IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Tabula rasa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Tabula rasa
Tkacz doznań
Tkacz doznań
avatar

Liczba postów : 14
Join date : 18/12/2016

PisanieTemat: Tabula rasa   Nie Gru 18, 2016 12:51 am

Imię i nazwisko:
Pseudonim: Tabula rasa
Wiek: 43
Rasa: Koszmar
Płeć: Brak

Grupa: Podróżnik/Postać Specjalna
Ranga: Tkacz doznań
Zawód: Stabilizator przyrostu naturalnego

Moce:
-Kreacja wektorów
Cały spód koszmaru jest polem do tworzenia „wektorów” popularnie nazywanymi mackami. Mogą mieć one bardzo różne postacie, średnicę, kształty, twardość, giętkość, i stopień złożoności. Maksymalnie może mieć ich jedenaście sztuk jednocześnie. Tyle teorii w skrócie. A jak wygląda to w praktyce?
Wektory mogą mieć przeróżne funkcje – przede wszystkim lokomocyjną, gdzie bez ciała porusza się przynajmniej na dwóch z nich, a często na czterech. Chwytną – czy to za pomocą prostych haków, czy dłoni. Tnącą, gryzącą, miażdżącą, wyburzającą – są bardzo plastyczne, aczkolwiek by ich funkcja się zmieniła muszą się najpierw cofnąć do kopuły. Mogą również posiadać mechanizmy rozpylające, pompujące, albo też wysysające. Może też tworzyć na ich powierzchni ssawki
Wyjątkiem od reguły dziesięciu są wektory znajdujące się wewnątrz „jamy gębowej” koszmaru – jest tam masa drobnych zębów, które zaczepiają się w czaszkę ofiary, wysuwając wypustki penetrujące jej ciało. W ten sposób następuje stopniowe trawienie ciała, i pobranie materiału źródłowego do ostatniego, najbardziej skomplikowanego rodzaju wektora...
Humanoidalny wektor. Koszmar jest w stanie stworzyć ciało ze wszystkimi narządami wewnętrznymi i kośćcem. Kreacja takiego zajmuje około czterech godzin, i może mieć on kształt każdej wchłoniętej przez niego osoby. Ma to jednak ograniczenia w postaci trzech niezmiennych elementów: bladej jak papier skóry, niebieskich oczu, i białych jak śnieg włosów. Mogą one być kontrolowane bez bezpośredniego kontaktu (Czyt. przyczepu koszmaru do głowy)
Drugą skomplikowaną formą wektora jest/są cząstkowe rozpylane w powietrzu (Co ma postać drobnej, migotliwej mgiełki) albo wstrzykiwane w cel spory, które mają na celu zapewnienie stałego kontaktu koszmaru z celem, by mógł jak najefektywniej wykorzystywać swoją drugą moc.
-Kreacja jaźni
Koszmar potrafi wpływać na odczucia osoby, z którą ma styczność. Stopień wpływu zależy od tego, jak długo i jak dużą powierzchnią się faktycznie styka – może to być zwykłe uczucie rozdrażnienia, zadowolenia albo sympatii, jak i również strach, euforia, pożądanie, smutek, rozpacz... możliwości jest dużo. Jeżeli faktycznie kontakt jest długotrwały albo dużą powierzchnią – może nawet na jakiś czas narzucać komuś wspomnienia, bądź do pewnego stopnia zmieniać postrzeganie zmysłowe danej osoby. Nie ma jednak mowy o bezpośredniej kontroli umysłu czy ciała – wpływa jedynie na podświadomość.
Jak również można się domyślić – spory tworzone przez koszmar również się wliczają do tego rodzaju kontroli. Zanikają one jednak całkowicie po upływie od 2 do 4 godzin od momentu oddalenia się koszmaru od celu, wraz z ich efektem.

Umiejętności:

-Walka wektorami: Właściwie to mówi samo za siebie. Umie efektywnie wykorzystać swoje macki w walce, zarówno w walce na bliskim jak i dalszym dystansie. Nie posiada jednak wiedzy jak walczyć za pomocą swoich „ludzkich form”.
-Regeneracja: Potrafi przetworzyć okoliczną materię organiczną na swoją, dokonując regeneracji swoich tkanek w stosunku 1:3. Musi ją jednak najpierw przyswoić, czy to w postaci płynnej przez wektory, czy konsumując ją w bardziej tradycyjny sposób.
-Koordynacja i wyczucie równowagi – jest to jednak dosyć duży twór, i chociaż macki są dosyć silne (Humanoidalna też) to punkt równowagi jest dosyć wysoko, przez co potencjał do wywrotek jest dosyć duży. Jednak przez te wiele lat koszmar nauczył się poruszać zarówno samodzielnie jak i przy pomocy ciała. W przypadku tego drugiego ma po prostu taki sam zakres ruchu jak człowiek, ale gdy staje samodzielnie na swoich wektorach jest zdumiewająco płynny i zwinny w swoich ruchach, będąc w stanie np. skoczyć do sufitu, przyczepić się do do niego, i skoczyć w inną stronę.
Niemniej jednak, dalej jest to dosyć charakterystyczny, duży cel.

Umiejętności niebojowe
-Gra na pianinie: Ma całkiem sporą wprawę w grze na tym instrumencie, co przy jedenastu kończynach nie wydaje się być wielką sztuką, ale pozwala to na granie naprawdę bardzo ciekawych utworów. Zwłaszcza, iż...
-Gra na skrzypcach: Tak. Umie jeszcze grać na skrzypcach, w podobnym zakresie.
-Znajomość ludzkiej anatomii: Do stopnia umożliwiającego stworzenie ludzkiego duplikatu. Wykładów na ten temat nie będzie jednak co prawda robić gdyż większość z tych rzeczy jest bardzo intuicyjna.
-Znajomość pisma: Umie czytać i pisać, umiejętność wcale nie taka oczywista u koszmarów.


Charakter: Sam siebie nazywa „kreatorem”. Albo „kreatorką”. Ponieważ tworzy sytuacje, tworzy relacje, tworzy doświadczenia, których jest obserwatorem albo uczestnikiem. Można by nawet powiedzieć, że tworzy historie, aczkolwiek na dosyć niewielkiej skali. Traktuje to jako swego rodzaju sztukę, by tworzyć sceny z wykorzystaniem ludzi jako interaktywnych lalek do swoich przedstawień w czasie rzeczywistym. Im ciekawsze, tym czuje większą ekscytacje, im intensywniejsze tym większe zadowolenie. Jeżeli ktoś jednak w szczególności zwróci uwagę tego koszmarka, będzie go nawiedzał. Będzie badać jego zachowania i wprowadzać zmiany, aż do momentu gdy zwyczajnie się obiektem nie znudzi.
Nie tylko tworzy doznania, ale również ich doświadcza. Czasem wprowadza swoje marionetki, by mieć okazje do poczucia ich na własnej skórze. Czasem wpływa na życie ludzi w bardziej bezpośredni sposób, który zazwyczaj sprowadza się do wyeliminowania jakiś ważnych osób, czy to z rodziny, czy kręgu znajomych... czy nawet wrogów, jeżeli akurat ma taki kaprys. Jeżeli jednak ktoś widzi ten koszmar, wtedy jest bardzo humorzasty i rubaszny. I bardzo podkreśla swoją wrażliwość na sztukę i szeroko, bardzo szeroko rozumiane „piękno”. Mocno lekceważy ludzi, do tego stopnia, że czasem im nawet proponuje układy w zamian za... różne rzeczy. Które często kończą się dla nich problemami, ku jego uciesze.
Wygląd: Zazwyczaj pojawia się ona w postaci bladego ciała kobiety z białymi włosami, na której głowie znajduje się... coś. A tym czymś jest czarna, grzbietobrzuszne spłaszczona dwuczęściowa skorupa z płaskim spodem i wypukłą górą, z białymi zębami, niebieskimi połyskującymi, i wypukłymi oczyma, i wieloma mackami, z czego dwie największe znajdują się po jej bokach, wysuwających się z dwóch większych otworów. Tak naprawdę humanoid również jest jedną z nich, i kontakt z nim następuje poprzez głębienie w środku, gdzie znajduje się drugi otwór gębowy z innego rodzaju zębami – szpilkowatymi, z małymi otworkami przez które mogą wysuwać się rurki przez które stopniowo trawi swoje ofiary. Całość bez macek ma szerokość ponad metra i mniej więcej połowę tego w wysokości, tak więc jest to dosyć spory twór okryty cienkim pancerzem. Na tyle twardym by płytkie cięcia się na nim ześlizgiwały, na tyle miękkim by mocniejsze uderzenia czy strzały bezpośrednie go złamały, chociaż pod kątem również mogą pójść rykoszetem.

Historia: Na początku była masa. Masa innych koszmarów, które żerowały na sobie wzajemnie, kopiąc, gryząc, szydząc i gardząc wszystkim i wszystkimi wokół. Bez żadnego realnego wpływu na rzeczywistość, poza sporadycznym popsuciem czyjegoś humoru czy też zbiciem wazonu. Jeden z nich tak właśnie postrzegał ten bardzo hermetyczny świat i postanowił, że będzie się specjalizował w jednej rzeczy to może przeżyje. I przez jakiś czas nawet całkiem nieźle mu to szło.
W końcu kiedyś jednak stwierdził, że to za mało, że to mu nie wystarcza. Że co z tego, że egzystuje, jak mu jest mówiąc krótko nudno. I to bardzo. I jak się nie starał, tak nie mogło sobie tego odpowiednio urozmaicić. Brakowało mu wpływu. Brakowało interakcji, życie, dramatu. Do czasu. Bo w końcu przychodzi ten moment w egzystencji koszmarów, że jak wystarczająco długo ją podtrzymuje i rośnie w siłę, to zdobywa nowe możliwości. Ale zajmowało mu to na tyle dużo czasu, że w końcu ta pogoń za „nowym” stała się prawdziwą obsesją. Nowe, silniejsze, ciekawsze.
Sam w końcu nie zauważył, kiedy był w stanie mieć realny wpływ na rzeczywistość. Kiedy tak naprawdę stał się świadomy swojego kształtu i możliwości.
Pierwszym testem była wioska. Niewielka wioska, jakich wiele. Mająca swoje drobne życie, i swoje niezwykle interesujące sekrety, których to eskalacją postanowił się zająć ten koszmar. Tu skrócał kochanków, tam rozkochiwał wrogów. Tam sprowokował romans, tam rozbudził pożądanie tak, że skończyło się na gwałcie. Ostatecznie cała osada zwróciła się przeciwko sobie, prowadząc małą wojnę domową między sobą. A on bawił się przy tym przednio, aż do samego końca. A gdy ostatnia osoba opuściła to przeklęte miejsce, ruszył dalej.
Tak sobie umilał czas. Poznawał nowych ludzi, nowe miejsca, nowe charaktery, nowe sposoby na ubarwienie tego świata. Niejednokrotnie również osobiście był zaangażowany w wydarzenia. Często wbrew swojej woli, co jednak ostatecznie zaczęło mu się podobać. Inkwizycja. Bat na czarownice, w mniejszym stopniu na byty takie jak on, ale jednak. Niejednokrotnie musiał uciekać, ale czasem wychodziło całkiem ciekawie. I smacznie.
W końcu zabawa z ludźmi nabrała u niego znacznie większego znaczenia. Nie tylko umilała mu czas. Zaczął doszukiwać się w niej sensu. Piękna. Przejawu geniuszu i prawdziwej sztuki! Co do sztuki, to jego fascynacja była nią na tyle silna, że aż sam zaczął się "dokształcać", co mu zajęło parę ładnych las i ostatecznie... znudziło mu się, chociaż umiejętności dalej ma.
Generalnie wraz z wiekiem nabierał siły. Doświadczenia. I apetytu na więcej. Ileż to można się zadowalać zwykłymi romansami? Albo wojnami rodów? O nie, teraz pragnął czegoś więcej. Rozzuchwalił się straszliwie, na tyle, że teraz jako cel swoich podbojów obrał sobie Wishtown – kwaterę główną największej organizacji polującej na czarownice. W końcu walka o życie potrafi być taka emocjonująca... czy to czyjaś, czy własna!

Ciekawostki:
-Głos ma lekko skrzekliwy, trudny do przypisania do czegokolwiek konkretnego poza kreaturą którą w końcu jest. Mówi przy lekkim uchyleniu szczęk.
-Jest koneserem większości używek – alkoholu, papierosów, substancji narkotycznych – jednak z uwagi na jego nadnaturalną fizjologię nie działają tak jak powinny.
-Odczuwa fizyczne przyjemności działające na jego ludzki wektor
-Oczy fizycznego wektora rozbłyskują niebieskim światłem gdy jest połączony z właścicielem.
-Nie posiada imienia, gdyż... żadne nie wydawało się mu wystarczająco ciekawe. Może jednak kiedyś mu odpowiednio wpadnie w ucho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Selene
Kat
avatar

Liczba postów : 621
Join date : 21/05/2013

PisanieTemat: Re: Tabula rasa   Nie Gru 18, 2016 6:10 pm

Ostrzegam, że moje sprawdzenie karty będzie jedynym wielkim pytaniem i próbami upewnienia się, czy dobrze zrozumiałam~ Także ten, zaczynam:

Cytat :
Mogą mieć one bardzo różne postacie, średnicę, kształty, twardość, giętkość, i stopień złożoności.

Okej, różne rzeczy, ale wolałabym, abyś ich maksymalną długość (o ile to jest zmienne) i średnicę określił.

Cytat :
Humanoidalny wektor. Koszmar jest w stanie stworzyć ciało ze wszystkimi narządami wewnętrznymi i kośćcem. Kreacja takiego zajmuje około czterech godzin, i może mieć on kształt każdej wchłoniętej przez niego osoby

Masz tu na myśli stworzenie nowej, ludzkiej postaci od zera? Czy istnieje możliwość pochłonięcia już istniejącej? Jeśli tak - co się dzieje z "pochłoniętą" osobą? Umiera po użyciu? Jeśli Koszmar kontroluje taką osobę, usadawiając się jej na głowie, czy taka osoba jest jakby Koszmarem, czyli jest niewidoczna dla zwykłych ludzi? Nie mówię, że są tu jakieś błędy, po prostu nie rozumiem tej kwestii.

Cytat :
Mogą również posiadać mechanizmy rozpylające, pompujące, albo też wysysające.

To trochę wykracza poza moją wyobraźnię. Co te macki mogą rozpylać? Myślę, że przydałoby się tu jakieś zdanie wyjaśnienia.
PS. Zbędny przecinek przed "albo" ( ͡° ͜ʖ ͡°).

Cytat :
Koszmar potrafi wpływać na odczucia osoby, z którą ma styczność. Stopień wpływu zależy od tego, jak długo i jak dużą powierzchnią się faktycznie styka

Dla wyjaśnienia - czy ta moc działa także w "ludzkiej" formie Koszmara? Za pomocą jego rąk, nie macek? (Masz moje błogosławieństwo jak co)

Cytat :
Jak również można się domyślić – spory tworzone przez koszmar również się wliczają do tego rodzaju kontroli.

Jakie spory? ;w;'

Co do mocy, szczególnie tej z ingerowaniem w ludzki umysł, nie będę narzucała Ci żadnych ograniczeń; myślę, że pięknie sam ją zbilansowałeś. Tylko wolałabym wyjaśnić do końca te niejasności.

Cytat :
-Regeneracja: Potrafi przetworzyć okoliczną materię organiczną na swoją, dokonując regeneracji swoich tkanek w stosunku 1:3. Musi ją jednak najpierw przyswoić, czy to w postaci płynnej przez wektory, czy konsumując ją w bardziej tradycyjny sposób.

Czyli Twoja postać może... "zjadać" jakieś np. żywe stworzonko, aby się uleczyć? Może wspólnymi siłami narzucimy czas takiej regeneracji/jej maksymalną zdolność, aby podczas walki Twój Koszmarek nie poszedł na obiad i wrócił bez obrażeń, ani też nie został nieśmiertelny?

Jeśli chodzi o błędy: znalazłoby się kilka przecinków w nieodpowiednich miejscach lub ich brak, po dwukropkach wystarczy mała litera, po myślnikach wstawiamy spację, a Koszmary, jako że jest to nazwa własna stworzeń pochodzących z naszego małego uniwersum, będą one pisane literą wielką. Ale to informacja wyłącznie dla Twojej wiadomości, poprawiać nie musisz.

Karta bardzo przypadła mi do gustu, szczególnie historia, która wyjaśnia wiele i zostawia niewiadomą na przyszłość. Mam nadzieję, że zrobisz rozpieprz na fabule <3. Także, wyjaśnijmy powyższe, a będzie zasłużony akcept~

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t181-selene
Tabula rasa
Tkacz doznań
Tkacz doznań
avatar

Liczba postów : 14
Join date : 18/12/2016

PisanieTemat: Re: Tabula rasa   Nie Gru 18, 2016 7:59 pm

Selene napisał:

Okej, różne rzeczy, ale wolałabym, abyś ich maksymalną długość (o ile to jest zmienne) i średnicę określił.

Zmienne, max 5 metrów, średnica max 25 cm w przypadku dwóch największych (przy podstawie) 15 w przypadku pozostałych


Selene napisał:
Masz tu na myśli stworzenie nowej, ludzkiej postaci od zera? Czy istnieje możliwość pochłonięcia już istniejącej? Jeśli tak - co się dzieje z "pochłoniętą" osobą? Umiera po użyciu? Jeśli Koszmar kontroluje taką osobę, usadawiając się jej na głowie, czy taka osoba jest jakby Koszmarem, czyli jest niewidoczna dla zwykłych ludzi? Nie mówię, że są tu jakieś błędy, po prostu nie rozumiem tej kwestii

Mam na myśli stworzenie nowej, ludzkiej postaci od zera, chociaż tkanka jest "koszmarowa". Zgodnie jednak z ustaleniami: widoczny po opuszczeniu koszmaru, niewidoczny gdy siedzi na głowie.
Pochłonięty człowiek jest technicznie mówiąc zjedzony. Jedyną różnicą pomiędzy zwykłym jedzeniem a tym jest to, że może potem tworzyć ten wektor ludzki na jej podobieństwo.
Kontroluje tylko ten swój wektor, nie może w ten sposób kontrolować ludzi.

Selene napisał:
To trochę wykracza poza moją wyobraźnię. Co te macki mogą rozpylać? Myślę, że przydałoby się tu jakieś zdanie wyjaśnienia.

Jakby wyssały jakiś płyn, to mógłby go potem rozpylić. Albo też "zarodnikowe" przez które wpływa na ludzi.

Selene napisał:
Dla wyjaśnienia - czy ta moc działa także w "ludzkiej" formie Koszmara? Za pomocą jego rąk, nie macek? (Masz moje błogosławieństwo jak co)

Tak.

Selene napisał:
Jakie spory? ;w;'

Zarodniki, jak u grzybów. Rozpylając mogą albo przyczepić się do skóry, albo dostać się do układu oddechowego. Jak się z kimś bardzo "polubi" - nawet do innych.

Cytat :
Czyli Twoja postać może... "zjadać" jakieś np. żywe stworzonko, aby się uleczyć? Może wspólnymi siłami narzucimy czas takiej regeneracji/jej maksymalną zdolność, aby podczas walki Twój Koszmarek nie poszedł na obiad i wrócił bez obrażeń, ani też nie został nieśmiertelny?

Przede wszystkim taka regeneracja powinna być ograniczona w trakcie walki - układu współczulny z przywspółczulnym się gryzą.
Co do reszty nie mam przyznam tak dobrego wyczucia - najbardziej logicznym byłoby danie czasu regeneracji, bo trawienie.
Resztę dogadamy prywatnie i zedytuje posta, by wszyscy wiedzieli. Też chciałbym uniknąć absurdów.

Podsumowanie ustaleń:

-Koszmar ma bazę "ludzi" których kiedyś wchłonął. Zabicie ludzkiego wektora powoduje utratę takiej formy, chyba, że wchłonie ją zanim się roztworzy z powodu braku kontaktu (Co trwa w tym przypadku około 4 godzin). Ponadto traci on w momencie śmierci wektora 25% obecnej siły witalnej.
-Ofiara, o ile jest przytomna, może się bronić przed wchłonięciem, chociaż im więcej wyssa tkanki, tym jest to dla niej trudniejsze - ofiara dosłownie staje się coraz bardziej "wysuszona", aż pozostanie z niej jedynie skóra, kości, i jakieś szczątkowe tkanki miękkie - które również może wyssać
-Powierzchnia tnąca macek może mieć maksymalnie długość noża kuchennego.
-Posiada również do dyspozycji wariacje "gryzącą" - na końcu macki są szczęki, które mają zdolność pobrania kęsu porównywalną z ludzkimi.
-Jest w kp, ale by nie było wątpliwości - formę macki może zmienić dopiero po wycofaniu jej do korpusu
-W warunkach spoczynkowych - regeneracja 1/3 masy tego, co pochłonie, w trakcie walki 1/5. Może regenerować również odcięte kończyny, chociaż dopóki tego nie zrobi taka macka jest taka, jaka jest - czyli nie w pełni dysponowana. Istnieje zatem możliwość ucięcia wszystkich na jakiś czas. Poważniejsze rany korpusu zajmują pięć postów, i jak regeneruje jednocześnie macki i ciało i walczy ma wyraźne problemy z koordynacją swoich ruchów. Wszystko ma granicę, nawet wpisana w umiejętność umiejętność multitaskingu.

Chyba tyle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Selene
Kat
avatar

Liczba postów : 621
Join date : 21/05/2013

PisanieTemat: Re: Tabula rasa   Nie Gru 18, 2016 9:16 pm

Cytat :
Chyba tyle.

Oby <3. Pozostało mi zamykać kartę i życzyć Ci miłej gry~ Szalej na fabule!

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t181-selene
 
Tabula rasa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Rasy Smoków
» Yondu Udonta
» AMAZONKI - WOJOWNICZKI

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Wishtown :: Organizacja :: Zapisy-
Skocz do: