrzywionej na umyśle, jedzącej sztućce dziewczynki! Lynn w całej swojej wspaniałomyślności postanowił nieco naprostować jej światopogląd; nauczyć jak nie wpieprzyć się na stos w pierwszych trzydziestu sekundach po ruszeniu na miasto. A poza tym Shilvia ma u niego drobny dług (za zjedzone narzędzia) do spłacenia, a prędko nie będą kwita, o nie! Aktualnie dziewczyna służy pracuje w jego zakładzie zegarmistrzowskim.
  • Isabelle – z początku łączyło ich jedno. Broń Isabelli, której był twórcą (za starych czasów jako balsamista) i musiał co jakiś czas robić przegląd. Oczywiście, nie byłby sobą, gdyby przy okazji nie rzucał między wierszami haseł, głoszących, że Inkiwzycja jest złem ostatecznym tego świata, a Inkwizytorzy jako jedyni zasługują na spalenie na stosie. Robił to cierpliwie, z uporem, nigdy nie zdradzając wszystkich swoich myśli. Aż pewnego dnia upadł zapewne na głowę i powiedział o słowo za dużo. A później, co gorsza, zaciągnął u niej dług, którego nie spłaci raczej nigdy. To jednak nie powstrzyma go przed podejmowaniem dalszych prób „nawracania” dziewczyny, jako że widzi w niej jeszcze cień nadziei. W ogólnym ujęciu lubi ją i wypowiada się o dziewczynie dobrze, jednak ciężko oprzeć się wrażeniu, że traktuje ją jeszcze jako dziecko i kolejną wychowankę.
  • Nancy – kobieta, którą aktualnie widzi najczęściej w swoim życiu, a jednak ma z nią wspólnego tyle co tematy o pogodzie i… nie zapominajmy! Zakup białych lilii! Ich cotygodniowa tradycja, rytuał odbywający się bez względu na pogodę i humory, przebiegający zawsze tak samo i bez większych emocji. Aż do czasu. Drobny incydent zmusił ich do szczerości, ba – wyjawienia okruchów swojego życia, wyznania spraw, o których nie mówi się głośno, a przynajmniej nie osobie obcej. Bo tak właśnie zachowywali się do tej pory Lynn i Nancy. Jak osoby sobie obce. Teraz zegarmistrz czuję się w obowiązku odpłacić się za odrobinę poświęcenia, jakiego wcale nie musiała mu oddawać. I cóż, w tym przypadku zamierza swojego słowa dotrzymać.
  • Matthew – Uzupełnię, jak zakończymy retro, ot~! <3
  • Antoniette – w trakcie

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t243-lynn
 
Lynneuszowe
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Wishtown :: Organizacja :: Zapisy :: Relacje-
Skocz do: