IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Azazel Cortez

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Azazel
Czarownica Ognia
avatar

Liczba postów : 81
Join date : 10/03/2017

PisanieTemat: Azazel Cortez   Pią Mar 10, 2017 4:06 pm

Imię i nazwisko: Azazel Cortez
Pseudonim: Azia
Wiek: 21 lat
Rasa: Wiedźma

Grupa: Mieszkańcy
Ranga: Czarownica Ognia
Zawód: kelnerka

Moce: Azazel potrafi władać ogniem, gdy się odpowiednio skupi potrafi podpalić coś co ma w tej chwili przed oczyma bądź spowodować by ogień stał się mocniejszy tym samym rozprzestrzeniając się na cały zajęty obiekt
Broń: -
Umiejętności:

Cóż...Azazel jest osóbką, która nie miała pojęcia o tym, kim jest do dnia śmierci jej matki. Wtedy ujawniła się jej moc ognia chociaż nadal była tego nieświadoma. Czemu? A temu, że wówczas rozpalała w kominku ogień, który pod wpływem złego nastroju buchnął w palenisku jak nigdy. Nie wiedziała, że to z jej przyczyny miało właśnie miejsce. Poza tym, jest doskonałym kucharzem, chociaż może kucharz to za mocne określenie. Po prostu lubi gotować, bawić się produktami, przez co wychodzą jej całkiem smaczne przekąski. Ponad to, potrafi śpiewać i tańczyć, co też nie raz i nie dwa wykorzystuje podczas "dorabiania". Może nie jest to celowe, ale przeważnie tak wychodzi, że gdy zaczyna śpiewać i tańczyć tworzy się dookoła niej wianuszek ciekawskich. Lubi ponadto czytać. Posiada sporo ksiąg w domu, z których uczy się o ziołach i ich zastosowaniu. Są to w szczególności pamiątki po matce, jakie jej pozostały.

Charakter:

Azazel jest osobą spokojną i cierpliwą z natury. Chociaż jak każdy ma swoje granice wytrzymałości. Nie lubi nakazów i zakazów, strasznie się wówczas irytuje i w końcu robi i tak to co chce sama. Lubi czytać, mogłaby godziny spędzać z nosem w książkach. Uwielbia spacery, wykorzystuje każdy wolny moment by pospacerować sobie w blasku księżyca. Nie rozumie innych i tego, jak mogą być przeciwko wiedźmom negatywnie nastawieni. Pamiętała, jak jej matka sama pomagała właśnie owym osobom. Jednak nigdy nie rozmawiała z córką na takie tematy, stąd też Azazel nie wiedziała nic o tym, kim była jej matka. Do czasu, aż podczas egzekucji była, świadkiem tego co wykrzyczała jej matka. Wtedy też dowiedziała się tego, że kobieta, która ją urodziła była wiedźmą. Czy się wówczas wystraszyła? Nie. Znienawidziła Inkwizycję i postanowiła, że wyrówna rachunki jeśli tylko zdoła się dowiedzieć kto dokładnie wydał wyrok na jej matkę. Jest ona bardzo wrażliwą i delikatną osobą, troszczy się o innych i może to właśnie jeszcze nie nakierowało na nią podejrzeń? Tego nie do końca była pewna. Na razie jednak cieszyła się dobrym zdaniem wśród innych ludzi. Wieczorne spacery były dla niej punktem zahaczenia osób, które nie były w stanie dojść do medyka, które nie były w stanie samodzielnie zadziałać, bo ich stan zdrowia na to nie pozwalał.

Wygląd:

Jaka jest Azia, jedni by powiedzieli, że jest uprzejmym dziewczęciem. Inni, że pomocna i dobrego serca. Jak ją ocenić? Gdyby znali prawdę? Jak zareagowaliby gdy wiedzieli, że jest dzieckiem wiedźmy? Czy też stanęliby przeciwko niej? Tego nie wiedziała i nie chciała się dowiedzieć. Jej duże niebieskie oczy są bystre i pewnie spoglądają na rozmówcę, czy otoczenie. Jest szczuplutka można powiedzieć, że byłaby filigranowa gdyby nie ten wzrost. Jest bowiem dość wysoka. Mierzy sobie 180cm wzrostu. Biust...cóż, matka ją obdarzyła nie tylko urodą ale i biustem. Cała jej postura jest iście kobieca i bardzo pociągająca. Rude pasma włosów opadając przeważnie rozpuszczone wzdłuż kręgosłupa związane u szczytu głowy gumką czy też kokardą.

Historia:

Azazel urodziła się w sierpniową noc. Była to noc w miarę ciepła i przyjemna. Szczęśliwa matka z narodzin dziecka otoczyła ją czułą opieką. Dla bezpieczeństwa również wyprowadziła się poza rejony miasteczka. Zapewne zapytacie czemu? Mianowicie, gdy matka Azi zaszła w ciążę jej sabat otoczył ją opieką. Kobieta ciężarna z nienarodzonym dzieckiem musiała wyprowadzić się z miasteczka by zabezpieczyć przyszłość niemowlęcia. Tak też się stało, narodziła się można rzec, że na przedmieściach, w małej chatce na skraju lasu. To tam spędziła swoje dzieciństwo. Ucząc się od matki, tego co ona potrafiła. Mówiła, że była zielarką, dla tego uczyła ją wszystkiego o ziołach i ich wykorzystywaniu. To tak nauczyła się odróżniać miętę od pokrzywy, czy rumianek od zwykłego chwastu. To od matki otrzymała pierwsze polecenie zebrania ziół w okolicach. Miała wówczas osiem lat. Las znała jak własną kieszeń dla tego zebranie tego co chciała jej matka było proste. Wracając do chaty nie spodziewała się tego co zastanie. Jej matka siedziała z innymi kobietami rozmawiając o czymś i nerwowo gestykulując. W końcu jej matka odwróciła się do okna dostrzegając tam swoją córkę. Rozmowy ucichły a kobieta nie wróciła nigdy do tego o czym tamte rozmawiały. Lata upływały a Azia stawała się dumna i pewną siebie kobietą. Osiągając wiek dwudziestu lat postanowiła, że zacznie pomagać innym. Potrafiła wykorzystać swoją wiedzę dlatego, brnęła w swoją wiedzę jaką otrzymała i wspierała chorych, czy też pomagała potrzebującym. Miasteczko szumiało o tajemniczej dziewczynie w czarnej pelerynie, która nocą pomaga ubogim. Jednak pewnej nocy się nie stawiła. W swoje dwudzieste pierwsze urodziny doznała szoku. Wracając do domu spotkała przyjaciółkę matki przerażoną i wściekłą. Jak się dowiedziała, Inkwizycja zgarnęła jej matkę osądzając ją o Czarną Magię. Wiedźma? Chyba sobie jaja robią, pierwsza myśl jaka przyszła młodej czarownicy do głowy to, to że musi jej pomóc. Jednak nie mogła, wiedziała że jeśli poszłaby walczyć o matkę sama stanęłaby na stosie. Dla tego obiecała zemstę. Poprzysięgła, że pomści matkę. Jej dumna twarz pod czarną opończą stawała się z minuty na minutę. Coraz bardziej blada a knykcie niemal trzaskały nerwowo od zaciskanych pięści. Widziała jak jej matka płonęła, widziała jak wredne pospólstwo bogaczy zaczęło się podniecać na widok ognia. Chcieli wojny? Dostaną ją. Wiedziała to, jednak nie wiedziała jak ma tego dokonać. Jednak czas leczy rany więc na pewno znajdzie się czas na zemstę. Wracając do domu musiała się jakoś ogarnąć, pozbierać myśli. Niestety jej żałoba stała się tak przerażająca, że potrzebowała ujścia. Też tak się stało, fakt nieświadomie ale jednak. Rozpalając ogień w palenisku nieświadomie sprawiła, że ogień buchnął gorącem i mocą jaką posiadał rozjaśniając całą chatę gorącym blaskiem i przyjemnym ciepłem. Niestety nieświadoma Az po prostu zlekceważyła ów zajście.

Ciekawostki:


Ostatnio zmieniony przez Azazel dnia Pią Mar 10, 2017 6:16 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t433-azazel-cortez#4867
Selene
Kat
avatar

Liczba postów : 559
Join date : 21/05/2013

PisanieTemat: Re: Azazel Cortez   Pią Mar 10, 2017 5:30 pm

Azazel napisał:
Moce: żywioł ognia

Trochę zbyt ogólnie. Proponuję rozpisać więcej o mocy, a jeśli jesteś niepewna, na co możesz sobie pozwolić, zerknij proszę do karty Astaroth, która również ma taką moc. Na początek będzie okej~

W karcie znalazło się trochę drobnych błędów, pozwolę sobie więc je wypisać~

Azazel napisał:
Cóż..Azazel jest osóbką, która nie miała pojęcia o tym kim jest do dnia śmierci jej matki.

Trzy kropki, nie dwie. Spacja po nich, przecinek przed "kim jest"

Azazel napisał:
Po prostu lubi gotować, bawić się produktami, przez co wychodzą jej całkiem smaczne przekąski. Ponad to, potrafi śpiewać i tańczyć co też nie raz i nie dwa wykorzystuje podczas "dorabiania".

Przecinek przed "co też".

Azazel napisał:
Lubi ponad to czytać.

"Ponadto" w tym przypadku piszemy łącznie~

Azazel napisał:
Są to w szczególności pamiątki po matce jakie jej pozostały.

Przecinek przed "jakie".

Azazel napisał:
Nie rozumie innych i tego jak mogą być przeciwko wiedźmom negatywnie nastawieni. Pamiętała,jak jej matka sama pomagała właśnie ów osobom.

Przecinek przed "jak mogą". Spacja przed "jak jej matka". Zamiast "ów", zmień na "owym".

Azazel napisał:
Jednak nigdy nie rozmawiała z córką na takie tematy stąd też Azazel nie wiedziała nic o tym kim była jej matka.

Przecinek przed "stąd" i przed "kim byłą".

Azazel napisał:
Do czasu, aż podczas egzekucji była świadkiem tego co wykrzyczała jej matka.

Przed po "świadkiem tego".

Azazel napisał:
Wtedy też dowiedziała się tego, że kobieta która ją urodziła była wiedźmą.

"Która ją urodziła". Przed tym przecinek.

Azazel napisał:
Wieczorne spacery były dla niej punktem zahaczenia osób, które nie były w stanie dojść do medyka, które nie były w stanie skupić się na swoim zdrowiu bo ich stan zdrowia nie pozwalała na to.

Nie rozumiem tego zdania. Do czego to się odnosi? Chodzi o pomoc, którą ewentualnie miałaby nieść Azazel takim osobom? Proponuję to inaczej sformułować. W każdym razie - przecinek przed "bo ich stan zdrowia".

Azazel napisał:
Jej duże niebieskie oczy są tak bystre i pewnie spoglądają na rozmówcę czy otoczenie jakie ją dookoła otacza.

"Tak bystre" sugeruje, jakbyś chciała w kolejnej części zdania je do czegoś porównać np. "tak bystre, że...". Nie robisz tego, więc zrezygnowałabym z tego "tak". Postaw, proszę, przecinek przed "czy". A "otoczenie, jakie ją dookoła otacza" to masło maślane, wystarczy "otoczenie", a jeśli chcesz urozmaicenia, napisz coś w stylu "otaczającego ją świata".

Azazel napisał:
Potrafiła wykorzystać swoją wiedzę dla tego brnęła w swoją naukę jaką otrzymała i wspierała chorych czy też pomagała potrzebującym.

"Dlatego" piszemy łącznie, i stawiamy przed nim przecinek :^). Przed "jaką" i "czy" też~

Azazel napisał:
Inkwizycja zgarnęła jej matkę osądzając ją o Czarną Magię.

Dla wyjaśnienia - niezależnie, jaka magia: czarna, biała, Inkwizycja może zgarnąć taką czarownicę~ Nie musisz nic tu poprawiać, tylko chcę Cię uświadomić.

Jeśli chodzi o moc, nie mam nic przeciwko, że Az dopiero pozna swoje umiejętności fabularnie i właśnie tam je rozwinie. Masz tu wolną rękę, będę co najwyżej na Ciebie zerkać z góry xD.

Jak widzisz, karta zawiera wiele drobnych błędów, głównie interpunkcyjnych. Proponuję Ci przejrzeć KP na spokojnie, a w przyszłości zwracać na to uwagę. Zapewne nie wypisałam Ci wszystkiego, przez pośpiech, mam nadzieję, że mi wybaczysz i sama poprawisz co niektóre drobiazgi.

Do poprawy~

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t181-selene
 
Azazel Cortez
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Wielka Sala

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Wishtown :: Organizacja :: Zapisy-
Skocz do: