IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dzika plaża

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Elaine
Obłąkana zielareczka
avatar

Liczba postów : 31
Join date : 29/08/2016

PisanieTemat: Dzika plaża   Sro Sie 31, 2016 9:36 pm

W tym miejscu brzeg rzeki przyjął formę kamienistej plaży. Płytkie dno pozwala na brodzenie w wodzie, jednak kilka kroków od brzegu gwałtownie się zapada, mogąc doprowadzić do zguby nieostrożnego śmiałka. Choć miejsce to nie leży daleko od miasta, nie cieszy się popularnością, jako że rzeka tutaj jest zimna i niebezpieczna, a plażę otaczają gęste krzewy i zarośla.  

~*~

- Nie, nie ma tutaj nikogo…
Młoda kobieta ostrożnie wkroczyła na plażę, rozglądając się z uwagą. Trafiła tutaj przypadkiem, gdy zdecydowała się uciec od zgiełku centrum miasta. Tylko na chwilę, nie postrzegała obrzeży jako całkowicie bezpieczne, ale nie mogła już wytrzymać. W ciągu kilku ostatnich dni za każdym razem, gdy tylko próbowała znaleźć jakąś pracę, spotykała się z niechęcią i odmową. Musi coś wymyślić, żeby znaleźć jakieś zajęcie, najlepiej stałe. W końcu jak długo można żywić się dzikimi jabłkami.
- Odejdź przecz, przepadnij – warknęła, patrząc nagle w bok. Po cienistej postaci, którą jeszcze chwilę temu zobaczyła kątem oka, nie było już śladu.
- Niee, tu nic nie dzieje się naprawdę, nie dzieje się, niee – na krótką chwilę schowała twarz w dłoniach, spazmatycznie łapiąc powietrze. Ostatnie wydarzenia mocno nadwyrężyły jej psychikę. Na szczęście w razie czego ma jeszcze przy sobie trochę ziół.
Podeszła do brzegu i przyjrzała się. Rzeka wyglądała nie najgorzej, choć znacznie mniej przyjemnie w porównaniu z jej miejskim odcinkiem. Elaine, tak jak stała, boso, wkroczyła do niej. Podciągnęła suknię prawie do bioder, aby uniknąć zamoczenia materiału. Przeszywające zimno przeniknęło ją do szpiku kości. Po dwóch, trzech krokach woda sięgała kobiecie ponad połowę ud.
- Woda oczyszcza… - mruknęła, mocząc dłoń i przemywając nią twarz – ale może przynieść też zagładę i karę...

___________________


Karta Postaci ♥♠ Relacje

Lista sesji
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rachel Herrington
Akrobatka
avatar

Liczba postów : 92
Join date : 11/06/2016

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Czw Wrz 01, 2016 2:48 am

Rachel szła beztrosko dróżką, prowadzącą w bliżej nieznanym dziewczynie kierunku. Nie sprawiała wrażenia, by w obecnym momencie szczególnie się tym przejmowała. Zamiast tego spoglądała w niebo, stąpając lekko po ścieżce. Co prawda zawędrowała tutaj, starając się uniknąć Inkwizycji, którą zauważyła niepokojąco blisko. Zwinęła więc swoje jestestwo i postanowiła się przebrać. Dalej miała na sobie dosyć charakterystyczny strój do występów, a co było lepszym miejscem do zmiany ubrań, niż kawałek rzeki i osłona z gęstych krzaków? Skoro już i tak była w tych okolicach…
Weszła między zieloną ścianę zarośli. Musiała przyznać, że przerażało ją to miejsce. Niezbyt pewnie czuła się między drzewami, a co dopiero mówić o ich mniejszych kuzynach. Szła jednak dzielnie przed siebie. Póki ma nad sobą niebo, nic złego nie powinno się stać.
Po kilku minutach przedzierania się, wyszła wreszcie na w miarę otwartą przestrzeń. Jej oczom ukazała się rzeka o jasnych zębach kamieni, wystających ponad lustro wody i ich braciach otaczających brzeg. Jednocześnie dziewczynę uderzyła woń czystego, wilgotnego powietrza i przyjemny szum w uszach. Przymknęła oczy, rozkoszując się chwilą.
Otworzyła je, gdy usłyszała rozchlapującą się wodę. Nie widziała tu nikogo wcześniej… A jednak. Wyszukała wzrokiem tajemniczą osóbkę, brodzącą prawie po pas w rzece. Rachel postanowiła podejść bliżej, trochę niepewna, czy powinna to robić.
- Nie spodziewałam się spotkania kogoś w takim miejscu – odezwała się delikatnym, miękkim głosem. Jednocześnie uśmiechnęła się lekko, by pokazać, że nie ma złych zamiarów.

___________________


-  Czy stoję wystarczająco blisko, żeby twoja iluzja się powiodła?

-  Czy jeżeli zaprzeczę, to podejdziesz bliżej?



SPECJALNIE DLA VIV
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elaine
Obłąkana zielareczka
avatar

Liczba postów : 31
Join date : 29/08/2016

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Czw Wrz 01, 2016 1:03 pm

Drgnęła lekko, gdy nagle usłyszała za sobą głos, a na jej twarzy zagościł wyraz zmieszania i strachu. Pierwsze, o czym pomyślała, to halucynacja, te jednak nigdy nie odzywały się tak uprzejmie. Wzięła głęboki wdech i lekko obejrzała się za siebie. Dostrzegła delikatną blondynkę ze słodkim uśmiechem, która nienachalnie przypatrywała się Elaine. Kobieta poczuła narastającą panikę i odwróciła się gwałtownie.
- Och, nie, miało tutaj nikogo nie by… - słowa przerodziły się w okrzyk, gdy dziewczyna lekko się cofnęła i natrafiła stopą na krawędź dna. Zachwiała się i upadła, a po chwili szamotania w wodzie, udało jej się wydostać na płyciznę.
- Och nie… - jęknęła żałośnie, wychodząc na brzeg. Mokra suknia przylepiała się jej do ciała, tak samo zresztą jak wolne kosmyki, które uciekły z warkocza. Kobieta jednak szybko przypomniała sobie o nieznajomej, kierując ku niej spojrzenie pełne przerażenia i zawstydzenia.

___________________


Karta Postaci ♥♠ Relacje

Lista sesji
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rachel Herrington
Akrobatka
avatar

Liczba postów : 92
Join date : 11/06/2016

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Czw Wrz 01, 2016 11:30 pm

Rachel niezwykle zaskoczyło zachowanie nieznajomej. O ile drgania i podskoki były raczej normalnym elementem zachowania, gdy słyszy się kogoś za sobą, szczególnie w miejscu takim jak to, o tyle skoki i uciekanie w głąb rzeki już nie. Czy Rachel powiedziała coś nie tak, miała coś na twarzy, a może jednak nie powinna tak nagle wyskakiwać z krzaków? Nie zdążyła się nawet głębiej nad tym zastanowić, bo przed oczami ujrzała zamieszanie i wzburzenie rozchlapywanej wody w akompaniamencie rozpaczliwych krzyków. Tego nie przemyślała. W pierwszej chwili stanęła zupełnie zdezorientowana, w drugiej rzuciła się do przodu z najszczerszą chęcią pomocy, a w następnej stanęła tuż przy tafli, gdy pierwsze fale dotknęły jej butów. Przecież nie umiała pływać! Jedynie mogła doprowadzić do sytuacji, gdy obie będą miały problem.
Na szczęście kobiecina zdołała wydostać się o własnych siłach. Gdy wyszła na brzeg, blondynka mogła przyjrzeć się bliżej. Oceniła, że kobieta jest starsza od niej, ale nie robiła dobrego wrażenia. Nie mogła przyjrzeć się jej dokładniej jej twarzy, ale mimo to zauważyła, że nie jest szpetna. Jednak wychudzona sylwetka z pewnością nie dodawała jej uroku.
- Przepraszam! Nie chciałam pani przestraszyć… - zaczęła się szybko tłumaczyć. Chciała odwrócić wzrok, widząc zawstydzenie u drugiej strony, ale przecież tak jej nie zostawi. Delikatny wiatr dawał się we znaki nawet blondynce, a co dopiero kobiecie, która dopiero co wyszła z rzeki. – Okryj się płaszczem. Tylko najpierw proponuję zdjąć mokre ubranie – zaproponowała, ściągając z ramion swój, co prawda przesiąknięty przygodami, ale jednak ciepły płaszcz.

___________________


-  Czy stoję wystarczająco blisko, żeby twoja iluzja się powiodła?

-  Czy jeżeli zaprzeczę, to podejdziesz bliżej?



SPECJALNIE DLA VIV
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elaine
Obłąkana zielareczka
avatar

Liczba postów : 31
Join date : 29/08/2016

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Pią Wrz 02, 2016 5:57 pm

- Ach, nie, nie trzeba – wykrzyknęła kobieta, potrząsając głową i rozchlapując tym samym krople wody dookoła. - Naprawdę, nie trzeba!
Elaine próbowała się wycofać, nie odwracając się do dziewczyny plecami. Nie czuła się dzisiaj zdolna do jakichkolwiek kontaktów z innymi ludźmi, a na dodatek nieznajoma w pewien sposób onieśmielała ją i niepokoiła. Jej twarz była piękna i szlachetna, ruchy subtelne, a sposób mówienia charakterystyczny dla klasy wyższej. Jednocześnie kolorowy strój wskazywał na powiązania ze sztuką uliczną. Bardzo dziwne połączenie.
- Proszę o wybaczenie, ale… ale muszę już odejść – wyjąkała, wypatrując wygodnego przerzedzenia zarośli.
I jeszcze ten wiatr. Kobieta wzdrygnęła się gwałtownie, czując smagnięcie zimna na mokrej skórze. Mówiąc szczerze, nie pogardziłaby ciepłym okryciem, gdyby nie wiązałoby się to ze spoufaleniem z nieznajomą i ściągnięciem przemoczonej sukni.
Kontemplując tak wszystko możliwe wyjścia z tej sytuacji i ewentualne drogi ucieczki, donośnie, ale i słodko… kichnęła.

___________________


Karta Postaci ♥♠ Relacje

Lista sesji
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rachel Herrington
Akrobatka
avatar

Liczba postów : 92
Join date : 11/06/2016

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Sob Wrz 10, 2016 2:26 am

- Nie trzeba? – uniosła delikatnie brwi w wyrazie zdziwienia i lekkiego rozbawienia. Widziała, że kobieta się trzęsie, ale Rachel nie chciała interweniować na siłę. Wyglądała na tak przestraszoną, że gotowa była uciec w najbliższe krzaki, byleby tylko zejść blondynce z oczu. Zupełnie niepotrzebnie, przecież nie zrobi jej krzywdy.
- Nigdzie nie pójdziesz w tak mokrym ubraniu. Rozchorujesz się. – powiedziała stanowczo. Sama właściwie nie wiedziała dlaczego, skoro kobiecina się upierała…  Jakby na potwierdzenie wcześniej wypowiedzianych słów usłyszała kichnięcie. – Widzisz?
Podeszła krok bliżej. Miała nadzieję, że nieznajoma znów się nie wystraszy. Tym razem mogła już się nie wydostać z wody.
- Powinnaś się przebrać i założyć coś ciepłego.  Weź to. – Uśmiechnęła się możliwie jak najprzyjaźniej. Podeszła jeszcze bliżej i położyła przed nią kawałek materiału. – Mogę się odwrócić. – dodała jeszcze i na potwierdzenia swoich słów odeszła kawałek i odwróciła w przeciwnym kierunku.
Nie sądziła, że kobiecina byłaby w stanie zrobić jej krzywdę.

___________________


-  Czy stoję wystarczająco blisko, żeby twoja iluzja się powiodła?

-  Czy jeżeli zaprzeczę, to podejdziesz bliżej?



SPECJALNIE DLA VIV
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elaine
Obłąkana zielareczka
avatar

Liczba postów : 31
Join date : 29/08/2016

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Sob Wrz 10, 2016 12:10 pm

Wzrok kobiety szybko skierował się w dół, na płaszcz, który blondynka ułożyła tuż przed nią. Teraz, gdy się odwróciła, Elaine miała wręcz idealną sposobność, by uciec. Może dziewczyna nie będzie jej gonić. Była… taka dziwna. Taka uprzejma, uśmiechnięta i przyjazna. Ludzie zwykle nie traktowali jej w ten sposób, a nawet jeśli darzyli ją przychylnością, to nie aż tak… słodko. Elaine zaczęła się w nią intensywnie wpatrywać. Dałaby głowę, że blondynka jest arystokratką. Wiele za tym przemawiało. Wszyscy przedstawiciele klasy wyższej, których do tej pory spotkała Elaine, charakteryzowali się pewnego rodzaju dumą i próżniactwem, które budowały mur między nimi a przeciętnymi ludźmi. Na dodatek mieli te swoje bogate, wielowarstwowe stroje, wymodelowane włosy i sztywne obyczaje. Młoda dziewczyna była inna. Taka świeża, naturalna i wolna. Zarazem lekka i eteryczna, jakby była delikatną boginką.
Czy jest prawdziwa?
Elaine potrząsnęła głową, starając się odrzucić od siebie tę myśl. Oczywiście, że jest prawdziwa, czyż nie? Stoi teraz niewinnie, wpatrując się w niebo. Czemu miałaby być nieprawdziwa?
Może jest Koszmarem?
Nieee, na pewno nie. Oni to bestie. Żądne krwi i rozrywki kosztem innych potwory. Niemożliwe, by była Koszmarem.
Oni umieją zwodzić i się kamuflować.
Może i tak, ale jednak…
Sprawdzę. Po prostu sprawdzę. Muszę sprawdzić. Może jest halucynacją. Może zniknie, gdy jej dotknę. Może nie istnieje. Może powinnam uciekać. Ale sprawdzę. To tylko chwila.
Niepewnym krokiem ruszyła do przodu. Poruszała się najciszej, jak tylko mogła. Gdy już dotarła do dziewczyny, zawahała się na chwilę, jednak zdecydowała się kontynuować. Uniosła rękę i delikatnie dotknęła lewego ramienia kobiety.
- Jesteś prawdziwa? - nie czekając na odpowiedź, drugą ręką złapała jej prawy nadgarstek, szukając pulsu. - A może jesteś tylko halucynacją? - z bliska przyjrzała się jej głowie, doszukując się rogów. - A może skrytym Koszmarem?
Elaine zamrugała gwałtownie, gdy ocknęła się z lekkiego transu i uświadomiła, co uczyniła. Szybko odsunęła się od blondynki, mamrocząc pod nosem przeprosiny.
- Proszę o wybaczenie, panienko, ja nie chciałam, naprawdę nie chciałam...

___________________


Karta Postaci ♥♠ Relacje

Lista sesji
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rachel Herrington
Akrobatka
avatar

Liczba postów : 92
Join date : 11/06/2016

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Wto Wrz 13, 2016 11:31 pm

Rachel dłuższą chwilę stała odwrócona, krzyżując ręce na piersi. Nie spodziewała się zagrożenia, więc przyjęła swobodną pozycję. Złapała się na tym, że uważnie stara się doszukać   jakichś bliżej nieokreślonych kształtów w krzaku naprzeciw niej. Nim doszła do konkretnych wniosków, zdała sobie sprawę, że minęło dobrych parę minut, odkąd dała kobiecie trochę intymności. Zaniepokoiła ją także brak jakichkolwiek odgłosów. Nieznajoma uciekła?
Już się miała odwracać, gdy poczuła dotknięcie na swoim ramieniu. Pytania, które usłyszała później, najpierw ją zdziwiły, by później wywołać delikatny uśmiech. Pozwoliła się obejrzeć dokładnie, po czym odwróciła się do niej łagodnym ruchem.
- Zapewniam cię, że nie śnisz – powiedziała, przechylając nieco głowę w geście delikatnego rozbawienia. – We śnie niebo nie miałoby tak czystej barwy. Tam jest tylko mrok i niepewność.
I drogi, które prowadzą donikąd – dodała w myślach.
Szczerze mówiąc, pierwszy raz ktoś pomyślał, że mogłaby być koszmarem. Uderzyła ją abstrakcyjność tej myśli. Widywała te istoty w cyrku, niemal do nich przywykła. Z całą pewnością nawet nie była do nich podobna.
- Gdyby koszmary były tak przyjazne, świat wyglądałby nieco inaczej, prawda?  Nie jestem jednym z nich. – wyjaśnila spokojnie. Nie było sensu traktować tego jako zniewagę i niepotrzebnie się wściekać. Chciała dodać coś jeszcze, ale ugryzła się w język. Wszędzie mogli kryć się szpiedzy i przyjaciele Inkwizycji lub ludzie gotowi wszystko im wyśpiewać. Nie sądziła, żeby kobiecina była jedną z takich osób, ale gdyby nie ostrożność, Rachel już dawno mogła skończyć na stosie.

___________________


-  Czy stoję wystarczająco blisko, żeby twoja iluzja się powiodła?

-  Czy jeżeli zaprzeczę, to podejdziesz bliżej?



SPECJALNIE DLA VIV
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elaine
Obłąkana zielareczka
avatar

Liczba postów : 31
Join date : 29/08/2016

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Czw Wrz 15, 2016 10:49 pm

Och, a zatem nieznajoma nie poczuła się urażona… Elaine odetchnęła z ulgą, jednak zmartwienie wkrótce powróciło.
- Sen… - powiedziała prawie szeptem, kierując wzrok gdzieś ku rzece. - Ach, sny… Skąd wiadomo, co jest snem, a co jawą? Co tylko ułudą, a co dzieje się naprawdę? - spojrzała prosto w oczy dziewczynie. - Koszmary potrafią niewiele różnić się od ludzi, a ludzie od Koszmarów. To dlatego ten świat tak wygląda – dodała twardo, a potem lekko się uśmiechnęła.
Uśmiech przerodził się w krótki, histeryczny śmiech. Objęła się ramionami, na moment odpływając myślami. Puste spojrzenie błądziło po okolicy, gdy powoli, ale bezwiednie się rozglądała. Sen. Jawa. Sen. Jawa. Wielkie, czworonożne stworzenie przeciągnęło się gdzieś na obrzeżach pola widzenia, po czym wskoczyło do wody. Nic nie wzburzyło powierzchni rzeki. Czarny cień przemknął po prawej stronie kobiety. Wzdrygnęła się jedynie, nie szukając go wzrokiem. I tak nie istniał. Sen czy jawa? Gwałtownie się obejrzała, przypomniawszy sobie o czymś.
Jej torba leżała dokładnie tam, gdzie kobieta położyła ją przed wejściem do rzeki. Sucha i bezpieczna, skrywająca wszystkie skarby Elaine. Przede wszystkim parę nieco przywiędłych listków. Najlepiej było je parzyć, jednak spożyte na surowo również dawały pożądany efekt, niestety słabszy. Na domiar złego dominowały wtedy skutki niepożądane. Jeśli nie wydarzy się coś niespodziewanego, zaraz po powrocie do swojego tymczasowego domu przygotuje sobie napar.
Wróciła myślami do nieznajomej i znów na nią spojrzała. Dziewczyna chyba nie miała złych zamiarów, jednak Elaine wciąż czuła niepokój. I nic nie mogła na to poradzić.

___________________


Karta Postaci ♥♠ Relacje

Lista sesji


Ostatnio zmieniony przez Elaine dnia Sob Wrz 17, 2016 3:18 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rachel Herrington
Akrobatka
avatar

Liczba postów : 92
Join date : 11/06/2016

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Sob Wrz 17, 2016 4:11 am

Spojrzała w niebo. Tym razem nie powitało jej swym zwyczajnym, błękitnym całunem. Jego barwa trochę przybladła, zasłonięta przez niewielkie chmury. Zupełnie jak jej dusza.
- Masz rację - powiedziała. - Każdy ma w sobie coś z Koszmara. Co jednak nie oznacza, że każdy człowiek musi być zły. Właściwie to sami podejmujemy decyzję, do kogo nam bliżej. A sny... Sny są tajemnicą. - Ponownie spojrzała na kobiecinę, która zaczynała się histerycznie śmiać. Była szalona? A może to oznaki histerii? Rachel teraz nie była pewna, czy powinna wdawać się z nieznajomą w dalszą dyskusję. Może powinna po prostu odejść? A z drugiej strony ciekawość, kim owa istota jest, nie dawała jej spokoju. Widziała jej niespokojny wzrok, błądzący w bliżej nieokreślonym kierunku. Szukała czegoś? A może kogoś się obawiała? Inkwizycja?
- Właściwie co tu robisz? Mieszkasz w mieście? Może w czymś ci pomóc? - spytała.

___________________


-  Czy stoję wystarczająco blisko, żeby twoja iluzja się powiodła?

-  Czy jeżeli zaprzeczę, to podejdziesz bliżej?



SPECJALNIE DLA VIV
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elaine
Obłąkana zielareczka
avatar

Liczba postów : 31
Join date : 29/08/2016

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Sob Wrz 17, 2016 11:31 pm

Przekrzywiła lekko głowę, słysząc pytanie blondynki. Czy był sens w udzielaniu odpowiedzi? I tak Elaine chciała już uciec. Mogła zrobić to, gdy była ku temu sposobność. Straciła okazję.
Nagle jej uwagę przykuł punkt daleko za plecami dziewczyny. W górze rzeki, ciemny, lecz wyraźny kształt. Postać ludzka. Nie, nie w całości. Zbyt wysoka na człowieka, o zbyt długich rękach, zakończonych szponami. Głowę wieńczyły długie i zakręcone rogi. Postać stała bez ruchu, wpatrzona w horyzont. Elaine poczuła jak wzbiera w niej panika.
Koszmar.
To na pewno Koszmar.
Jeszcze mnie nie zauważył.
Mogę uciec. Muszę uciec.
Uciekaj. Uciekaj. Uciekaj. Uciekaj. Uciekaj. Szybko! Uciekaj. Uciekaj. Jeszcze nie widzi. Uciekaj. Uciekaj. Uciekaj. Uciekaj. Uciekaj. Nie, chwileczkę… Teraz! Uciekaj. Uciekaj. Uciekaj. Uciekaj. Uciekaj. Uciekaj. Uciekaj. Uciekaj. Ona też musi uciec… Uciekaj. Uciekaj. Uciekaj. Uciekaj. Uciekaj. Uciekaj. Uciekaj. Uciekaj. Zostaw ją! Uciekaj. Uciekaj. Uciekaj. Uciekaj. Uciekaj. Uciekaj. Uciekaj. Uciekaj. Uciekaj. Nie!

Rozsądek wygrał z instynktem. Rzuciła się do przodu, w stronę niczego nieświadomej blondynki, i pociągnęła ją w dół. W stronę zarośli. Ucieczka może zdać się na nic, za to kryjówka… Jeśli los będzie sprzyjał.
Ostre pędy roślinności smagały kobietę po ramionach, gdy poruszała się niespokojnie, starając się znaleźć wygodną pozycję. Siedzenie na kamieniach nie było szczytem wygody, ale cóż. Gestem nakazała nieznajomej dziewczynie zachowanie ciszy i spokoju.
- Musimy się ukryć – wyszeptała, oddychając szybko i łapczywie. - Nie może nas zauważyć, po prostu nie może.

___________________


Karta Postaci ♥♠ Relacje

Lista sesji
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rachel Herrington
Akrobatka
avatar

Liczba postów : 92
Join date : 11/06/2016

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Nie Wrz 18, 2016 2:35 am

Po raz kolejny podczas ich spotkania kobieta ją zadziwiła. Nie otrzymała odpowiedzi na swoje pytanie, za to dostała coś dziwniejszego. Po kilku minutach milczenia została zaciągnięta w krzaki, nim w ogóle zorientowała się, co się dzieje.
Zauważyć? Kto?
Nie zdążyła zarejestrować żadnych podejrzanych obiektów w ich zasięgu, a teraz było już za późno. Krzaki zasłaniały możliwość szerszej obserwacji.
A więc została poniekąd zmuszona do tkwienia w niewygodnej pozycji, podrapana przez gałęzie i za jedyną towarzyszkę miała szaloną kobiecinę. Mogło być coś gorszego? A tak, kompletnie nie wiedziała przed kim się ukrywają.
- Kto? - spytała szeptem, gdy minęła pierwsza fala niezrozumienia i złości. Spróbowała wygodniej usiąść, ale jej próby spełzły na niczym. Świetnie. - Kto nie może nas zauważyć?
Być może kręci się tu ktoś z Płaszczyków. Jednak z drugiej strony, co oni mieliby robić tutaj? Śledzili ją?
Rachel próbowała panować nad oddechem, który mimowolnie nieco przyspieszył.

___________________


-  Czy stoję wystarczająco blisko, żeby twoja iluzja się powiodła?

-  Czy jeżeli zaprzeczę, to podejdziesz bliżej?



SPECJALNIE DLA VIV
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elaine
Obłąkana zielareczka
avatar

Liczba postów : 31
Join date : 29/08/2016

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Nie Wrz 18, 2016 3:16 pm

Spojrzała na dziewczynę swoimi pełnymi przerażenia oczami. Ta wydawała się być zirytowana jej czynem, ale Elaine była pewna, że gdyby tylko zobaczyła… Teraz jednak za późno na wyglądanie.
- Koszmar – odpowiedziała prawie bezgłośnie, jednocześnie w skupieniu nasłuchując niepokojących dźwięków. - Widziałam go, był daleko, ale one potrafią być szybkie. Mam nadzieję, że nas nie zauważył.
Zaraz potem dopadły ją wątpliwości. A co jeśli… nic tam nie było? W takim wypadku chciałaby się zapaść pod ziemię, by nie musieć spojrzeć nieznajomej w oczy ponownie. Jeszcze tylko chwila. Na wszelki wypadek.
Objęła swoje własne kolana, podciągając je do piersi. W jednej chwili poczuła na barkach przytłaczający ciężar negatywnych emocji. Wstyd, smutek, osamotnienie. Wszystkie te uczucia niezaprzeczalnie odmalowały się na jej twarzy, gdy pustym wzrokiem wpatrywała się przed siebie.

___________________


Karta Postaci ♥♠ Relacje

Lista sesji
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rachel Herrington
Akrobatka
avatar

Liczba postów : 92
Join date : 11/06/2016

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Sro Wrz 21, 2016 9:09 pm

- Koszmar? - powtórzyła ze zdumieniem. Nie, była pewna, że zauważyłaby podejrzaną sylwetkę. Co jak co, ale te potwory ciężko było przeoczyć. A może próbuje tylko skłamać przed sobą, żeby poczuć się lepiej?
Cały czas wpatrywała się w kobietę. Z każdą kolejną chwilą nabierała większego przekonania, że kobieta faktycznie jest szalona. Ten obłęd w jej oczach... I wygląd. Przez co musiała przejść?
Rachel westchnęła cichutko. Nie mogą przecież przesiedzieć całego dnia w tych krzakach. Ktoś musiał być tu odważny i pójść sprawdzić, czy w okolicy na pewno nic nie ma. Wszystkie znaki wskazywały na to, że musi to zrobić blondynka. Tylko spokojnie.
- Pójdę sprawdzić. Ty zostań tutaj. - poleciła i powoli wstała. Zaklęła, gdy jedna z gałęzi porwała kosmyk jej włosów. W końcu jednak wydostała się z kryjówki, modląc się, by chociaż była wystarczająco szybka, by uciec w razie konieczności.
Przykucnęła przy linii krzaków, lustrując otoczenie. Pusto. Zmieniła się jedynie pozycja słońca.
- Widzisz? Nic tu nie ma. - Odezwała się, wyprostowała i odwróciła do kobiety.

___________________


-  Czy stoję wystarczająco blisko, żeby twoja iluzja się powiodła?

-  Czy jeżeli zaprzeczę, to podejdziesz bliżej?



SPECJALNIE DLA VIV
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elaine
Obłąkana zielareczka
avatar

Liczba postów : 31
Join date : 29/08/2016

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Czw Wrz 22, 2016 8:40 pm

- Nie, poczekaj! - rzuciła teatralnym szeptem, próbując złapać dziewczynę za rękę i zatrzymać w kryjówce. Blondynka zdążyła jednak się wyprostować, a palce Elaine ledwie musnęły jej skórę. Kobieta zamarła, z podziwem i strachem obserwując poczynania nieznajomej. Wydawała się nie znać strachu. Elaine ponownie skuliła się, chcąc uwolnić się od brzemienia złych uczuć.
Dziewczyna szybko zorientowała się w sytuacji i ponownie przemówiła. Słowa, które wypowiedziała, były tymi, których obawiała się Elaine. A więc jednak. Kobieta zaczerpnęła spazmatycznie powietrza, powstrzymując szloch. W następnej chwili zaś zerwała się z miejsca i chwiejnym truchtem podbiegła do swojej torby. W pośpiechu poczęła w niej grzebać, wyraźnie czegoś szukając. Na twarzy kobiety pojawił się grymas czystej rozpaczy, gdy przerzucała rzeczy, cicho mamrocząc pod nosem niezrozumiałe słowa. W końcu jednak znalazła to, czego poszukiwała. Pęczek małych woreczków z różnobarwnymi wstążeczkami. Odnalazła ten oznaczony kolorem zielonym, po czym wysypała jego zawartość na dłoń. Zostało mniej, niż się spodziewała – zaledwie jeden, cały liść i parę drobnych kawałeczków. Musiało wystarczyć. Bez wahania wzięła zioła do ust, by powoli je przeżuć.

___________________


Karta Postaci ♥♠ Relacje

Lista sesji
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rachel Herrington
Akrobatka
avatar

Liczba postów : 92
Join date : 11/06/2016

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Pon Sty 09, 2017 5:12 pm

Rachel zamrugała kilka razy, gdy kobiecina przebiegła z przestrachem do swojej torby. Ze zdziwieniem przyglądała jej się chwilę w delikatnym osłupieniu, próbując domyślić się, czego kobieta mogła szukać. Broni? Zamierza zaatakować owe "coś"? Blondynka miała już powoli dość dziwnego zachowania nieznajomej, co do której już miała pewność, że jest szalona. Tylko czy zdolna do zaatakowania kogoś? Bądź co bądź, nie wyglądała na taką, ale kto wie? Na pewno była nie do końca poczytalna.
Jednak panienka zamiast się odsunąć i nie próbować więcej dotrzeć do kobieciny, wychyliła się z lekkim zaciekawieniem, widocznym spod zmarszczonych brwi, a później ostrożnie podeszła. Nie chciała wystraszyć osóbki, bo obie mogły ucierpieć. Gdy zbliżyła się, zauważyła, że w torbie bynajmniej nie trzyma broni, a woreczki zawierają zioła. Lekarstwo?
- Cóż to za ziele? - spytała spokojnie, łagodniejąc. - Masz ich chyba więcej, prawda? Sama zbierasz?
Sądząc po jej ubiorze i stanie higieny, była biedna. Mało prawdopodobne, by korzystała z usług zielarza, którzy dodatkowo życzyli sobie kroci za swoją pracę. Zwłaszcza, gdy każdy mógł być podejrzany o czary.

___________________


-  Czy stoję wystarczająco blisko, żeby twoja iluzja się powiodła?

-  Czy jeżeli zaprzeczę, to podejdziesz bliżej?



SPECJALNIE DLA VIV
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elaine
Obłąkana zielareczka
avatar

Liczba postów : 31
Join date : 29/08/2016

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Pon Sty 09, 2017 8:05 pm

Elaine wzdrygnęła się, gdy usłyszała głos nieznajomej dobiegający z bliska. Nie spodziewała się, że dziewczyna zdecyduje się podążyć za nią, prędzej przewidywałaby, że wykorzysta okazję i ucieknie. Kobieta odwróciła się z przestrachem, napotykając spojrzenie blondynki, po czym wzruszyła nieznacznie ramionami.
- Nie pamiętam jego dokładnej nazwy… - przyznała się cicho, nieśmiałymi ruchami chowając resztę ziół. - Lecz nie jest popularne, mało który zielarz je stosuje…
Zawahała się, czy mówić więcej. Nie ufała nieznajomej, a ludzie, którzy parali się zielarstwem inaczej niż zawodowo i oficjalnie, często padali ofiarą plotek i posądzeń o czary. Elaine wolała tego uniknąć, w końcu i tak żyła na krawędzi przez swoje szaleństwo. Jeszcze raz zerknęła na dziewczynę, niepewna co począć. Dziewczę nie wyglądało przecież groźnie…
- Tak, sama – przyznała z lekkim kiwnięciem głową, po czym wstała i zarzuciła torbę na ramię. Nie powinna zostać tu dłużej, szczególnie, że lada moment zioła zaczną działać. Wtedy wolałaby odpocząć w zaciszu swojego prowizorycznego mieszkania. - Głównie dla użytku własnego.
Powiedziała to, nim zdążyła ugryźć się w język. Za dużo, zbyt podejrzane. Czas nagli, a kłopoty nie będą czekały na lepszy moment.
- Ja… Muszę już iść… - mruknęła, rozglądając się w pośpiechu. Nie zauważyła nic niepokojącego. Droga wolna. Teraz. Szybko. - Przepraszam…
Odeszła, nim dziewczyna choćby spróbowała ją zatrzymać. Nie oglądała się, skupiona jedynie na ścieżce i własnych krokach, na ogarniającym ją spokoju i celu swojej wędrówki, wciąż zbyt odległym. Śpieszyła się, dzięki czemu wkrótce opuściła okolice rzeki, kierując się w stronę miasta.

//zt

___________________


Karta Postaci ♥♠ Relacje

Lista sesji
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dzika plaża   

Powrót do góry Go down
 
Dzika plaża
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Dzika plaża
» Dzika plaża.
» Budka na plaży.
» Plaża
» Plaża niestrzeożona

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Wishtown :: Obrzeża Miasta :: Wish River-
Skocz do: