IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Siedziba spółki Stronheim

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Adrastia
Arcymistrzyni
avatar

Liczba postów : 114
Join date : 24/02/2017

PisanieTemat: Siedziba spółki Stronheim   Wto Mar 14, 2017 12:53 pm

First topic message reminder :

Siedziba spółki znajduje się nieopodal targu. Jest to niewysoka kamienica ze stajnią obok, w której stoją wozy dostawcze. Obiekt w nocy pilnowany jest przez mały oddział najemników, który opłaca Adrastia. Ze względów bezpieczeństwa towaru okna są pozamykane drewnianymi roletami.
Wewnątrz budynek dzieli się na 3 części. Na początku jest biuro, w którym jest biurko, kilka krzeseł oraz beczki z winem i księgi z rachunkami. Jest też niewielka komoda, w której są kielichy, imbryczki do parzenia herbaty lub kawy. Na piętrze wyżej jest sypialnia, z której czasami korzystają pracownicy spółki. Jest taka dosyć prosta, bo wygodne łóżko, szafka, łazienka i to tyle. Ostatni jest magazyn, w którym trzyma się wszystkie towary.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t426-rose-red#4784

AutorWiadomość
Brendan Flamel
Mistrz Żniwiarzy
avatar

Liczba postów : 102
Join date : 17/03/2017

PisanieTemat: Re: Siedziba spółki Stronheim   Czw Kwi 20, 2017 5:19 pm

Kiwnął głową na pytanie Azy o napój, który mają pić. Nie przepadał za popijaniem herabty, ale z blaku laku to i kit dobry, a przynajmniej tak mówią. Słuchając Azy dalej Flamel rozumiał czemu został najpierw zaprowadzony w ponure uliczki, które niegdyś zamieszkiwał, zaczął rozumieć tak naprawdę jaki cel przyświeciał temu wszystkiemu i z jakich pobudek robiłą to kobieta. Na pierwszy rzut oka cała ta historia wydawała sie bardzo szlachetna i wręcz rycerska, jednak gdy ktoś zagłębi się w to jeszcze bardziej zaczyna widzieć, że jest to czymś jeszcze głębszym niż choćby uratowanie kobiety z płonącego domu. Świat potrzebował takich właśnie ludzi jak Azazel, mających szczere chęci, ale również i ogromne środki do pomocy innym.
- Nigdy nie zastanawiałem się tak nad tym, z reguły moje poczynania były regulowane rozkazami, nakazami i kodeksem Inkwizycji. Cóż mogę ci na to odpowiedzieć, oczywiście masz rację lecz w ten precedens będzie trzeba włożyć jeszcze bardzo wiele sił, chęci i oczywiście pieniędzy.- Nie mówił tego by zasmucić Azę lecz wręcz przeciwnie miały to być słowa motywacji.
- Lecz jest to oczywiście do zrealizowania. Niestety jednak, będziesz się musiała pogodzić Az, że nie każdemu będziesz w stanie pomóc lub pomóc na czas. Jeżeli będzie to negatywnie wpływać na Ciebie to nie wiem czy będzie przynosić zamierzone efekty.- rozwijał swoje przemyślenia dalej. Nie chciał by bowiem dziewczyna wcieliła swój plan w życie, a drobne niepowodzenia podcieły jej skrzydła.
- Będzie dobrze - Skwitował swój wywód i wziął dosyć spory łyk gorącej herbaty
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel
Czarownica Ognia
avatar

Liczba postów : 81
Join date : 10/03/2017

PisanieTemat: Re: Siedziba spółki Stronheim   Czw Kwi 20, 2017 5:45 pm

Owszem, wiele rzeczy było do zrobienia, ale też i wielu potrzebowało pomocy. Azia się nie musiała o nic martwić. Dzięki wsparciu matki miała to czego potrzebowała, nie musiała się przejmować o środki finansowe. Jednak nie chciała tego mówić głośno. Dla tego skierowała spojrzenie na swego gościa w końcu uśmiechnęła się lekko i popiła herbatę.
- Owszem, może i dużo pracy, ale damy radę. Nie jestem sama prawda? 
Zapytała zerkając na niego w milczeniu. W końcu podniosła się i podeszła do niego odwracając w swoją stronę.
- Mówiłeś...mówiłeś, że Ci się podobam...
Zaczęła nieco skrępowana by po chwili pocałować go ponownie, tak jak w zaułku, w którym zaczęła drażnienie się z Inkwizytorem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t433-azazel-cortez#4867
Brendan Flamel
Mistrz Żniwiarzy
avatar

Liczba postów : 102
Join date : 17/03/2017

PisanieTemat: Re: Siedziba spółki Stronheim   Czw Kwi 20, 2017 7:24 pm

Mężczyzna patrzył na gospodynie tak jak od samego początku, dalej czuł do niej to uczucie, to podniecenie gdy na nią patrzył i te pożądanie, które wzbudzała w nim kobieta. Nawet podczas luźnej rozmowy z nią myślał o smaku jej ust, który pamiętał z zaułka, miękkość jej skóry, gdy ją obejmował i zapach jej ciała, w którym można by było się wręcz zatracić. Jednak do tej pory nie miał pewności czy Az czuej do niego dokładnie to co on czuł do niej aż do tej chwili gdy zbliżyła się do niego na tyle, że znów mógł poczuć cudowną woń jej ciała i wypowiedziała właśnie to zdanie.
- Mówiłem i dalej twier... - Nie zdążył jednak dokończyć swojej wypowiedzi, ponieważ Azazel pocałowała go tak namiętnie jak krótki czas wcześniej w uliczce, tak samo namiętnie i długo. Brendan wziął ten gest jako zachętę do dalszej zabawy, więc powoli rozłączył ich pocałunek i zaczął całować jej nienagannie piękną szyję, z każdym pocałunkiem schodząc w dół w kierunku jej biustu. Rękami natomias zaczął ją rozbierać.
- Masz coś przeciwko temu co robie Kochanie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel
Czarownica Ognia
avatar

Liczba postów : 81
Join date : 10/03/2017

PisanieTemat: Re: Siedziba spółki Stronheim   Pią Kwi 21, 2017 6:19 am

Czuła to, czego nigdy nie czuła, coś co nie jest w stanie opisać. Dla niej, było to coś nowego. Czuła jak wszystko w niej się gotuje by poczuć pod palcami jego ciepło skóry, jak wszystko zaczyna być takie przyjemne, że motylki w brzuchu to mało powiedziane. Czując jego pieszczoty na karku cicho zamruczała. 
- Nie mam nic przeciwko kochanie.
Odezwała się spoglądając mu w oczy, zdecydowanym ruchem odsunęła stolik z herbatą by po chwili usiąść okrakiem na kochanku. Uśmiechnęła się lekko.
- Nigdy nie sądziłam, że moje serce kiedyś ktoś w ogóle skradnie.
Roześmiała się lekko i chwyciła na poły koszuli by po chwili po prostu rozpiąć ją w mgnieniu pozbawiając guzików. Nie przejmowała się tym, mogła mu sprawić setki koszul, a ona sama mogła sobie pozwolić na nieco więcej. Czuła się pewnie przy nim, spokojnie, bezpiecznie.
- Jestem cała Twoja, tylko Twoja.
Szepnęła mu do ucha z tajemniczym uśmiechem na ustach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t433-azazel-cortez#4867
Brendan Flamel
Mistrz Żniwiarzy
avatar

Liczba postów : 102
Join date : 17/03/2017

PisanieTemat: Re: Siedziba spółki Stronheim   Wto Cze 06, 2017 8:43 pm

Natychmiast gdy Azazel pozbawiła go koszuli uśmiechnął się i zapytał.
- Dziękuje kochanie akurat zrobiło mi się gorąco, a może tobie też jest zbyt gorąco Iskierko? - Po tym pieszczotliwym stwierdzeniu zaczął pozbywać się jej górnej części garderoby dopóki nie zobaczył jej pełnych i krągłych piersi całkowicie nagich. Były cudowne i ponętne, wręcz zachęcały by zacząć je pieścić. Brendan pochwycił jedną z nich w delikatnym uścisku i poczuł jedwabistą miękkość skóry czarownicy.
- Twoje ciało jest idealne Azazel- Wymruczał wręcz upojony widokiem i dotykiem na wpół nagiego ciała kobiety i złożył pocałunek na jej dekolcie. Całował go namiętnie coraz czulej i czulej przesuwając się w bliżej nieokreślonych kierunkach i celu aż natrafił na sutek prawej piersi. Polizał go i zaczął go delikatnie ssać i podgryzać, a drugą ręką skierował na brzuch Az i w dół, jego ręka zatrzymała sie dopiero na wewnętrznej stronie jej uda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel
Czarownica Ognia
avatar

Liczba postów : 81
Join date : 10/03/2017

PisanieTemat: Re: Siedziba spółki Stronheim   Pią Cze 09, 2017 7:23 am

Cicho zamruczała uśmiechając się pod nosem. Nigdy nie spodziewała się, że może dojść do czegoś między nimi, a jednak. Poczuła mrowienie w ciele a potem jej górna cześć sukni znalazła się na wysokości pasa. Cicho jęknęła czując jego język na swoich brodawkach. Zamruczała z przyjemności i spojrzała mu w oczy z rozkoszą. Jego dłoń wędrowała coraz niżej a ona czuła jak cała wewnątrz płonie. Zamruczała cicho składając pocałunek na jego ustach, pełen miłości, rozkoszy i czułości. Nagle w kominku buchnął ogień, na szczęście w kominku...Az roześmiała się pod nosem i zeszłą z kochanka ciągnąc go na łoże.
- Tam będzie nam wygodniej.
Zamruczała z uśmiechem. Przytuliła się do niego i namiętnie go pocałowała, niemal przyciskając się do niego. Jej dłonie spoczęły na jego pasie a ona zerknęła na niego pytająco. Na policzkach pojawiły się rumieńce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t433-azazel-cortez#4867
 
Siedziba spółki Stronheim
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Siedziba wojskowa + poligon
» Siedziba Thralla
» Siedziba ZRV w Yokohamie

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Wishtown :: Wishtown :: Pchli targ-
Skocz do: