IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Rezydencja Saji N.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 194
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Rezydencja Saji N.   Czw Sty 12, 2017 10:18 am

First topic message reminder :

Rezydencja zbudowana z cegieł na samych obrzeżach miasta, przy ostatnich kamienicach oraz domach. Wyróżniająca się, wyższym, potężniejszym i sprawiającym wrażenie bogatszego od pozostałych. Ciemny duży budynek z czerwonymi dachówkami. Cały dom posiada duże okna, lecz nie można zwykle zobaczyć wnętrza, gdyż jest on zakryte ciężkimi czarnymi zasłonami. Przed domem stoi kilka dużych drzew, dających w czasie cieplejszych dni cień. Z tyłu rezydencji, znajduje się duży wspaniały ogród. Cała rezydencja jest otoczona dużym kamiennym murem.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 194
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Rezydencja Saji N.   Nie Cze 11, 2017 5:30 pm


Czuła dosłownie jak jej kochanka oddaję się całkowitej rozkoszy. Słyszała jej dyszenie i cudowne jęki dla jej spragnionej duszy. Wprawiało ją w zupełny zachwyt euforii. Patrzyła na nią trumfalnym wzrokiem. Po czym wstała od niej. Podeszła bliżej jej rąk i rozwiązała jej ręce, a później obie delikatne koski. Widziała na jej skórze czerwone otarcia od sznuraka. Uśmiechnęła się mówiąc ;
- Skarbie musisz uważać na siebię. Zabardzo się szamotasz. Teraz masz lekkie zatarcia na nadgarstkach i kostkach. Mam nadzieję, że Cię to nie boli.
Zrobiła zmartwioną z lekka minę ;
- I że żadne blizny Ci nie zostaną.
Usiadła obok niej i patrzyła głęboki w jej oczy. Po czym delikatne dotykała koniuszkami swoich palców po jej drżącym ciele.
- Masz ochotę się czegoś napić?
Saja nie czekała na jej odpowiedź ruszyła w stronę w drewnianej półki. Wyciagła dwa szklane kielszki. Nalała whisky. Po chwil rzuciła na dnie trzy kostki lodu. Saja wróciła na miejsce, trzymając dwa kieliszki w ręku.
[b]- Proszę Skarbie. Odpocznij sobie na chwilę.[/b

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 91
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Rezydencja Saji N.   Sro Cze 21, 2017 7:48 am

Fanny była chwilowo zaspokojona. Chwilowo, bo Fanny jako nimfomanka mogła mieć ochotę na seks już za chwilę. Na razie jednak wiedziała, że musiała dać nieco przyjemności swojej kochance. Należało jej się za tych kilka orgazmów, które zafundowała zielonowłosej. Poczuła ulgę, gdy wreszcie została rozwiązana. Bolały ją plecy od tego leżenia, poza tym doskonale wiedziała, iż ma poobcieraną skórę na rękach i nogach. Usiadła.
- Nie, nie boli. I niestety nie mam nad tym władzy. Jeśli odczuwam taką rozkosz jaką mi zafundowałaś, to moje ciało samo reaguje. - rzekła z uśmiechem, po czym zerknęła na skórę na swoich nadgarstkach i kostkach. Lśniła od potu, a po jej ustach pałętał się uśmiech, który nie chciał się zmazać.
Gdy Saja wspomniała o napiciu się czegoś, to zielonowłosa chętnie na to przystała. Przygryzła wargę wlepiając swój wzrok w kształtne pośladki dziewczyny, w jej długie nogi, potem w piersi i brzoskwinkę. Brzoskwinkę, którą za chwilę zamierzała skosztować.
Przyjęła trunek z wdzięcznością, chociaż liczyła tak naprawdę na jakąś wodę lub sok. Alkohol jednak zawsze był dobry, więc panna Morland upiła malutki łyczek.
Po kilku dłuższych chwilach pani detektyw doszła do siebie całkowicie i odsapnęła nieco. Dopiła swój trunek, po czym odstawiła szklankę gdzieś na bok.
Usiadła za nastolatką.
- Teraz moja kolej... - wyszeptała jej do ucha, po czym przygryzła jej ucho. Zabrała dziewczynie szklankę dając jej jedynie krótką chwilę na wychylenie alkoholu duszkiem. Złapała ją za piersi i ścisnęła je, uszczypnęła sutki. Po chwili jednak wstała i zerknęła do magicznej szafy swojej kochanki. Wyciągnęła stamtąd dwie rzeczy: skórzane kajdanki oraz szpicrutę. Chwyciła ręce Inkwizytorki, złączyła je z przodu, założyła kajdanki, po czym przypięła je do wezgłowia łóżka zmuszając w ten sposób Saję do wypięcia się. Teraz Inkwizytorka była jej i Fanny mogła z nią zrobić co tylko jej się podobało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 194
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Rezydencja Saji N.   Nie Lip 09, 2017 3:05 pm

Saja nie należała do osób uległych, jednak, to co robiła Fanny bardzo się jej podobało. Nie lubiła również być posłuszna, zawsze do niej należało rozpieszczanie innych. Była twardą i zdecydowaną kobietą. Nie ukrywała jednak, że założone kajdanki, na jej dłoniach ją denerwowały w pewien sposób, lecz to dawało jej jeszcze większą rozkosz, kiedy Fanny zmuszał ją do posłuszeństwa.
- Możesz zrobić ze mną co zechcesz. Lecz moja droga nie każ mi długo czekać. Na twoje pieszczoty. - wymruczała kusząco. Leżała spokojnie, ręce miała dość mocno przypięte, do oparcia łóżka. Natomiast obie ręce były wyprostowane, tak że napinały jej mięśnie. Nie miał jej tego za złe. Podobało się jej, że Fanny pokazuje swoje pazurki. To było coś, co Saja lubiła najbardziej. Wręcz uwielbiała kiedy Fanny zmieniała swoje oblicze z miłej sympatycznej dziewczyny w ostrą nieprzewidywalną drapieżną kocie. Patrzyła na nią słodkim oczkami. Jej wyraz twarzy zdradzała tylko jedno " Nie każ mi długo czekać. Przecież wiesz, że Cię pragnę "Uśmiechnęła się kusząco, czekając na jej namiętny pocałunek. Jednak spodziewała się, że Fanny ją zupełnie czymś innym zaskoczy?

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 91
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Rezydencja Saji N.   Nie Lip 09, 2017 5:34 pm

Fanny właśnie zamierzała zrobić z Sają dokładnie to co chciała. A chciała wiele rzeczy. Jej ciało jednak było dziwnie puste, więc wstała i zerknęła do magicznej szafy Saji. Nie zawiodła się. Wzięła pas, który był podobny do tego, którego Inkwizytorka używała wcześniej, z tą jednak różnicą, iż członek był odwrócony do środka, a nie na zewnątrz. Zielonowłosa sama miała podobny w cyrku, z tą różnicą, iż dildo było większe. Włożyła go najpierw w siebie na próbę, czemu towarzyszył cichy jęk. Spodobał jej się, więc usiadła obok Saji tak, by tamta mogła ją doskonale wiedzieć. Rozszerzyła nogi, po czym poruszała nim kilkanaście razy. Chwilę później jednak zapięła pas pozostawiając członka w sobie.
Była to jedna z jej ulubionych zabawek, gdyż, jak zostało wspomniane wcześniej, pani detektyw nie lubiła chodzić "pusta". Często zakładała więc taki pas, gdy szła na miasto, gdy widziała się ze znajomymi, a nawet na występy w cyrku. Każdy krok sprawiał jej delikatną przyjemność, od której panna Morland była uzależniona. Gdy pas już był zapięty to wstała z łóżka i przeszła się po pokoju w tę i z powrotem dostarczając sobie nieco przyjemności i dbając, by sztuczny członek odpowiednio się w niej ułożył. Wreszcie jednak stanęła za Sają i zachwyciła się jej tyłkiem. Był jędrny, w kształcie serca. Jednym słowem, piękny. Złożyła na obu pośladkach po siarczystym klapsie. Potem złapała za pośladki i ścisnęła je mocno rozkoszując się ich dotykiem. Następnie wyprostowała się pozostając na kolanach. Zamachnęła się szpicrutą, po czym wymierzyła mocny i z pewnością dosyć bolesny cios na pośladki. Była pewna, że tyłeczek Saji zapłonął bólem. Uderzenie nie było jednak przesadnie mocne. To miała być przyjemność, a nie tortura.
Zielonowłosa raz za razem obdarzała pośladki uderzeniami. Chciała, by tyłeczek dziewczyny był czerwony, a miejsca po uderzeniach wypukłe. Była pewna, że przez dłuższy czas Inkwizytorka nie będzie mogła usiąść na tyłku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 194
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Rezydencja Saji N.   Pon Lip 10, 2017 12:28 pm


Z każdym uderzeniem dłoni w jej sprężyste pośladki, czuła niebywałą oszałamiającą rozkosz. Saja nie wydawała przy tym jakiegoś jęku, czy krzyku, raczej zachęcające mruczenie kotki. Proszą w ten sposób o więcej klapsów. Nie musiały być lekkie, ani zbyt silne. Fanny jednak była w tym bardzo dobra. Nie miała w sobię w tym równych. Zawsze umiałam precyzyjne dopasować siłę do uderzenia. Ta cudowna przyjemność jaką w tym momencie odczuwała czarnowłosa była iście wyborna. Mogłaby też użyć do tej rozbrajającej zabawy pejcza, ale nie chciała narzucać się kochance. Mogłaby ją zniechęcić, lub zmienić jej zamysły, co do dalszych niezrównanych uciech. Saja tego nie chciała. Fanny zawsze umiała ją miło zaskoczyć swoimim zniewalającymi igraszkami. Saja nigdy nie narzekała na nudę w łóżku, bo nie miała do tego najmniejszego powodu. Z Fanny zawsze było cudownie. Jej wymyślne zabawy podobały się młodej inkwizytorce. I tym razem nie miała powodu do narzekania. Patrzyła uwodzicielskim spojrzeniem w kierunku nagiej kobiety, która zachęcają chodziła koło łóżka. Jej nagie ciało nęciło Saję, szczególnie jak kręciła pożądliwie swoimi bioderkami. Podniecające dgłosy, które przy tym wydawała. Wprawiały ją w euforię.
- Moja droga ja tu usycham z tęsknoty za Tobą. Chyba nie chcesz się sama bawić? A mi tylko patrzeć? To by było okrutne. - zrobiła słodkie oczka, po czym kokieteryjnie przejechała językiem po swoich czerwonych ustach.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 91
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Rezydencja Saji N.   Wto Lip 18, 2017 5:12 pm

Szpicruta nie przyniosła efektu. A to dziwne, gdyż Saja zazwyczaj lubiła być nią bita. Fanny postanowiła więc zmienić strategię i zamiast szpicruty wzięła pejcz. Przecięła nim powietrze wydobywając z narzędzia głośny trzask. Stanęła obok swojej kochanki i spojrzała jej w oczy uśmiechając się dziko.
- Okrutne mówisz? A może ja lubię być okrutna? Może chcę być względem ciebie chociaż w połowie tak okrutna, jak ty względem mnie? - zapytała patrząc się dziewczynie w oczy. Zbliżyła się do jej twarzy, tak jakby ją chciała pocałować. Zaraz się jednak odsunęła wdychając jedynie zapach rozpalonego ciała. Ponownie stanęła za swoją ofiarą i bez ostrzeżenie wymierzyła mocny cios pejczem w tyłek dziewczyny. Zwinęła narzędzie, po czym wymierzyła kolejny cios, który z trzaskiem uderzył w skórę na plecach dziewczyny. Zielonowłosa już widziała, jak czerwone pręgi powoli zaczynają wykwitać na alabastrowej skórze Inkwizytorki. Zadowolona z efektu wymierzyła jeszcze kilka ciosów, po czym odłożyła zabawkę na bok. Wzięła największe dildo jakie znalazła (a było ono naprawdę spore), po czym dotknęła główką niego wejścia do wilgotnej brzoskwinki Saji. Zaczęła je powoli wpychać do środka, by po chwili je wyjąć i wepchnąć głębiej. Za każdym pchnięciem zabawka znajdowała się coraz głębiej we wnętrzu nastolatki. Gdy już włożyła dildo najgłębiej jak się dało, to uśmiechnęła się do siebie. Było niezwykle grube. Sprawiało wrażenie, jakby miało dziewczynę rozerwać od środka. Panna Morland wiedziała jednak, że jej kochance to nie przeszkadzało. Uwielbiała takie rzeczy, tak samo jak pani detektyw. Zaczęła więc poruszać ręką w przód i w tył, co sprawiało, że dildo niemalże wychodziło z kobiecości Saji. Chwilę później jednak ponownie było wpychane do środka. Zielonowłosa dbała przy tym o to, by wejścia nie były szybkie, a mocne.
Chwilowo.
Po kolejnych kilkunastu mocnych pchnięciach, Fanny przyspieszyła ruchy sprawiając, iż Saja zapewne czuła, jak zabawka penetruje ją dogłębnie, w szybkim tempie.
Gdy panna Morland masturbowała się takim czymś u siebie w domu to zazwyczaj szybko osiągała spełnienie. Było to narzędzie, którego używała, gdy chciała dostać szybki orgazm lub gdy chciała, by było ich wiele przez noc zabawy. Zakładając, że daną noc oczywiście spędzała sama. Ostatnimi czasy coraz częściej widywała się z Astaroth, czyli z dziewczyną z cyrku, która zdecydowanie miała to coś w sobie. Przez ostatni tydzień sypiały ze sobą co noc.
Ale to nie tutaj o tym.
Fanny nie przestawała poruszać ręką, pchnięcia nie traciły nic ani na sile, ani na szybkości. Wiedziała jednak, że taki stan rzeczy nie mógł trwać wiecznie. Miała więc nadzieję, że Saji się podobało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 194
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Rezydencja Saji N.   Czw Lip 20, 2017 5:19 pm

Saja spojrzała na Fanny chłodnym spojrzeniem, kiedy stwierdziła, że się nad nią znęcała. Przymrużyła prowokacyjnie swoje brwi. Jej twarz stała się nieco poważna. Po chwili jednak czarnowłosa, uśmiechnęła się, a jej spojrzenie w mgnieniu oka zmieniło się w uwodzicielskie.
- Moja droga. - przerwała nagle, lecz po chwili, ciągła dalej zmienionym tonem głosu. Nie był on zimny czy zły, lecz jeszcze bardziej delikatny i zmysłowy niż wcześniej ;- Wcale się nie znęcałam, robiłam tylko to co lubisz najbardziej. Czy nie zasługujesz na to co najlepsze? - uśmiechnęła się ponownie. Nie traciła, ani na chwilę wzroku z cudownych oczu Fanny. Jej smukłe ciało wyglądało bardziej powabnie. Dosłownie wabiła inkwizytor-kę za nos. Saja nie miał nic przeciwko temu lubiła takie gierki z jej strony. Fanny stawała się wtedy taka zaborcza, pełna władzy. Właśnie wtedy ukazywała w sobie to co najlepsze. Figlarne ciało kobiety, przyciągało rozpaloną do czerwoności Saję. Prawdopodobnie gdyby mogła zapłonąć żywym ogniem z pożądania, to właśnie w tym momencie. nagle jej ciało przeszył ból. Wymierzony cios przez Fanny pejczem w jej plecy dał, dał młodej dziewczynie jeszcze więcej rozkoszy, niż wcześniej. Kochanka, może poczuć się trochę rozgoryczona, bo Saja nie wydała, żadnego najmniejszego jęku. Zresztą, czego innego, można było się spodziewać po Inkwizytor-cę. Była jedną z najlepszych, czyli twardą sztuką, którą nie tak łatwo idzie łamać. Oczy dziewczyny lśnić na samą myśl, o kolejnych uderzeniach. Jednak jej kobieta postanowiła przejść do rzeczy. Saji podobało się wszystko czego, dopuszczała się w tym momencie zielonowłosa. Czuła jak twardy członek przeszywa ją na wskroś. Podniecenie dawało górę, lecz nie na tyle by zaspokoić jej żądzę. Saja starała się nie tracić z oczu pięknej oraz uśmiechniętej twarzy Fanny, ale stykanie się ich ciała wprawiał ją w nieprzejednaną euforię. Chciała tknąć, choć skrawek żarliwej figury Fany, lecz spętane ręce jej, to umożliwiały. dlatego też chcąc, poczuć jeszcze więcej cudnej emocji. Objęła ją swoimi dość długimi nogami w pół. Czując grubego członka wnętrzu siebie chcąc poczuć zmysłowy jej dotyk na swym rozgrzanym ciele.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 91
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Rezydencja Saji N.   Wto Lip 25, 2017 6:19 am

Fanny tak bardzo liczyła na jęki, a nawet krzyki ze strony Saji. Tych jednak nie było. Czyżby robiła coś źle? Czuła jednak to, jak ciało dziewczyny były gorące z pożądania, widziała w jej oczach radość i rozkosz. Zielonowłosa wiedziała, że Inkwizytorka była twardą sztuką, jednakże jej jęki były czymś tak rozkosznym....były niczym muzyka dla uszu pani detektyw. Ją jednak zaczynała boleć ręka, więc postanowiła wyjąć sztucznego członka z wnętrza swojej kochanki i odpocząć przez chwilę. Słowa dziewczyny był przyjemne, mile łechtały ego czarownicy, toteż ta jedynie się uśmiechnęła uznając, iż jej młodziutka kochanka wybrnęła z sytuacji obronną ręką. Rozwiązała w tym czasie dziewczynę, po czym zmusiła ją do tego, by tamta położyła się na plecach w szerokim rozkroku. Zastanowiła się przez chwilę, jaką tutaj strategię obrać. W tym czasie jednak położyła się z głową między nogami Saji. Wepchnęła mocno sztucznego członka, a sama poczęła lizać najwrażliwszy punkt w ciele kobiety, ten rozkoszny języczek. Ręką pracowała szybko, a językiem jeszcze szybciej. Nie traciła jednak w ten sposób nic z dokładności i pasji, którą wkładała w ich seks. Wtedy to też wpadła na inny pomysł. Wstała, sięgnęła do szafy i wyjęła podwójne dildo, które miało uchwyt na to, by zamontować je w sposób stabilny do podłożyła lub czegoś w tym rodzaju.
- Nie sądziłam, że to masz. Teraz będziemy mogły się wzajemnie czuć. - powiedziała, po czym sięgnęła po uchwyt. Składał się z dwóch części. Uchwytów połączonych ze sobą stalowym prętem, do którego przymocowywało się coś pokroju wysięgnika. Do tego z kolei montowało się zabawkę. Dzięki takiemu rozwiązaniu można było regulować jego wysokość. Przymocowała zabawkę, po czym zdjęła z siebie pas, który miała wcześniej, by wreszcie rozszerzyć nogi i przysunąć się bliżej swojej kochanki pozwalając jednocześnie na to, by członek w nią wszedł. Przygryzła wargę wydając z siebie cichy jęk, po czym spojrzała zachęcająco na dziewczynę.
- Chodź tu do mnie. Długo mam czekać, by poczuć cię? - powiedziała kuszącym, uwodzicielskim tonem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 194
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Rezydencja Saji N.   Wto Lip 25, 2017 4:26 pm

Ciche doznania dawały Saji więcej rozkoszy, niż potencjalne jej krzyki, które mogły wydostać się z jej ust, podczas gdy Fanny dawała jej wiele przyjemności. Nawet one, nie były wstanie ukazać w tym momencie, radości jaką przeżywała czarnowłosa. Nie chciała końca tej szalonej zabawy. Chciała więcej i więcej. Była spragniona czułości, dotyku i cudownej przyjemności. Czuła, że płonie od środka. Wiedziała, że ten pożar namiętności może ugasić tylko Fanny. Zrobiło się jej nieco przykro, kiedy kochanka zechciała zmienić pozycję. Kiedy Fanny wstała, od niej i rozwiązała jej dłonie szepnęła z cicha zdyszanym lecz nadal kuszącym głosem ;- Tylko Ty potrafisz mnie mile zaskoczyć. Z Tobą nigdy nie da się nudzić. Zawsze masz coś niesamowitego w ukryciu. To co najlepsze zostawisz na koniec. Mój kwiatuszku. Po tych słowach oddała się jej całkowicie. Nie musiała, ją zmuszać do niczego. Saja na wszystko wyrażała zgodę. Chociaż nie dawała tego po sobie poznać. Nie ukrywała, że siła Fanny i lekka agresja jaką stosowała była dla niej iście czarujące. Dla tego inkwizytor-ka chcąc dodać więcej pikanterii, postanowiła jednak, nie oddawać się od tak. Postanowiła dodać trochę oporu. Kiedy Fanny obróciła ją na plecy i zmusiła do rozłożenia nóg wierciła się, tak że owa piękność musiała się trochę zmeczyć, aby utrzymać ją w tej pozycji. Po chwili jednak udało się zmusić czarnowłosą do posłuszeństwa. Leżała brzuszkiem do aksamitne pościeli. Jej namiętny wzrok szukał kochanki. Mnóstwo myśli kłębiło się teraz w jej głowie, co przyszykowała jej kochanka. Zaskoczenie było majestatyczne. Jej mokry języczek dotykał czułego miejsca Saji. Robiła to tak zmysłowo, tak delikatnie z taką euforią. Czuła, że zaraz może eksplodować, że skończy się za szybko cudowna chwila. Czarnowłosa z trudem postrzymywała się od zbliżającego się orgazmu. Nie lubiła szybko tracić cudowną chwilę, która była szybką ulotną chwilą. Nie chciała tego przerywać w żaden sposób. Fanny lubiła się najiwyraźniej z nią droczyć. Kiedy Saja dochodziła już do końca, to kobieta najwyraźniej potrafiła, to doskonale wyczuć i zmienić pozycję. Wiodła za nią kuszące spojrzenie, które mówiło nie prosił, o więcej. Widząc ją i nową zabawkę, którą wyciągła z szafy była mile zaskoczona. Oblizała swoje czerwone usta i wymruczała słodko :
- Myślałam, że już dzisiaj z niej nie skorzystamy. A jednak moja drapieżna kotko, potrafisz spełnić moje najskrytsze pragnienia. To naprawdę jedna z moich ulubionych zabawek. Jeśli chodzi, o kokietowanie, to inkwizytor-ka nie miała sobie w tym równych. Potrafiła zagrać idealnie nawewnętrznych odczuciach kobiety. Rozpalić ogień namiętności. Te igraszki najbardziej lubiła. Mówić, czuć i dać to czego pragnie, czego oczekuje, nie tylko ona sama, ale tak naprawdę jej zmysły pożądania drugiej osoby, o których sama nie przypuszczała, że takie istnieją w jej umyśle. Saja lubiła właśnie je spełniać. Po chwili wstała i ruszyła w jej stronę. Zabaw była iście kusząca. Uśmiechnęła się i podeszła bliżej w jej kierunku.
- Ta zabawka ma w sobie coś. Nie moja droga... Jak mogłabym Cię tak zostawić, chociaż uroczo przy tym wyglądasz. Więc mój skarbie, pokaż mi jak potrafisz sama się tym zaopiekować, a ja się będę napawać tym widokiem przez krótki czas. A ja zrobię nam za ten czas Twojego ulubionego drinka. Muszę przyznać, że trochę zaskło mi w gardle. Nie masz nic przeciwko? Jeśli tak, to oddrazu przyłącze się do zabawy, a drink może zaczekać. Decyzja należy do Ciebię.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 91
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Rezydencja Saji N.   Sro Lip 26, 2017 6:38 am

Fanny miała taką wprawę w uprawianiu seksu z kobietami, że doskonale wyczuwała moment, gdy te chcą już dochodzić. Kobieta jednak nie miała tego jeszcze w planach, gdyż chciała, się trochę podroczyć. Opór jaki wcześniej stawiała Saja teraz już przestał istnieć. Zielonowłosa wiedziała, że zdominowała dziewczynę całkowicie. Dlatego też zmiana pozycji jaką zarządziła, była podkreśleniem tego, że Inkwizytorka dojdzie wtedy, kiedy panna Morland jej na to pozwoli. Wiedziała jednak, że gdy zaczną ujeżdżać tego podwójnego członka to sama najpewniej zatraci się w rozkoszy i będzie z niecierpliwością wyczekiwać zarówno orgazmu młodszej kochanki, jak i własnego. Wszystkie słowa właścicielki mieszkania miały w sobie coś, czego zielonowłosa do tej pory nigdy nie słyszała. Nie były jedynie kuszące i zachęcające do seksu. Miały w sobie pewną dozę uczucia, przez co były ciepłe i słodkie niczym miód lany na jej serce. Trochę to martwiło panią detektyw, gdyż nie przyszła tutaj rozkochiwać w sobie kogokolwiek, a zbierać informacje. Z drugiej jednak strony w jej sercu też rodziło się coś dziwnego, coś, czego Fanny wcześniej nie znała.
Gdy Inkwizytorka zaproponowała drinka, to kobieta postanowiła zastanowić się chwilę nad tą propozycją. Ostatecznie jednak przystała na nią skinieniem głowy.
- Masz rację. Mnie też zaschło nieco w gardle. - powiedziała, po czym postanowiła skorzystać z chwili oraz pewnego przyzwolenia i zaczęła poruszać się w przód i w tył zabawiając się sztucznym członkiem, który wchodził w nią, by po chwili się wysunąć. Każdemu ruchowi towarzyszył cichy jęk, ale była to zabawa jedynie na chwilę, aż gospodyni zrobi drinka. Gdy kończyła go robić, to Fanny uwolniła się od zabawki, po czym zeszła z łóżka i podeszła do swojej kochanki. Objęła ją od tyłu i mocno przytuliła się do jej pleców. Dłońmi zaczęła błądzić po jej ciele skupiając się na tych cudownych piersiach i twardych sutkach. Zabawa trwała jednak jedynie chwilę, gdyż zielonowłosa odsunęła się od niej nieco, by stanąć z Sają twarzą w twarz. Przyjęła drinka, upiła malutkiego łyczka i uśmiechnęła się.
- Fantastyczny, ale mam pomysł jak sprawić, by smakował lepiej. - powiedziała, po czym przechyliła szklankę nad piersiami dziewczyny. Nieco trunku wylało się rozpaloną skórę dziewczyny i zaczęło spływać w dół, aż dotarło do mokrej kobiecości. Fanny skupiła się jednak najpierw na tym, by zlizać alkohol z piersi dziewczyny. Co chwila go dolewała więc pieszczota trwała jakiś czas. Gdy szklanka została osuszona, to Fanny językiem zjechała w dół na brzuch, by chwilę później znaleźć się zaraz obok brzoskwinki Saji.
- Tutaj jest sporo alkoholu...A alkohol nie może się marnować, prawda? - zapytała patrząc na nią z dołu i uśmiechając się drapieżnie. Dotknęła językiem kobiecości. Zaczęła trącać wystający guziczek, lizać całą długość czasami. Czuła drżenie ciała Saji, jej przyjemność.
- Pij tego drinka. Czeka nas wszakże jeszcze jedna z twoich ulubionych zabawek. - powiedziała do niej, po czym wróciła do swojego zajęcia jakim było dawanie kobiecie rozkoszy. Zerkała z dołu na dziewczynę chcąc zobaczyć jej twarz i reakcje malujące się na niej. Chciała również przypilnować tego, by Inkwizytorka wypiła drinka. Nie mogła się bowiem doczekać ich wspólnej zabawy na sztucznym członku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 194
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Rezydencja Saji N.   Pon Lip 31, 2017 7:07 am

Trzymając w dłoniach dwa kolorowe drinki, usiadła na łóżku, po czym podała jeden  z nich swojej wybrance. Zawartość ich nie była zbyt mocna, miałam służyć tylko do ugaszeniu pragnienia obu kobiet. Saja siedziała spokojnie, a jej oczy wpatrywał się w jasną, aksamitną twarz Fanny. Czarnowłosa robiąc niewielki łyk alkoholu, który działał na nią jak afrodyzjak. Odprężyła się i rozłożyła nogi w niewielkim rozkroku. Jej myśli krążyły nad dalszą zabawą. Nagle jej ciało przeszył zimne, lecz przyjemne dreszcze. Alkohol spływa po jej rozgrzanym nagim ciele. Było, to niezwykle pieszczotliwe uczucie. Czuła się teraz jak w prawdziweje bajce, a Fanny stała jej cudowną słodyczą, która należy, tylko do niej. Zielonowłosa w oczach Saji wyglądała niczym najbogatszy i najpiękniejszy diament. Tak porównywała ją kilka miesięcy wcześniej. Teraz wydała się natomiast czymś wyjątkowym, czymś co nie zna cenny, czymś bezcenny, jedynym i niepowtarzalnym skarbem, jaki się jej przytrafił. Saja wiedziała i czuła, że nigdy nie podzieli się nią z nikim. Czuła wewnątrz siebie dziwną rządze..nieokiełznaną wciekłość.. Chęć krwi.. Na samą myśl, o tym, że ktoś mógłby ją pozbawić jej klejnotu. Kiedy kobieta, zaczęła namiętnie spijała z niej resztki alkoholu. Saja bardzo szybko oddaliła te czarne myśli, które wcześniej ukladała w swojej głowie, niczym scenariusz do krwawej zemsty. Czarnowłosa położyła na jej prawym boku swoją dłoń. Tak jakby nie chciała, aby ta przestała dawać jej więcej rozkoszy. Nagle podniosła wzrok i puszczając namiętnie oczko, zamruczała kusząco - Daj mi jeszcze chwilkę. Wiem, że nie lubisz czekać, ale tak słodko wyglądasz, kiedy nie możesz się doczekać dalszych igraszek.
Wzięła jeden łyk i kolejny. Jej oczy nie mogły się nacieszyć wyglądem wspaniałej kobiety. Dopiła drinka, odłożyła szklaneczkę na stolik, stojący obok łóżka. Po czym zbliżyła się do zabawki, ale nie tak jak się spodziewała Fanny. Saja usiadła za jej plecami. Po chwili sykła namiętny głosem, dotykając jej piersi jednocześnie:- No to pokaż na co Cię stać Skarbie, ja sobie chwilę popatrzę i przyłącze się do zabawy.
Czarnowłosa, nie przestała jedynie na dotyku kiedy skończyła mówić, jej język delikatnie pieścił szyję kochanki.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 91
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Rezydencja Saji N.   Wto Sie 01, 2017 5:49 pm

Fanny znała Saję krótko, zaledwie kilka miesięcy. Od razu jednak wpadła jej w oko. Co prawda, misją zielonowłosej było jedynie owinięcie sobie Inkwizytorki wokół palca, by wysysać z niej informacje. Nikt jednak nie przewidział tego, iż pani detektyw pójdzie do łóżka z dziewczyną. I to nie raz, a wiele wiele razy. W sercu czarownicy zaczęło się rodzić coś więcej niż tylko sympatia. Co to było? Tego jeszcze nie tak dawno temu nie wiedziała. Nawet nie przypuszczała, że może się zauroczyć w kimś. Tak się jednak stało, więc misja zeszła na drugi plan. Owszem, panna Morland dopytywała się czasem o interesujące Królową czarownic tematy, ale robiła to teraz tylko po to, by zachować pozory, iż wypełnia swoją misję. Kilka dni temu zdała sobie sprawę, że czekała na każde spotkanie z czarnowłosą. Czekała, by spędzić z nią trochę czasu, porozmawiać, pocałować, by ostatecznie pójść z nią do łóżka. Chociaż nie zawsze. Często starczało jej samo spotkanie się z dziewczyną, sam jej widok. Dodatkowo, Fanny zdawała sobie sprawę, że Saja również powoli zakochiwała się w niej. Musiałaby być ślepa, by nie dostrzec tego, jak Inkwizytorka na nią patrzyła, tego, jak ją gościła, jak cieszyła się, gdy się wreszcie spotykały. I...o ironio, zielonowłosa się tym nie martwiła.
Biorąc pod uwagę plany zemsty dziewczyny, dobrze, że ta nie wiedziała, iż Fanny sypiała z różnymi osobami na długo przed poznaniem jej i na długo po tym spotkaniu. Z każdym jednak razem jakby...coraz mniej chętnie. W jej wnętrzu zaczynało się bowiem rodzić poczucie winy, a przed oczami pojawiała się Saja, za każdym razem, gdy panna Morland była nago przed mężczyzną lub kobietą. A i perspektywa tego, że nastolatka mogła uprawiać seks z kimś poza nią zaczął jej jakoś...dziwnie przeszkadzać.
Zlizywała więc alkohol z ciała dziewczyny niezwykle dokładnie, wkładając w to całe serce i pasje. Zwłaszcza, gdy dotknęła kobiecości Saji. W pewnym momencie jednak przestała, spoglądając w oczy Inkwizytorce. Wyprostowała się i podeszła wraz z nią do sztucznego członka. Nie spodziewała się jednak, że kobieta zamiast zacząć bawić się wraz z nią, usiądzie za nią i zachęci ją do tego, by chwilowo dawała sobie rozkosz sama. Czuła na sobie dłonie dziewczyny, które pieściły jej piersi, czuła na szyi pocałunki dziewczyny. Odchyliła instynktownie głowę, by ułatwić dziewczynie dostęp.
- Ale kochanie...nie każ mi długo czekać. Wiesz, że ja mogę szybko dojść, a chciałabym, byśmy obie spędziły przy tej zabawce trochę czasu. - powiedziała, po czym nabiła się na sztucznego członka z cichym jękiem. Na jej twarzy wykwitł uśmiech, który został ubarwiony delikatnym przygryzieniem swojej wargi. Nie ruszyła się przez chwilę chcąc nacieszyć się tym, jak wypełniona była. Po krótkim jednak momencie zaczęła poruszać się w przód i w tył. Na początku wolniej, potem coraz szybciej. Z każdym nabiciem się z jej ust dobywał się cichy jęk.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 194
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Rezydencja Saji N.   Pią Sie 04, 2017 1:21 pm

Saja doskonale wiedziała, że te lekkie, lecz przyjemne pieszczoty z pewnością spodobają się jej. Jej czułe usta zatapiały się w delikatną szyję Fanny. Czarnowłosa przygryzała jej jedwabistą skórę. Dając jej w ten sposób więcej rozkoszy. Dosłownie sama czuła jak cudowne dreszcze przechodziły przez ciało kochanki. między czasie czarnowłosa, ukradkiem spoglądał na ruchy kobiety, która zażywała coraz to większych uciech. Figlarne jej ruchy podniecały Saję i rozpalały w niej na nowo ogień szalonego pożądania. Dziewczyna nie miała zamiaru zbyt długo czekać, aż Fanny dojdzie.  Szepnęła więc jej z cicha do uszka, mrucząc od czasu do czasu:
- Spokojnie Skarbie.. Już przyłączam się do Twojej uroczo kuszącej zabawy, która wygląda wyśminicie, kiedy tak ukradkiem na Ciebię patrzę. - kończąc słowa Saja lekko ugryzła ją w lewe uszko. Po czym kusząco, kręcąc przy tym bioderkami, przesunęła się po aksamitne pościeli. Wyciągają i przyciągając się przez kilka sekund. Kiedy znalazła się w odpowiedniej pozycji. Wyczekała odpowiedniego momentu i dość energicznie, nabiła się na grubego członka. Czuła z lekka euforię, kiedy gruby członek znalazł się w jej wnętrzu. Zanim jednak przeszła do dalszej zabawy, nadstawiła uszu, bo lubiła słuchać namiętny głos Fanny podczas zadawania sobie rozkoszy. Na szczęście kochanka z całym swym namiętnym głosem rozpieszczała napalone myśli młodej inkwizytor-ki, było to zakończenie niczym słodki lukier na torcie zakończony soczystym owocem na samej jego górze. Kończąc rozgrzane myśli Saja przeszła do działania. Położyła się wygodnie i zaczęła przesuwać się w tył i przód coraz to szybciej. Czuła jak gruby członek znajdujący się we wnętrzu jej ciała przeszywa ją na wskroś. Nie czuła jednak bólu, tylko wewnętrzne pragnienie więcej, szybciej i mocniej. Nie miała jednak zamiaruna tym poprzestać. Czuła jak całe ciało zaczęło, ogarniać powoli dzika rządza podniecenie, ale nie na tyle, żeby doszła do szczytu. Czarnowłosa zaczęła coraz bardziej wyginać swoje ciało starając się, aby członek wszedł jeszcze głębiej, niż za pierwszym razem. Saja zaczęła wydawać ciche jęki z rozkoszy jakich teraz doznawała. Rozkosz, która jak narazie nie miała końca.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 91
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Rezydencja Saji N.   Sob Sie 05, 2017 1:34 pm

Fanny było przyjemnie, ale byłoby jeszcze lepiej, gdyby Saja się do niej dołączyła. Czuła w sobie wsuwającego się raz za razem członka, wydawała ciche jęki, ale jednak lubiła patrzeć, jak jej kochanka również korzysta z chwili uniesienia. W pewnym momencie nastolatka zabrała dłonie z ciała zielonowłosej, ugryzła ją delikatnie w ucho, po czym poruszając się ponętnie przeszła na drugą stronę zabawki.
- Nareszcie Kochanie... - powiedziała jedynie, patrząc jak Inkwizytorka się przeciąga. Sama nie przestała się poruszać, ale starała się zgrać z kobietą tak, by nabiły się na członka w tym samym czasie, by mogły się dotknąć. I tak też się stało. Przez chwilę poczuła na swojej kobiecości dotyk brzoskwinki Saji. Jej wilgoć, jej gorąc, jej pożądanie. Widziała jak tamta się położyła na plecach poruszając się w przód i w tył. Fanny przez chwilę została w pozycji siedząc, gdyż lubiła patrzeć, jak piersi dziewczyny falowały, jak przez jej twarz przechodził grymas rozkoszy. Lubiła na to patrzeć. W pewnym momencie wpadła na pomysł, jak sprawić by było im łatwiej i przyjemniej.
- Czekaj... - powiedziała, po czym nie schodząc ze sztucznego członka. Nabiła się na niego tak głęboko jak tylko się dało. Przerzuciła nogi nad nogami dziewczyny tak, że mogły się skrzyżować w kolanach. Dzięki temu same mogły się przyciągać, idealnie zsynchronizować. Dopiero potem położyła się na plecach, tak jak Inkwizytorka, i zaczęła się poruszać w przód i w tył. I to faktycznie działało, bo gdy nastolatka również zaczęła się poruszać, ich szparki dotykały się za każdym razem, gdy dochodziły do końca sztucznego członka. Fanny przyspieszyła ruchy, a jej jęki stały się nieco głośniejsze. Z każdą chwilą czuła, jak jej rozkosz rośnie, a gdy spoglądała w dół widziała rozchylone nogi Saji oraz jej rozszerzoną członkiem szparkę. Było to coś, co niesamowicie ją podniecało, coś co działało na jej zmysły w taki sposób, że kobieta miała jedynie ochotę na to, by, nawet jeśli noc się skończy, to ich zabawa nie. Chciała tak trwać tak długo jak się tylko dało. Jej umysł był wypełniony rozkoszą oraz jękami. Jej czy Inkwizytorki? Nie wiedziała. Chwytała swoje piersi, szczypała sutki i czuła tym większą przyjemność, chociaż robiła to niemalże nieświadomie. Miała przy tym nadzieję, iż to jej kochanka dojdzie jako pierwsza. Chciała wreszcie zobaczyć jej orgazm, dlatego też starała się powstrzymać własny, który jednak zbliżał się nieubłaganie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 194
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Rezydencja Saji N.   Wto Sie 08, 2017 4:07 pm

Czułe słowa Fanny dodały lekkiej pikanterii. Inkwizytor-ka należała do osób twardych i nie lubiła kiedy, ktoś zwracał się do niej w podobny sposób. Mógłby lub mogłaby najlepszym przypadku oberwać prosto w zęby, a w najgorszym pozbyć się głowy. Jednak słowa kochanki były najsłodszą słodyczą i wcale, nie przeszkadzały czarnowłosej. Mogła ich słuchać cały czas jak ulubionej piosenki. Nawet chciała słuchać ich więcej z cichym utęsknieniem czułych słów, które stały się balsam dla jej spragnionej duszy. Jednak od czułych słów, uwielbiała bardziej dzikie, rozkosze jej jęki. Tego nic nie mogło zastąpić. Opierając się na obu łokciach oddała się całkowitej rozkoszy, która nadchodziła coraz to szybciej. Dotyk ich dwóch kobiecości od czasu do czasu był iście cudowny. Ta chwila mogłaby wydawać się dla czarnowłosej wiecznością, jednak to co najcudowniejsze zawsze trwa tylko ulotną chwilę. Saja czuła coraz to bardziej, jak gruby członek wchodzi w jej coraz to szybciej i szybciej w jej rozgrzaną kobiecość. Nie miała jednak zamiaru przestać. Szeptała z cicha dość sprośne słowa, ale nie dotarły one do uszu kochanki. Po woli zaczęła delikatnie mruczeć.. Jej dłonie mocno chwyciły atłasowe prześcieradło. Saja nie puszczała go ani przez chwilę. Czuła, że powoli ogarnia ją ostateczna euforia podniecenie. Saja wyczówała, że zaraz osiągnie całkowity orgazm. Po kilku minutach, tak się stało. Saja w końcu osiągła szczyt i całkowite zadowolenie. Mrucząc coraz głośniej. Czuła lekkie zmęczenie inkwizytor-ka. Sapała, a jej ciało było pokryte kropelkami potu. Czarnowłosa czekała, aż kochanka dojdzie by zaproponować jej chwilę odpoczynku, a później dalszy ciąg zabawy jeśli się tylko zgodzi? Bo zabawa, tą kojarzyła się z zadawaniem bólu.






___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Rezydencja Saji N.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Wishtown :: Wishtown :: Dzielnice mieszkalne-
Skocz do: