IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mieszkanie Fanny Morland

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 289
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Mieszkanie Fanny Morland   Wto Mar 21, 2017 10:59 am

First topic message reminder :

Opis pojawi się wieczorem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 289
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   Czw Sty 11, 2018 2:15 pm

Fanny leżała i słuchała uważnie swojej dziewczyny. Słowa, które zostały wypowiedziane, wprawiły czarownicę w osłupienie. Czy to było możliwe, że Saja nigdy nie uprawiała seksu, zanim poznała ją? Bo to właśnie wynikałoby z jej słów. Zatem, czyżby zielonowłosa ją rozdziewiczyła? Na tę myśl panna Morland poczuła jakąś dziwną satysfakcję i ekscytację. Inkwizytorka nigdy nie zaznała przed nią rozkoszy cielesnej, co było bardzo ciekawe. Jak to jest, czekać tak długo z seksem? Nie wiedziała. Ona straciła swoje dziewictwo mają lat czternaście i w zasadzie była dzieckiem. Poznała jednak wspaniałą osobę, jaką była trzy lata starsza czarownica, która stała się jej bliską przyjaciółką. Do tego stopnia bliską, że Fanny przechodząc młodzieńczą burzę hormonów pewnej nocy zakradła się do domu, w którym przyjaciółka mieszkała i sama nie wiedząc do końca co robiła, rozebrała się i wsunęła pod jej kołdrę. Jak się okazało, druga dziewczyna też była naga, bo taki miała zwyczaj w spaniu. Gdy wtedy zielonowłosa poczuła dotyk na swoim ciele to nie protestowała. Ostatecznie, spodobało jej się to tak bardzo, że bardzo często zakradały się do siebie na nocne igraszki. Czekały na to.
Ale to było dawno temu.
- To ciekawe... Myślałam, że każda osoba fantazjuje na temat seksu. Zastanawia się, jakby to było, jakie to uczucie. A jak już mają za sobą pierwszy raz, to spodziewałam się zalewu fantazji na temat nowych sposobów. Bo pierwsze razy są najcudowniejsze. Wszystko jest takie nowe, takie...odkrywcze. Ale wiesz, brak doświadczenia to nie jest powód do wstydu. Trzeba po prostu to doświadczenie nabyć i tyle. - powiedziała wodząc palcami po jej skórze. Fanny już jakiś czas temu doszła do siebie po orgazmie, odpoczęła nieco i teraz nachodziła ją ochota na dalsze igraszki. Chwyciła za pierś dziewczyny i ścisnęła ją, by chwilę później skupić się na sutkach.
- Wiesz...ja ci mogę pomóc zdobyć to doświadczenie.- powiedziała do swojej dziewczyny uśmiechając się zalotnie. Dopiła resztę whisky, po czym dłoń zsunęła z piersi coraz niżej i niżej, aż w końcu dotarła do jej kobiecości. Bez ostrzeżenia wsunęła palce do jej wilgotnego środka, po czym zaczęła nimi szybko ruszać drażniąc przednią ściankę. Cały czas patrzyła się jej w oczy badając reakcje.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 356
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   Czw Sty 11, 2018 3:00 pm

Może nie miała doświadczenia w tych sprawach, ani nie miała fantazji, lecz widać po zadowolemiu kochanki, że sprawia się wręcz idealnie. Saja nie miał, może fantazji?  Ale czy to jej winna? W jej życiu nie było miejsca na miłość, ani na igraszki miłosne. Najpierw miała być kariera i walka o wolność dla Inkwizycji, oraz mieszkańców miasta. Miał nastąpić tryumf Saji jako najlepszej Inkwiztorki, a potem może miłość, lub romanse. Lecz kto by się spodziewał, że to nastąpi w najmniej oczekiwanym momencie, tak niespodziewanie, tak cicho niczym czający się cień za rogiem, chyba nikt?. Saja patrzyła z ufnością w oczach na swoją kochankę, nie miała nic do powiedzenia z początku, kiedy Fanny wspomniała o doświadczeniu w tych sprawach. Saji przychodziło to samo na myśl, nie musiała się zastanawiać nad niczym no bo po co? Mając tak piękna istotę zarazem cudowną kobietę obok siebie, nie trzeba było się zastanawiać nad niczym. Po prostu brać i kochać. Czarnowłosa pragnęła, zanurzyać się coraz to bardziej i bardziej w jej delikatnych ramionach. Fanny była gorąca kobieta i kiedy tylko Saja na nią spojrzała lub czuła jej bliskość, to nie myślała nad tym jak dać kobiecie przyjemność, po prostu to robiła. To wychodziło samo od siebie. Uczucia po woli odbierały jej rozum. Mogła siedzieć z nią na kanapie i patrzeć w jej oczy, mogła siedzieć tak bez końca i nic nie robić, by tylko ona była obok. Na wyciągnięcie jej dłoni. Czarnowłosa dopiła ostatni łyk złotego napoju, po czym odłożyła kieliszek na stolik. Odrzuciła do tyłu włosy by nie zasłaniały jej widoku, kiedy Fanny zaczęła namiętnie, bawić się jej piersiami. Oddrazu zrobiło się jej ciepłej, zresztą napięcie pozostało w niej od chwili, kiedy bawiła się namiętnie z Fanny. Czuła teraz jak jej delikatną i aksamitna dłoń schodzi niżej i niżej. Nagle zatrzymała się w okolicy jej kobiecości. Teraz Saję przeszył miły i łagodny dreszczyk, kiedy palce kobiety znalazły się w jej ciele. Czarnowłosa troszkę się zaczerwieniła, lecz obie dłonie położyła na barkach kobiety. Z początku trzymała jej dość luźnie, jednak gdy Fanny przyśpieszyła, to jej palce obu dłoni wbiły się w jej barki, tak że mogła poczuć lekki ból w tym kierunku.


___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 289
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   Pią Sty 12, 2018 11:12 am

Fanny nie spodziewała się zaznać miłości. Raz kochała pewnego mężczyznę. A przynajmniej tak jej się wydawało, gdyż jak się później okazało, było to zwykłe zauroczenie, które szybko wygasło. Niemniej jednak był on szarmancki, traktował ją jak księżniczkę, jak również i był wspaniały w łóżku. Jednakże! Uczucie, którym obdarzyła Saję było inne. Pełniejsze, głębsze, bardziej chwytające za serce. Gdy nie widziały się więcej jak kilka dni, to zielonowłosa zaczynała być poddenerwowana, osowiała. Tęskniła i to bardzo. Najlepiej dla niej by było, gdyby zamieszały razem z Inkwizytorką, ale chwilowo nie było to możliwe. Dlatego też panna Morland postawiła sobie za cel, by znaleźć takie rozwiązanie tej sytuacji, by mogły być razem, a jednocześnie nie być uciekinierkami, które całe życie czułyby oddech pościgu na karkach. Czy to jednak w ogóle było możliwe?
Kolejną rzeczą, która dziwiła Fanny było to, iż zakochała się w dziewczynie i to jeszcze o tyle młodszej od niej. Mimo iż od dłuższego czasu panią detektyw nachodziły przeróżne myśli odnośnie...tak, odnośnie posiadania dziecka. Jej zegar biologiczny tykał, miała już prawie trzydzieści lat i chętnie doczekałaby się potomstwa, którym mogłaby się opiekować, wychowywać, dbać o nie. Była jednak gotowa z tego zrezygnować na rzecz bycia z Sają, na rzecz tego uczucia, którym ją darzyła. I byłaby w stanie zrezygnować ze wszystkiego z czego tylko mogła, byleby być z nią.
Dziewczyna nie protestowała, gdy palce czarownicy wsunęły się do jej wnętrza. Dziewczynie należał się orgazm za to, do jakiego spełnienia doprowadziła starszą kobietę. Czując dłonie na swoich barkach, które zaciskały się coraz bardziej i mocniej, Fanny przyspieszyła swoje działania, by nagle je przerwać i wyciągnąć dłonie z niej.
Miała ochotę być brutalna względem swojej dziewczyny. Tym razem ona chciała dominować, więc wstała z kanapy, zapięła sztucznego członka wokół swojego pasa.
- Teraz ty będziesz moją zabawką... - wyszeptała jej do ucha, po czym chwyciła ją za włosy, ale nie tak, by bardzo ją to bolało. Było to raczej zaznaczenie dominacji. Podsunęła sztucznego członka przed twarz dziewczyny.
- Weź go do ust. Wyobraź sobie, że to prawdziwy penis i że masz z nim zrobić wszystko, byleby mężczyźnie było jak najlepiej. A potem...może...i ty dostaniesz co nieco przyjemności. - powiedziała uśmiechając się do Saji. Z pewnością, jeśli Saja weźmie do ust tego członka, to będzie mogła jeszcze poczuć smak soczków Fanny.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 356
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   Pią Sty 12, 2018 1:00 pm

Saja mogła przestać na chwilę na uległość, lecz władanie do buzi czegoś, było obrzydliwe. Fanny mogła z nią robić co chce, a jednak wybrała taką zabawę? Saja patrzyła w kierunku sztucznego członka, który zbliżała się do jej ust. Alkohol, który nie tak dawno wypiła, teraz zaczął wracać po woli z powrotem. Może nie miała doświadczenia w tych sprawach, jednak Fanny, mogła go wcześniej umyć, a nie próbować włożyć jej do ust członka, który przed chwilą znajdował się w jej ciele. To było ochydne. Dosłownie przed oczami sterczała jej zabawka po której spływały suczki Fanny. Nie miała nic przeciwko temu, aby weszła nim w jej kobiecość, ale do buzi. Wiedziała, że jeśli to zrobi, to zwróci całą kolację i alkohol jaki wypiła.
- Fanny bardzo Cię kocham, ale nie zrobię tego. Nie wezmę tego do ust. Nie ma na to najmniejszej możliwości. Gdybyś wsadziła mi go za mocno w kierunku migdałków, mogłabyś zobaczyć tego miłe skutki. - To mogło zaboleć Fanny, jednak nie potrafiła tego teraz zrobić.
- Wiem, że lubisz taką zabawę. Ale zrozum mnie. Doborze wręcz świetnie się bawię i nie mam zamiaru wiać w kierunku łazienki i przedsiedzieć całego wieczoru.
Saja siedziała spokojnie, oparta o miękką kanapę. Nie wiedział, co Fanny zrobi i jak zareaguje na jej odmowę. Dla tego przybrała minę zbitego psa ze słodkim oczami, których mało kto się oprze.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 289
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   Pią Sty 12, 2018 2:23 pm

Fanny nie spodziewała się takiej reakcji. Faktycznie, mogła odrobinę przesadzić z tym rozkazem, gdyż ona sama też niechętnie by na niego przystała. Wysłuchała więc uważnie słów dziewczyny notując sobie w głowie, by nie popełnić ponownie tego błędu.
- Faktycznie, przesadziłam. Przepraszam. - powiedziała, po czym pogładziła dłonią policzek swojej dziewczyny. - Właśnie dlatego uważam, że musimy się jeszcze wiele nauczyć na temat naszych preferencji seksualnych. Z czasem to wszystko wyjdzie i będziemy obie wiedziały na co możemy sobie pozwolić, a na co nie. - powiedziała, po czym uśmiechnęła się ciepło do nastolatki. Następnie wpadła na inny pomysł. Wcześniejszego zadania nie chciała wypełnić, ale z następnym, prawdopodobnie, nie będzie żadnego problemu Założyła coś, co wyglądało jak bardzo skąpe majtki jedynie ze sznurkiem dookoła ud i pomiędzy jej nogami. Służyło to do utrzymywania sztucznego członka w jej środku. Członka, którego wyjęła z walizki, wsunęła w swoje wnętrze i odpowiednio go ustawiła. Teraz, za każdym razem jak poruszy się w środku Saji, członek w jej własnym wnętrzu również się poruszy i da jej nieco przyjemności. Następnie. Zmusiła dziewczynę do tego, by ta położyła się na plecach, po czym położyła się nad nią czując, jak jej własne pierwszy ocierały się o piersi Saji. Pocałowała ją długo i namiętnie w tym czasie sztucznym członkiem celując na wejście do wnętrza Inkwizytorki. Gdy była już w odpowiedniej pozycji, to pchnęła biodrami dosyć mocno, co sprawiło, że członek od razu cały wszedł do środka dziewczyny. Był gruby i dosyć długi, ale nie na tyle duży, by zrobić nastolatce krzywdę. Miała nadzieję, że w tym przypadku Saja nie będzie protestować. A jeśli protestować nie będzie, to ruchy Fanny z każdym pchnięciem stanął się mocniejsze oraz szybsze samej odczuwając przy tym coraz większą przyjemność.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 356
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   Sob Sty 13, 2018 4:38 pm

Widziałam lekki smutek nie zadowolenia z przebiegu sytuacji. Fanny sam by nie wzięła czegoś takiego do ust. To było obrzydliwe o obrzydliwie, wyglądało. W sumie sam sztuczny członek, wyglądał nawet uroczo i kusząco, ale wygląd odstraszał, szególnie ta maź, to byłoby straszne. Saje przeszył zimny dreszcz. Jednak uśmiechnęła się gdy ta z łatwością zrezygnowała z tego pomysłu. Cieszyła się niezmiernie z tego powodu.
- Tak masz rację. - wyszeptała z cicha, także ledwo można było usłyszeć jej odpowiedź. Saja patrzyła na cudowną zabawkę Fanny z lekkim nie dowierzaniem. Skąpy sznurek, wyglądały zachwycająco. Czarnowłosa, siedziała wygodnie i śledziła wzrokiem nagle ciało kobiety. Z każdym krokiem kochanki, dziewczyna czuła wewnętrzny ogień lekkiej rozkoszy. Bo taki cudny widok, działał na nią roznoszenie. Szkoda tylko że nie urządziła dla niej tańca z tą zabawką? Może kiedyś, jednak to zrobi.
Czarnowłosa, położyła się wygodnie na plecach, podpierając swoją głowę obiema dłońmi. Pozycja była wygodna, więc nie było co narzekać. Chwila była cudowna do momentu, kiedy starsza z kobiet włożyła do kobiecości Saji sztuczny członek. Od razu zrobiło się przyjemniej oraz błogi stan, który dziewczyna zdążyła już, poznać u boku swej kobiety. Może i wcześniej nie była zbyt miła, lecz teraz całkowicie oddała się rozkoszy. Czuła jak ciepłe i kuszące ciało Fanny, ociera się o jej skórę. Było nie zwykle podniecające. Nie mówiła nic, tylko delikatnie dyszała. Przez chwilę zamknęła swoje oczy, a jej dłonie zniknęły z pod jej głowy i delikatnie suneły się na pośladki kobiety. Saja uderzyła dłońmi w obydwa na raz, to był znak, aby Fanny nie tylko przyspieszyła, ale też żeby nie myślała przestać. Nie było to może najlepsza z pozycji, ale na nią właśnie inkwizytorka miała ochotę i tak miało pozostać, aż pojawi się całkowite spełnienie z nutką euforii. Czekała na nią i miała nadzieję, że kochanka nie przestanie się ruszać. Dla tego Saja pozostawiła swoje dłonie na jej pośladkach i poruszała nim, aby dać do zrozumienia swojej kochance, że chce szybciej i szybciej.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 289
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   Pon Sty 15, 2018 12:41 pm

Widać było, że nastolatka czekała długo na ten moment, który właśnie nastąpił. Trochę żałowała, że nie słyszała jęków swojej kobiety. W końcu dyszenie to jednak nie jest wszystko. Chciała usłyszeć, jak jej dziewczyna krzyczy z rozkoszy, jak krzyczy jej imię. Wchodziła głęboko raz za razem w ciało kobiety, a gdy poczuła uderzenie na swoich pośladkach to pisnęła z zaskoczenia. Nie spodziewała się takiego ruchu, ale była w stanie rozszyfrować o co chodziło. Nie była to zwykła pieszczota czy oznaka dominacji, a polecenie przyspieszenia. Fanny więc posłusznie wykonała ten rozkaz i przyspieszyła swoje ruchy sprawiając, że stały się jednocześnie mocniejsze. Sama z każdym ruchem również odczuwała rozkosz przez członka znajdującego się w jej wnętrzu, toteż ona sama również pojękiwała. Konstrukcja, którą stworzyła, działała. I to dawało kobiecie sporo satysfakcji. To jednak nie miało teraz znaczenia. Jedyne o czym zielonowłosa chciała teraz myśleć to spełnienie, które chciała dać swojej kobiecie. Przyspieszała coraz bardziej poganiana dłońmi czarnowłosej, a na jej skórze pojawiły się kropelki potu. Panna Morland dyszała oraz jęczała na zmianę. Prawdę powiedziawszy, pomysł z tymi sznurkami sprawdzał się lepiej niż przypuszczała. W pewnym momencie jednak czuła, że już dłużej nie da rady. Była zmęczona tym tempem i wiedziała, że zaraz padnie na twarz. Wyszła więc ze swojej dziewczyny ciągnąc ją dłonią za sobą. Położyła się na plecach, a sztuczny członek sztywno sterczał czekając, aż Saja się na niego nabije i da swojej kochance nieco wytchnienia. Potem panna Morland może wrócić do bycia aktywną stroną. Chciała jednak chwilę odpocząć. Miała jeszcze w zanadrzu coś ciekawego. Coś, co będzie działać tylko i wyłącznie w rękach Fanny. Dlaczego? Tego się dowiemy później. Czarownica uszczypnęła się w sutek, potem chwyciła dłońmi obie piersi i polizała sutki. Jej biust był na tyle duży, że była w stanie to zrobić bez większych problemów.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 356
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   Pon Sty 15, 2018 6:12 pm

Saja czuła, że za chwilę dojdzie do punktu całkowitego spełnienia, jednak nagle Fanny, przerwała dawać jej upojną chwilę cudownej rozkoszy. Z początku wywołało, to lekki grymas na jej twarzy, bo dosłownie kilka sekund dzieliło ją od całkowitego spełnienia. Dziewczyna posłusznie podążyła za nią posłusznie i nabiła się na sztuczny członek wystający z ciała Fanny. Szczerze mówiąc ta zabawka, była całkiem rozkoszna. Mogła dawać przyjemność obu kobietą jednocześnie. Saja nabijając się na sztucznego, zaczęła delikatnie pomrukiwać. Patrząc w oczy Fanny, nagle ją pocałowała i zeszła niżej w kierunku jej okrągłych piersi, które zawróciły jej w głowie. S początku delikatnie je lizała ciepłym języczkiem, nie przestawiając się poruszać na sztucznym członku w górę i w dół. Po czym jak zwykle, zaczęła obie piersi pieścić swymi dłońmi ściskając je od czasu do czasu. Następnie przygryzła twardy sutek. Ta chwila mogła trwać wiecznie i Saja nie miała zamiaru przestać. Więc zaczęła przyspieszać. Jej ruchy teraz wyglądały bardziej powabnie niż wcześniej. Nagle czarnowłosa postanowiła usiąść na członku i przestała dawać rozkosz Fanny. Odsunęła się lekko do tyłu. Jej czarne włosy, tera spokojnie opadały na jej nagie ciało i przysłoniły jej piersi. Twarz nastolatki nabrała rumieńcy. Delikatnie przygryzała swoje usta. Jednak czegoś jej brakowało do całkowitej, chwili zapomnienia. Nagle wzięła i podniosła dłonie kochanki i położyła na swoich piersiach mówiąc słodkim kokietującym głosem:
- Kochanie moje. Pobaw się moim piersiami. Tak jak zawsze. Jesteś w tym najlepsza na śiecie.- po czym zaczęła delikatnie mruczeć i oblizywać swoje kuszące usta.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 289
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   Pon Sty 15, 2018 6:30 pm

Fanny patrzyła, jak Saja nabijała się na sztucznego członka, a jej wspaniałe piersi podskakiwały w rytm jej ruchów. Tak, to była jej ulubiona pozycja, gdyż miała doskonały wgląd na całe działo dziewczyny. Mogła widzieć, jak jej brzoskwinka pochłania zabawkę, piersi rytmicznie podnoszą się i opadają. Po chwili jednak nastolatka pochyliła się i zaczęła bawić się jej piersiami. Przygryzała je, lizała, pieściła. To było niesamowite uczucie, które sprawiało, że pani detektyw stawała się cała mokra. Cudowny widok jednak po chwili został jednak zakłócony przez to, iż Inkwizytorka nagle się zatrzymała, co spowodowało, iż członek we wnętrzu zielonowłosej również przestał się poruszać, a tym samym dawać rozkosz czarownicy.
Położyła z lubością dłonie na biuście dziewczyny i zaczęła się nim bawić. Masowała jej piersi, szczypała twarde i sterczące sutki, trącała je palcem w taki sposób, że te podskakiwały i opadały co chwila. Czasem je uszczypnęła, a czasem rozmasowała.
- Nie przestawaj się poruszać, proszę. - powiedziała, tęskniąc za rozkoszą. Zamierzała później pokazać Saji swoją specjalną zabawkę, ale to dopiero później. W pewnym momencie poprosiła ją, by ta zeszła z niej. Panna Morland wstała z kanapy, po czym poprosiła dziewczynę, by oparła się piersiami o oparcie, wypięła tyłek i rozszerzyła nogi. Ustawiła się za nią, złapała ją za włosy i delikatnie pociągnęła w swoją stronę, by plecy poszły niżej, a tyłek i głowa wyżej. Weszła w kobietę od tyłu mocno. Wolną dłonią uderzyła dziewczynę dosyć mocno w pośladki tak, że został na nich odcisk dłoni. Po chwili jednak położyła ją na biodrze i wciąż trzymając ją za włosy zaczęła poruszać biodrami wchodząc do jej ciepłego i wilgotnego wnętrza, by zaraz z niego wyjść. Jej ruchy od razu były szybkie i mocne, głęboko w nią wchodziła. Od czasu do czasu dawała jej klapsy, ale w pewnym momencie puściła jej włosy i złapała obiema rękami za biodra dziewczyny, by pokierować nimi sprawiając, że jej ruchy były jeszcze mocniejsze i jeszcze szybsze. To powinno dać Saji szybki orgazm. Jeśli dziewczyna go dostanie, to Fanny wcale nie będzie zamierzała przestać. Wręcz przeciwnie! Zamierza utrzymywać to tempo, by jak najszybciej pojawiło się drugie spełnienie. Chciała zobaczyć, jak dziewczyna tryśnie soczkami, tak jak robiła to zielonowłosa, która też, nawiasem mówiąc, odczuwała sporą rozkosz, a z jej ust co jakiś czas dobywały się rozkoszne jęki. Czy jej zachcianki odnośnie Saji się jednak spełnią?

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 356
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   Wto Sty 16, 2018 7:30 am

Kiedy Fanny dotknęła jej piersi, dała początek niepohamowanej przyjemności Saji. Czarnowłosa pochyliła się lekko do przodu. Swoje dłonie obok głowy Fanny, po czym przystąpiła do szybkiego poruszania się do góry i na dół. Jej ruchy były słodkie, precyzyjne i pełne pasji. Natomiast jej twarz zmieniła wygląd, była bardziej radosna, tryskała szczęściem i radością. Jej smukłe ciało co jakiś czas roznoszenie, drżało z podniecenia. Nie chciała, żadnej zmiany. Ta pozycja jak najbardziej jej odpowiadał. Saja oddawała się całkowitej rozkoszy oraz euforii, która miała już prawie nadejść. Kiedy to kochanka zapragnęła zmienić ułożenie i ciał. Czarnowłosa posłusznie, zrobiła to, o co tamta ją poprosiła. Czyli wygięła swoje ciało, tak aby Fanny nie tylko była zadowolona z wykonania polecenia, ale żeby nie miała większego problem z włożeniem sztucznego członka do jej ciała. Kiedy pierwszy raz Fanny weszła nim dość brutalnie do jej ciała, na twarzy Saji, pokazały się lekki przejaw bólu. Jednak nie zaprotestowała, czekała na dalsze posunięcie kochanki. Fanny z zachwytem, przyspieszyła ruchy. Zielonowłosa niespodziewanie, chwyciła ją za biodra i sama, zaczęła nadawać bardzo szybkiego tempa. Saja czuła, że długo oczekiwana rozkosz się zbliża, że już nie długo, poczuje znowu błogi stan euforii. Swymi dłońmi nagle zaczęła mocniej trzymać kanapę, ściskając jej miękkie obicie. Po czym rozkoszy orgazm w końcu nadeszła upragniona chwila. Zaczęła dyszeć szybciej i mruczeć słodkim, powabnym głosem ;
- Kocham Cię mój skarbie. Tylko nie przestawaj -
błogi stan, ogarnął ciało Saji. Dziewczyna, czuła się prawie tak jakby sięgała nieba. Nagle jej ciało przestało się poruszać, a dreszczyk orgazmu przeszedł czarnowłosą. Mogła krzyczeć lecz na chwilę obecną, jeszcze tego nie potrafiła. Albo po prostu się wstydziła? Ktoś wie? Jedno było pewne, że przy takim tempie, czarnowłosa nauczy się wszystkiego.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 289
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   Wto Sty 16, 2018 12:06 pm

Fanny znowu czuła, jak kropelki potu występują na jej ciało. Nie zwalniała jednak swojego tempa, co spowodowało, iż jej dziewczyna zaczęła drżeć. Zielonowłosa doskonale to czuła, jak jej ciało prężyło się, zbliżało się do granicy wytrzymałości. Sama też odczuwała rozkosz, która zaczynała sprawiać, iż jej nogi stawały się miękkie. Nie mogła jednak teraz przestać, nie mogła się poddać. Musiała doprowadzić swoją miłość do ostatecznego spełnienia, które chwilę później nastąpiło. Panna Morland jednak nie przestawała się poruszać w łonie kobiety, gdyż i ona odczuwała rozkosz. W pewnym momencie jednak stało się coś, czego nie spodziewała się w ogóle używając tej zabawki, którą miała w swoim wnętrzu, a która poruszała się tylko w nieznaczny sposób. Fanny poczuła, jak nogi się pod nią uginają, a rozkosz zalewa całe jej ciało. Orgazm, który czuła, może i nie był najsilniejszy, ale był. Krzyknęła więc z rozkoszy i dopiero wtedy się zatrzymała. Przeżywała własne spełnienie starając się nie upaść na ziemię. Po chwili jednak orgazm odszedł, więc zielonowłosa wyjęła sztucznego członka z wnętrza Saji, po czym odpięła cały pas i odłożyła go na bok, by nie zapomnieć go umyć.
- Mam jeszcze jedną fajną zabawkę, którą sama udoskonaliłam. I tylko przy mnie można jej używać, bo jest zależna od mojej mocy. Chcesz wypróbować? - rzekła, chociaż nie odpowiedziała na jej słowa. Nie było sensu, gdyż jej czyny świadczyły o tym dobitnie, że ją kochała.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 356
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   Wto Sty 16, 2018 4:37 pm

Saja czując całkowite spełnienie, usiadła po woli na kanapie. Nie można powiedzieć, że zrobiła to z większą gracją, ale było to spowodowane lekkim, lecz przyjemnym bólem, który wcześniej, zadała jej Fanny podczas stosunku. Saja nie wiedziała, że Pani detektyw czasami, bywa agresywna w tych sprawach. Jednak nie miała zamiaru komentować jej zachowania, bo sami była wcześnie nie lepsza, a można rzec, rzeczy że tysiąc raz gorsza w zadawaniu bólu, podczas figlarnych przyjemności. Biedna Fanny nie raz nie dwa mogła to poczuć na własnej skórze. Saja siedziała dość wygodnie i założyła nogę za nogę. Następnie przechyliła się lekko w przód i delikatnie po woli wyciągnęła rękę w kierunku kieliszka. Jej dłoń trochę drgała, ale nie tak, aby nie mogła utrzymać kieliszka w dłoni, lub było to zauważalne. Podniosła go do góry, w kierunku swoich ust i zrobiła dość spory łyk. Spojrzała z ciekawością w oczach, kiedy kochanka, o pięknych zielonych włosach, wspomniała o swej własnej zabawce. Saję teraz ogarnęła chęć wypróbowania jej. Jednak teraz przez chwilę, chciała odpocząć i napić się złocistego napoju.
- Kochanie jestem bardzo ciekawa tej zabawy. Może za nim zaczniemy, to opowiesz mi coś więcej o niej?- na samą myśl,czarnowłosa, oblizała swoje kuszące usta II czekała na jej odpowiedź.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 289
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   Wto Sty 16, 2018 6:58 pm

Fanny ucieszyła się, gdy Saja wspomniała, że chętnie wypróbuje jej zabawkę. Poprosiła jednak o chwilę odpoczynku, co nie było w sumie niczym dziwnym. Już jakiś dłuższy czas uprawiały seks, miały za sobą orgazmy, a sam stosunek był dosyć intensywny. Z pewnością nie był spokojnym uprawianiem miłości, a raczej burzą namiętności, która rozpętała się w ich ciałach.
Kobieta wstała, podeszła do szafy, gdzie trzymała swoje zabawki, po czym wróciła ze sztucznym członkiem.
Pokazała go kobiecie.
- Pewnie zastanawiasz się, co jest w nim takiego wyjątkowego,poza rozmiarem? - zapytała uśmiechając się delikatnie. Faktycznie, członek był na prawdę duży i obszyty najlepszej jakości skórą.
- Chodzi o to, że umieściłam w środku malutkie kulki o średnicy około pół centymetra. Mogę sprawić, że zaczną się one poruszać w środku i odbijać od ścianek członka uwypuklając go w losowych miejscach. Mogą też wirować z różną prędkością. Będąc szczerą, jest to moja ulubiona zabawka ostatnimi czasy. Dzień bez niej jest dla mnie dniem straconym. Chcesz ją wypróbować? - zapytała. Jeśli będzie chciała ją wypróbować to Fanny sama da jej nieco radości wkładając i wyjmując ten przedmiot. Miała nadzieję przy tym, że dziewczynie się również ta zabawka spodoba, chociaż rozkosz jaką dawała była specyficzna, a orgazm był szybki. Nie trzeba było długo się nią bawić, by pojawiło się spełnienie. A przynajmniej w przypadku panny Morland. Jak jednak będzie w przypadku Saji i czy rzeczywiście będzie chciała ją wypróbować? To się miało za chwilę okazać.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 356
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   Wto Sty 16, 2018 7:48 pm

Nie mogła się doczekać, aż Fanny, zacznie opowiadać o cudownej zabawce, którą ją kusiła. Nagle piękna kochanka, wstała z kanapy i figlarnie podeszła w kierunku szafy. Saja znowu mogła napawać się widokiem nagiego ciała kochanki. Mimo że widziała go od dłuższego czasu, nie mogła odwrócić wzroku od jędrność jej pośladków, długich nóg, a przede wszystkim jej okrągłośći. Bądź co bądź, ale Fanny miała się czym chwalicie. Jej biust, był dużego rozmiaru i można było go pieścić do znudzenia, które nigdy nie nastąpi. Nagle Pani detektyw, wróciła z dość okazałym sztucznym członkiem. Saja z początku nie widziała nic w nim szczególnego, oprócz dość dużego rozmiaru i wysokiej jakościowego wykonania. Spojrzała ze zdumieniem w oczach w kierunku kochanki, bo miała nadzieję na zupełnie coś innego. Jednak nie miała zamiaru jej przeszkadzać. Zrobiła łyk, trzymając dość mocno kieliszek w prawej dłoni, kiedy Fanny, zaczęła opowiadać o jego szczegółach. Nie przypuszczała, że wiedźmy, mogą w ten sposób używać swoje magii. Im bardziej ją słuchała tym bardziej nie mogła wyjść zachwytu. Oczy na samą myśl wypróbowania tej zabawki, nabrały dobrze znanego blasku. I nagle czarnowłosa, przerwała milczenie mówiąc słodko :
- Nie wiedziałam, możesz taki sposób wykorzystać swoją moc. To nie zwykłe. - Saja odłożyła kieliszek na stolik i wzięła do ręki członka, aby bardziej się mu przyjrzeć. Fakt skóra na nim była bardzo przyjemna w dotyku, a samo jego wykonanie kusiło, aby go wypróbować. To był nie zwykły przedmiot, który teraz znajdowała się w jej obu dłoniach. Spojrzała na kochankę słodkim oczętami dodając ;
- Kochanie pokażesz mi jak się go używa? - trzymając go w dłoni, zaczęła nim jeździć po długich nogach Fanny. Saja nie bała się go wypróbować, jednak chciała nacieszyć oczy, kiedy Fanny dozna rozkoszy przez tą zabawkę.
- Kocham Cię i ufam Ci mój skarbie. Jednak chcę zobaczyć dokładnie jak to działa.
Saja nie przestawała jeździć nim po delikatnym ciele kochanki.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 289
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   Wto Sty 16, 2018 11:58 pm

Fanny widziała, jak Saji zaświeciły się oczy, gdy usłyszała o tym, jak skonstruowana była ta zabawka. Uśmiechnęła się na pierwsze zdanie swojej dziewczyny.
- Skarbie. Ja mogę korzystać z mojej mocy jak mi się żywnie podoba. A ma ona bardzo wszechstronne zastosowanie. - powiedziała, a gdy wysłuchała reszty słów to nachyliła się do swojej dziewczyny i ją pocałowała. Niemniej jednak, gdy usłyszała prośbę ze strony Saji, to uśmiechnęła się szeroko.
- Czyli mam ci to pokazać....No dobrze. - powiedziała, po czym rozchyliła nogi ukazując swoją piękną i wilgotną kobiecość. Pośliniła dłoń, po czym skierowała ją na swoja brzoskwinkę, by ją zwilżyć jeszcze bardziej. Następnie wsunęła sobie do ust sztucznego członka, który również musiał zostać nawilżony. Następnie skupiła się na przedmiocie i zaczęła poruszać kilkami wewnątrz zabawki sprawiając, że ta zaczęła drgać, a gdzieniegdzie pojawiały się uwypuklenia.
- No to zabawę czas zacząć. - powiedziała, po czym wsunęła w siebie działającą zabawkę. Od razu jęknęła głośno czując, jak w jej łonie wszystkie elementy się składnie poruszały. Było to niezwykłe uczucie, niemożliwe do porównania do czegokolwiek innego. Wsuwała w siebie i wysuwała działającego członka jęcząc przy tym głośno i równomiernie.
W pewnym momencie spojrzała Saji w oczy i na wpół przytomnym spojrzeniem wyszeptała:
- Kocham Cię. Jesteś moim cały życiem. Żyję po to, by ci służyć,by spełniać twoje polecenia. -powiedziała czując jak rozkosz w niej narastała.
Wytężyła umysł przyspieszając ruchy kulek w zabawce, przez co jedyne co mogła zrobić to położyć się na plecach i odczuwać rozkosz.
- O tak....tak....tak... - pojękiwała. Na jej skórze wciąż była gęsia skórka, ale jej ciało wariowało nie chcąc radzić sobie z tym czynnikiem jakim była rozkosz. Cóż poradzić? Tak były zaprogramowane, by seks dawał kobietom jak najwięcej przyjemności. Powstała nawet teoria, że kobiety jęczał, by dawniej zwabić więcej partnerów, którzy mogliby je zapłodnić. Ależ to były dziwki...
Fanny wiła się jak ryba wyjęta z wody, by chwilę później doznać niesamowitego spełnienia, które wstrząsnęło jej ciałem. Sporo soczków z jej szparki trysnęło na Saję, gdyż siedziała ona naprzeciwko panny Morland. Ta jedyne natomiast co mogła robić to leżeć i próbować się opanować, dojść do siebie. W końcu miała gościa.
Po kilku długich chwilach, pani detektyw wyjęła z siebie członka, co spotkało się z nagłym zadrżeniem nóg. Orgazm jeszcze nie do końca wypuścił jej ze swoich szponów.
-Myszko, teraz twoja kolej. Mów mi czy chcesz szybciej czy wolniej...- powiedziała, po czum wsunęła grubego, sztywnego członka do pochwy swojej miłości.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 356
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   Sro Sty 17, 2018 8:04 am

Młoda dziewczyna była ciekawa, jak to będzie wyglądało i nie mogła się doczekać, aż Fanny zademonstruje jej nie zwykły pokaz. Saja siedziała spokojnie, obok delikatnego ciała kochanki. Patrzyła jej głęboko w oczy i uśmiechnęła się jedynie na jej słowa. Teraz od rozmowy, była bardziej skupiona na zabawce. Kiedy Fanny zabrała ją z dłoni Saji ta wiodła za nim swój, pełen wzrok podziwu. Jej oczom na nowo ukazał się cudowny widok kobiecości kochanki. Następnie jej dziewczyna, włożyła go sobie do jej wnętrza. Czarnowłosa patrzyła i obserwowała, każdy jej ruch ciała, co napawało ją euforią. Przez chwilę upojała się tym widokiem. Ciało kochanki wiginało się niczym sprężynka. Był to wspaniały i rozkoszny widok, dla spragnionych oczu Inkwizytorki. Przez następne kilka minut miłość jej życia, zamawiał się, a orgazm przyszedł dość szybko. Saja była pod wrażeniem nie tylko jej umiejętności, ale także niezwykłej zabawki. Kiedy jej słoneczko, skończyło zabawę, z uśmiechem na ustach skierowała się w jej stronę. Młoda dziewczyna nie miała nic przeciwko, bo sama, chciała wypróbować ten przedmiot. Przesunęła się od Fanny w bok i oparła swojej plecy o bok kanapy, kładąc się w ten sposób na plecy. Fanny teraz mogła zobaczyć kobiecość dziewczyny. Saja nagle poczuła jak duży, twardy członek, został włożony do wnętrza jej kobiecości, przez Fanny. Na jej twarzy pojawiły się rumieńce i uśmiech zadowolenia. Kiedy Fanny, zaczęła najpierw delikatnie wkładać zabawkę, Saja zaczęła się wić jak wąż. Czuła jak tajemnicze kulki, które znajdowały się jego wnętrzu, zaczęły się poruszać w każdą nie mal że stronę. To było cudowne doznanie. Młoda dziewczyna zaczęła mruczeć ;- To wspaniała rzecz, którą mogła wymyślić jedynie moja miłość. - po czym chwyciła obiema dłońmi za swoje piersi i zaczęła kusząco oblizywać swoje usta. Taka zabawa odpowiadała czarnowłosej. Z jej ust nagle zaczęły dobywać się ciche jęki rozkoszy. Nagle jej przerwała mówiąc słodko ;- Kochanie przyśpiesz troszkę... - w tym momencie urwała słowa, by oddać się całkowitej rozkoszy. Jeśli Fanny przyspieszyła swoje ruchy, to Saja nie mogąc opanować nadchodzącego orgazm, zaczęła dość głośno krzyczeć, wypowiadając między czasem imię swej kochanki. Jeśliby nie to nadal trwała w błogiej rozkoszy.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 289
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   Sro Sty 17, 2018 9:23 am

Fanny spojrzała Saji głęboko w oczy. Był to ten rodzaj spojrzenia, który wyglądał jakby się chciało dojrzeć duszę skrywaną za oczami drugiego człowieka. Zielonowłosa wiedziała, że ich dusze już były nierozerwalnie połączone, że ich serca biły dla siebie nawzajem. Dodatkowym plusem tej relacji było to, iż Saja chyba wydawała się być tak samo niezaspokojoną osobą jak pani detektyw, co zapowiadało dużo seksu. Wreszcie czarownica będzie mogła uprawiać seks, który zaspokoi nie tylko jej ciało, ale i duszę.
Wsunęła członka do wnętrza kobiety i od razu zaczęła poruszać kulkami znajdującymi się w środku zabawki. Jęk, jaki dobył się z ust Inkwizytorki był nie lada zaskoczeniem dla niej, gdyż nigdy nie słyszała, by Saja jęczała. Uśmiechnęła się pod nosem, a gdy usłyszała polecenie to natychmiast przyspieszyła zarówno ruchy ręką, jak i ruchy kulek. Czasem słyszała własne imię, a widok prężącej się dziewczyny zabawiającej się własnymi piersiami był prawdziwą ucztą dla jej oczu. Nie mogła przestać się uśmiechać.
W pewnym momencie przyspieszyła jeszcze bardziej ruchy ręką, ale kulki zostawiła już w spokoju. Jeśli by bardziej je przyspieszyła, to mogłyby rozerwać materiał i zadziałać jak pociski we wnętrzu dziewczyny. Dlatego też ruszały się one z taką samą prędkością jak wcześniej.
Panna Morland zmieniła rękę, gdyż zaczęła ją boleć. Natychmiast jednak położyła ją na własnym łonie i zaczęła bawić się, dawać sobie odrobinę przyjemności, chociaż nie miała już jako takiej ochoty na zabawki. Była zaspokojona, ale podniecenie mimo to nie schodziło. To wszystko przez Saję, która w ciągu kilku minut zaczęła krzyczeć z rozkoszy. Prawdopodobnie była już tuż o krok od orgazmu, który Fanny chciała widzieć. Była szczęśliwa, że tylko ona miała dostęp do tego widoku, do widoku nagiego, wijącego się ciała tej nastolatki.
Czy tak wygląda szczęście?
Jeśli tak, to zdecydowanie warto o nie walczyć nawet za cenę własnego życia.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 356
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   Sro Sty 17, 2018 11:45 am

Modła kobieta, czuła że rozkosz przepełnia jej ciało i upragnione chwilą wreszcie nadejdzie. Przymrużyła oczy, aby wzupełności oddać się całkowitemu spełnieniu. Kiedy oczekiwana chwila, nadeszła czarnowłosa złącza delikatnie z wycięczenia obie nogi. Dłonie nadal pozostały na obu piersiach, całkowitemu bez władne. Serce biło jej jak oszalałe, podobnie jak oddech. Saja była po ogromnym wrażeniem tej zabawki, która dosłownie w kilka sekund dała jej tyle przyjemności. Nie zapomnianej przyjemności, powtórzyła jeszcze raz w myślach. Mogła oddać się po takim rozkosznym orgaźmie w objęcia Morfeusza, jednak wiedziała, że nie jest sama i najwyższy czas, otrząsnąć się z cudownego uniesienia. Czarnowłosa po woli podniosła się do góry, delikatnie opuściła swoje nogi z kanapy. Jednak nie miała siły, aby założyć nogę za nogę. Ciało nastolatki nadal lekko drżało z podniecenia. Nagle niespodziewanie, rzuciła się w kierunku kochanki, przytulając ją mocno do siebie. Tak że Fanny wylądowała na plecach. Saja mocno ją ściskała w objęciach za szyję. Twarz miała teraz schowaną w jej ciele. Po czym zaczęła mówić słodkim głosem uniesienia ;
- Bardzo Cię kocham i nie wyobrażam sobie życie bez Ciebie. - po czym delikatnie pocałował ją w policzek, mówiąc dalej ;- Nie wiedziałam jak wygląda szczęście i radość dopóki nie pojawiłaś się w moim życiu. Jesteś dla mnie bezcenny skarbem. A ja jestem największą szczęsciarą, że Cię ma Tylko dla siebie. - nadal wtulała się w aksamitne ciało kochanki.
To prawda Saja nigdy wcześniej nie czuła nic podobnego, nic ją nie cieszyło, a teraz wiedziała, że jeśli ktoś spróbuje odebrać jej to szczęście, zabije go bez mrugnięcia okiem. Za takie chwilkę mogła poświęcić życie i dać się poćwiartować na małe kawałeczki,byle tylko móc spędzać czas u boku ukochanej kobiety.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 289
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   Sro Sty 17, 2018 12:56 pm

Orgazm, który przeżyła Saja na oczach Fanny był cudowny, piękny i zniewalający. Zapewne ten widok na długo zostanie w pamięci zielonowłosej. A tak po prawdzie to raczej na zawsze. Panna Morland nie zapominała o niczym i sądziła, że to całkowicie normalne, dlatego też zawsze dziwiło ją, gdy ktoś wykręcał się tym, że zapomniał o czymś.
Dopiero po chwili Saja była w stanie usiąść, ale to nie było niczym dziwnym. Zielonowłosa doskonale wiedziała, jak intensywne orgazmy potrafi zapewnić ta zabawka. W pewnym momencie jednak, Saja dosłownie rzuciła się na Fanny przewracając ją na plecy i wtulając się w jej ciało. Czarownica delikatnie zaczęła gładzić włosy nastolatki słuchając w tym czasie tego wyjątkowego wyznania miłości. Do jej oczu napłynęły łzy wzruszenia, które nie chciały dać się powstrzymać, więc chwilę później zaczęły płynąć po policzkach. Gardło zaś było ściśnięte.
- Ja też cię kocham. Dlatego chcę zrobić wszystko, by znaleźć wyjście z naszej sytuacji. Nigdy nie sądziłam, że poczuję do kogokolwiek coś tak silnego jak do ciebie. Tak silnego, że jestem gotowa oddać za ciebie życie, poświęcić wszystko, bylebyś była szczęśliwa. Chcę tak trwać do końca życia. - rzekła łamiącym się głosem. Przepełniało ją szczęście i emocjonalne spełnienie, czuła jak serce jej rosło, gdy Saja się uśmiechała, czuła waliło w piersi, gdy tylko ją widziała. Nigdy wcześniej nie zakochała się w nikim. Aż do teraz. I dopiero teraz poznała siłę tego uczucia, jego intensywność. I dobrze jej było z tym uzależnieniem od drugiej osoby.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 356
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   Sro Sty 17, 2018 3:08 pm

Czrnowłosa chciał trwać wiecznie w tym uścisku miłości, jednak zdawała sobie sprawę, że Fanny pewnie jest już zmęczona i może chce się napić? Lub po prostu się na chwilę odpocząć w postaci snu? Saja choć nie chętnie, wypuściła z objęć Fanny, po czym usiadła na kanapie. Poprawiła swoje czarne włosy, które teraz zasłaniały jej większość twarzy. Patrząc przez siebie, złapała za szklankę z alkoholem, zrobiła łyk, a nie przyjemne myśli wróciły jej do głowy. Te o to kim one są. A są jak Romeo i Julia szczęśliwe zakochani, a jednak są tacy którzy by je za to zabili. Nie miała czasu się nad tym zastanowić, bo każda chwila spędzony z Fanny kończyła się niezapomnianym doznaniem. Saja nie narzekała na taki obrót sprawy, bo było to cudowne i chciałaby, żeby trwało wiecznie. Jednak muszą, zacząć zastanawiać się nad rozwiązaniem sprawy, a to nie było takie proste jakby się wydawało. Siedziała spokojnie na kanapie, a uśmiech który gościł na jej ustach nagle zgasł, podobnie jak błysk w oczach dziewczyny. Patrząc przed siebie, bo wiedziała i czuła jak się, może skończyć jedno delikatne spojrzenie na kochaną kobietę wyszeptała ;
- Fanny skarbie już czas, abyśmy się zastanowiły co dalej będzie? Jak wybrnąć z tej sytuacji. Tak abyśmy mogły być szczęśliwe. Tak abyśmy przestały ukrywać się z naszą miłością. Tak abym mogła się cieszyć twoim towarzystwem również za dnie, a nie tylko w nocy. Chcę chodzić z Tobą na spacer i trzymać Cie za rękę. Chcę iść z Tobą do sklepu i kupić Ci wszystko co tylko zapragniesz. Chcę iść i bawić się z Tobą w gospodzie. Tańczyć i śpiewać do szaleństwa. - głos brzmiał miło i sympatycznie, lecz poważnie. Obie wiedziały, że nie mogą od tego uciec. Ta rozmowa będzie wisieć nad nim jak widmo nieszczęścia póki nie znajdą jakiegoś rozwiązania.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 289
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   Sro Sty 17, 2018 7:47 pm

Fanny doskonale czuła się w tym momencie. Leżała tuląc do siebie swoją miłość, która była jej oddana jak nikt inny. Wiedziała to, czuła to. I czuła się szczęśliwa mając świadomość tego wszystkiego. Nie chciała dzisiaj wracać do problemów, które dręczyły tylko ją jak również nie obie. Nie chciała wracać do nich, bo nie miała pojęcia jak je rozwiązać.
Saja jednak chciała to wszystko omówić. I nie można się było dziewczynie dziwić, gdyż, tak jak i zielonowłosa, chciała mieć to wszystko za sobą. Splotła swoje palce z jej palcami i uśmiechnęła się delikatnie, chociaż uśmiech nie trwał zbyt długo. Zaraz spełzł z jej ust, gdy usłyszała wypowiedź swojej dziewczyny.
- Ja też bym chciała. Chciałabym móc udać się z tobą na plażę w nocy, leżeć pod gwiazdami i patrzeć po prostu w niebo. Chciałabym wybrać się z tobą przez miasto trzymając cię za rękę i zastanawiać się, którą kanapę kupić do naszego wspólnego salonu. Chciałabym to wszystko móc zrobić,ale nie wiem jak tego dokonać. Myślałam, by piąć się w hierarchii, zostać klejnotem i wyszpiegować całe środowisko. Królowa się ponoć zmieniła. Już nie gustuje w orgiach, nie tworzy haremów. Raczej sceptycznie podchodzi do spraw seksu. Gdybym więc została klejnotem miałabym dużą władzę. - powiedziała, chociaż to był jedynie szczątkowy zarys jej pomysłu, na który wpadła. Nie bardzo wiedziała, jak opisać resztę, zważywszy na to, iż nie przemyślała jeszcze tego wszystkiego.
Na razie postanowiła zostawić do Saji do przetrawienia biorąc pod uwagę to, co mówiła wcześniej o byciu Klejnotem. Jak dziewczyna na to zareaguje? Sama tego nie wiedziała, chociaż miała nadzieję, że nie zrobi zbyt wielkiej awantury.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 356
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   Sro Sty 17, 2018 8:11 pm

To nie była zupełnie idealna chwila n takie tematy, jednak prędzej, czy później będą musiały o tym pomyśle. Czarnowłosa jednak, wybierała, tą pierwszą opcję. Zawsze bardzo poważnie pochodziła do spraw, a ta szczególnie była bliska jej sercu. Nie wiedziała co ma zbytnio z nią począć. Najchętniej, wzięła by ją na ręce i uciekła gdzieś na skraj tańczy, aby nigdy ich nikt nie znalazł, ani nie wytropił. Ucieczka była najlepszym, wyjście jak dla obu kobiet. Saja raczej nie miała zbytniej nadziei, co do jakieś zmiany w tym miasteczku. Nawet gdyby nastąpiła, to nie trwała by zbyt długo. Wystarczy spojrzeć wstecz. Kiedy żyło się wzgodzie, a potem zjawiły się osoby, które doprowadziły do tego rozłamu. Historii nie da się niestety oszukać. Historii, która została napisana krwią, po obu stronach. Nie było sensu tutaj zostawać. Saja była piękna, mądra, sprytna oraz silna, co wiązało się z tym, że spokojne utrzymała by je obie na wysokim poziomie życia. Już miała wszystko powiedzieć Fanny, kiedy ta wyskoczyła z informacją, że została nominowana na Klejnot. Nie spodobało się to Saji. Miała ochotę rzucić szklanką, którą trzymała w dłoni. Chciała wykrzyczeć jej w twarz jak to sobie wszystko wyobraża? Że kiedy zostanie jednym z Klejnotów, to będzie trudniej jej uciec. Teraz będzie bardziej pilnowany niż teraz, bo teraz może robić co chce i mało kogo to obchodziło. Jednak Czarnowłosa ugryzła się w język. Ścisła mocno dłonie, nie zwracając na kieliszek, który momentalnie rozbłysną kawałkami drobnego szkła. Nie patrzyła na Fanny, ale nie oznaczało, to że ja ignoruję. Krew z pod odłamków szkła w dłoni spływała po woli. Nie zwracała na to uwagi. Nie czuła żadnego bólu. Nagle rzekła spokojnym głosem ;
- Fanny jak to sobie wyobrażasz? Wiesz że gdy się zgodzisz na tą propozycję, to będziesz bardziej pilnowana? Staniesz się prawą ręką Królowej. Będziesz znała jej każdy ruch i myśl. Będziesz przekazywać jej wolę Tobie podobnym. Nie będziesz mogła się od tak spotykać ze mną. Nawet gdy Królowa Ci zaufa, to nie znaczy wcale, że inni nie będą Cię szpiegować i tu mam na myśli inne Klejnoty Korony. To wszystko miesza nam nasze plany. - ścisła mocniej dłoń, jakby chciała zadać sobie więcej bólu, jednak nic z tego bo choćby jak się starała nie mogła go poczuć. Krew zaczęła kapać na podłogę, a ona sama rzekła dość surowym głosem ;
- Tylko mi nie mów, że wszystko będzie dobrze. Nie chce tego słyszeć. To wszystko popierdoliło nam plany. - wycedziła przez zęby. Następnie zbliżyła ranną dłoń w kierunku swych ust i bez entuzjazmu zlizała niej słodką krew. Jej wzrok nadal tkwił w martwym punkcie i zaczęła lekko kręcić głową.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 289
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   Sro Sty 17, 2018 11:02 pm

Fanny wiedziała, że reakcja Saji może być na prawdę bardzo różna. No i to, co zobaczyła, było czymś, czego kobieta się spodziewała. Nie spodziewała się jednak tego, iż będzie w stanie ze złości sama siebie okaleczyć. Gdy więc szklanka się rozprysnęła, to zielonowłosa spojrzała na dłoń z przerażeniem.
- Kochanie! Krwawisz! - powiedziała, po czym chwyciła ją za dłoń i dopiero wtedy wysłuchała monologu. Fakt, to o czym mówiła Saja mogło być pewnym problemem, ale z drugiej strony było to też bardzo duże ułatwienie. Przeczekała wybuch swojej dziewczyny, po czym odezwała się powoli, cicho.
- Wiem, że masz mieszane uczucia co do tego. Mylisz się jednak, że będę bardziej pilnowała. Przez kogo? Będę jedną z najwyższych czarownic w hierarchii. To ludzie będą mnie słuchać, a nie ja ich. - mówiła to skupiając się jednocześnie na wyjmowaniu szkieł z dłoni swojej miłości. Wyjmowała je kawałek po kawałku odkładając odpryski na bok, na stolik. Nie chciała odłożyć ich na dywan, gdyż mogłoby się zdarzyć tak, że potem by na nich usiadła.
- Będąc tak wysoko w hierarchii będę mogła dowiadywać się takich informacji, do których nie miałabym normalnie dostępu. A w pewnym momencie mogę wyjść na misję i upozorować własną śmierć. To samo ty byś mogła zrobić. Przez jakiś czas musiałybyśmy mylić tropy, ale niezbyt długo. No i potem żyłybyśmy razem, gdzieś indziej, nie ścigane przez nikogo, bo byłybyśmy uznane za martwe. - powiedziała i to był jedynie początek jej planu. Prawda była taka, że sfingowanie własnej śmierci byłoby dla nich bardzo wygodne i odcięłoby je od wielu problemów związanych z Inkwizycją czy ze społecznością Czarownic.
- Myślę, że Hawaje albo inne wyspy byłyby wspaniałe, by spędzić na nich resztę naszego życia, czyż nie? - powiedziała, spoglądając jej w oczy. Ciekawa była jej reakcji na te rewelacje, których, nie dało się ukryć, było sporo. I był to plan bardzo trudny do zrealizowania, ale w zasadzie była to jedyna opcja, jaka im pozostała. A przynajmniej w oczach Fanny.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 356
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   Czw Sty 18, 2018 5:48 am

Saja nadal patrzyła w martwy punk salonu, który sobie wybrała. Jej oczy były przepełnione smutkiem. Nagle poczuła bliskość Fanny, która chwyciła za jej dłoń. Sama nawet nie wiedziała, że w jej ręce znajduję się odłamki szkła. W tym momencie przyniosła wzrok na swoją dłoń. Dopiero teraz zauważyła po słowach swej miłości, że to prawda. Czerwona i ciepła krew, jak winno, spływała jej teraz pod dłoni. Czarnowłosa uśmiechnęła się mówiąc słodkim i spokojnym głosem ;
- To nic takiego. Nie ma się czym martwić. To tylko lekka rana powierzchowna.- i tu miła rację. Szkło nie było tak głęboko wbite w skórę Saji. Rana nie wymagał szycia. Jednak blizny z pewnością pozostaną. Uczucie nie było zbyt bolesne dla niej, kiedy kochanka, przystąpiła do oczyszczania ranny. Siedziała spokojne, a jej wzrok przeniósł się na siedząca obok niej Fanny. Patrzyła na nią że zdumieniem, bo trzeba jej przyznać, że obchodziła się z nią bardzo delikatnie. Jej ruchy przy wyciąganiu szkła, były nie zwykle precyzyjne. Tak jakby już kiedyś to robiła i to nie raz nie dwa. Kiedy Fanny oczyściła ranne z zalegającego w niej szkła. Saja wzięła lewą dłonią butelkę z alkoholem i ulała trochę jej zawartości na prawą zakrwawioną dłoń. Następnie mimo iż była prawo ręczna, to lewą dłonią posługiwała się równie dobrze jak prawą. Pochylił się lekko do przodu i namacalnie lewą dłonią wyszukała swojego płaszcza w którym miała bandaż. Nie czekała, aż Fanny ją opatrzy do końca. Jednym zdecydowanym ruchem ręki obandażowała swoją prawą dłoń. Robiąc to dość szybko i zwinne. Widać Saja miała w tym wyprawę. Spojrzała na nią kiedy zaczęła tłumaczyć jak niby jej awans miał im pomóc w tym wszystkim. Z początku nie zawierała głosy. Jednak po chwili odezwała się mówiąc ;
- Więc nie wiesz jak to jest do końca? Pozwól, że Ci powiem. Jak to wygląda u nas.- mówiąc to miała na myśli Organizację. -- Ci którzy pną się po szczeblach kariery i znajdują się przy Arcymistrzyni są nie tylko na każde jej skinienie, ale także nie mają swojego życia prywatnego. Są to bardzo cennione osoby. Te osoby choć są godne zaufania są zawsze śledzeni czy aby czasem, która z tych wybranych osób nie mam zamiaru pozbawić jej życia. Nie chodzi mi tu tylko o współpracę z wrogiem, ale także o własną chciwość. Może zdarzyć się tak, że dana osoba zapragnie więcej władzy i zechce ją zabić dla własnej korzyści. Dla tego te osoby są nie tylko wybierane, ale na każdym kroku sprawdzane. Myślę że podobna strategia jest równie w waszych szeregach. - położyła swoją prawą dłoń na kolanie, czuła jak ranna mimo opatrunku nadal pulsuje.
- Co do jednego masz rację. Upozorowanie własnej śmierci, to najlepszy pomysł. Zwykła ucieczka nie wchodziła w grę. Zbyt ważną osobą się staniesz. - tutaj przerwała, zastanawiające się, czy Fanny da radę oprzeć się władzy jaka zostanie jej teraz przekazana? Czy poradzi sobie z tą presją? Czy mimo tego nie zapomni o niej? Czy pozostanie wierna ich miłości? Młoda dziewczyna, miała tysiąc myśli na minutę, jednak nie chciała narazie, o nich wspominać kochance. Wzięła i delikatnie pochyliła się w jej stronę. Starając się w tulić w jej aksamitne ciało.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 289
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   Czw Sty 18, 2018 4:33 pm

Saja zdawała się przez chwilę nie widzieć ran na swojej dłoni i odłamków szkła tkwiących w nich. Fanny jednak nie na żarty się przestraszyła widząc cieknącą krew. W końcu w tamtym miejscu łatwo było sobie uszkodzić ścięgno i przez to częściowo stracić władzę w dłoni. Zielonowłosa, myśląc dosyć egoistycznie, byłaby niepocieszona, gdyby to się stało. Palcówki Saji były w końcu jednymi z najprzyjemniejszych, jakie miała w swoim życiu. Wyciągała je więc bardzo ostrożnie oraz skrupulatnie nie chcąc ominąć nawet jednego fragmentu. Gdy zaś to zrobiła, zobaczyła jak Saja zwinnie i z wprawą zawijała sobie dłoń w bandaż. Widać było, że miała w tym wprawę. Zapewne nie raz przychodziło jej opatrywać kogoś.
Lub siebie.
Teraz jednak nie chciała się dłużej nad tym zastanawiać. Musiała podyskutować na temat ich przyszłości. Wysłuchała więc uważnie, jak to było w Inkwizycji i z każdym słowem otwierała oczy coraz bardziej ze zdziwienia.
- Nie. Społeczność czarownic jest podchodzi do tego tak...irracjonalnie. My wiemy, że klejnotem zostaje się za zasługi, więc nie ma potrzeby szpiegowania kogokolwiek. Moja mama lata temu była jednym z Klejnotów. Perłą, jeśli się nie mylę. Nikt jej nie śledził. Królową interesowało tylko to, by zadania były wykonane. Nic więcej. - powiedziała, po czym przyjęła do wiadomości, że sfingowanie śmierci było najrozsądniejszym rozwiązaniem. Faktycznie, upozorowanie własnej śmierci i mylenie tropów przez kilka tygodni było dużo lepsze niż ucieczka i czucie przez resztę życia oddechu pogoni na swoim karku. Nawet jeśli tej pogoni faktycznie by nie było. Z drugiej jednak strony, Inkwizycja z pewnością chciałaby się dowiedzieć co stało się z ich najlepszą żniwiarką.
- Jeśli miałybyśmy upozorować własną śmierć to trzeba by to zrobić tak, by nasze organizacje znalazły nasze ciała i uznały, że faktycznie jesteśmy martwe. Są rośliny, które zwalniają ludzkie tempo do tego stopnia, że jest ono niewyczuwalne dla człowieka. Możemy ich użyć. Musimy jednak wiedzieć, gdzie mogłybyśmy zostać pochowane. W moim przypadku to nie robi to różnicy, bo wydostanę się za pomocą mocy. W twoim jednak...no cóż, trzeba zdążyć uwolnić cię, zanim byś się udusiła. - powiedziała. Był to bardzo ryzykowny plan, ale jedyny na jaki mogły sobie teraz pozwolić. I jaki wydawał się względnie racjonalny. A plan był dosyć prosty. Dać się pochować, uwolnić się, zostawić wszystko na swoim miejscu, uwolnić drugą osobę i uciec niezauważone. Wszystko brzmiało prosto, ale czy tak faktycznie będzie?

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie Fanny Morland   

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Fanny Morland
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Mieszkanie
» Mieszkanie Emmy
» Stare Opuszczone Mieszkanie
» Letnie Mieszkanie Heisenberga
» Biuro i mieszkanie Gwen

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Wishtown :: Wishtown :: Dzielnice mieszkalne-
Skocz do: