IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pokój przesłuchań

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Selene
Kat
avatar

Liczba postów : 694
Join date : 21/05/2013

PisanieTemat: Pokój przesłuchań   Nie Kwi 09, 2017 1:14 pm

First topic message reminder :

Selene napisał:
Pokój przesłuchań, zwany również pokojem zwierzeń. Tak, to całkiem przyjemna nazwa dla miejsca wypełnionego po brzegi wymyślnymi narzędziami tortur, zalanego również ciepłem wiecznie żarzącego się kominka, ewidentnie nie w celu zadbania o komfort przesłuchiwanej. Pomieszczenie, w którym wyznasz, ba - wykrzyczysz na głos swoje grzechy, a właściwie nie tylko swoje, bo przyznasz się do wszystkiego, co jest ci zarzucane, łącznie z zamachem na królową Wiktorię.
Pokój umieszczony jest przy lochach, w najciemniejszych inkwizycyjnych piwnicach. Co z tego, odbijane echem o kamienne ściany, wrzaski torturowanych wiedźm często słychać u samych bram siedziby. Ku uciesze Inkwizytorów.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t181-selene

AutorWiadomość
Fiona Everdell
Męczennica
avatar

Liczba postów : 121
Join date : 02/09/2016

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań   Nie Gru 17, 2017 5:40 pm

Jej lęk jedynie mile połechtał ego strażnika. Mężczyzna uwielbiał wzbudzać strach, nawet we własnych sojusznikach. Skinął głową z nieco nadmierną kurtuazją, przez co ów gest wydał się mniej szczery.

- Brant Bone, kat - powiedział, nie czując żadnych oporów przed zdradzeniem swoich personaliów w obecności wiedźmy. Wiedział, że jeśli kiedykolwiek opuści mury Inkwizycji, to tylko po to, by spłonąć na stosie. Ta pewność nie miała jednak żadnego wpływu na to, że zdecydował się zataić pewien fakt przed Selene. Już od dłuższego czasu nie służył czynnie. Został zawieszony.

Hope nie interesowało ani trochę jego miano. Dygotała z nerwów, a obecność Selene za jej plecami ani trochę nie działała kojąco. Gdyby mogła, wraz z krzesłem poderwałaby się do przodu. Niestety, było ono przytwierdzone do podłogi lub po prostu za ciężkie. Nie powinna marnować sił na takie głupstwa, szczególnie przy tak niepomyślnym obrocie sytuacji. Mężczyzna zdawał się pożerać ją wzrokiem, jakby była kawałkiem dziczyzny, przeznaczonym do oprawienia przed przygotowywaniem kolacji.

Pozornie nie zareagowała. gdy poczuła dotyk kata na swoim karku, choć wezbrał w niej nagły lęk, mieszający się z szeptem zdrowego rozsądku. Selene w każdej chwili mogłaby skręcić jej kark i to właśnie przerażało Hope. Lecz czy nie tego wcześniej pragnęła? Szybkiej śmierci i zabrania swoich tajemnic do grobu. Wiedziała jednak, że inkwizytorka nigdy by się na to nie zdecydowała. Nie teraz, nie po przerwaniu marnych prób wzbudzenia w niej gniewu.

Wydała z siebie nagły dźwięk i wytrzeszczyła oczy, gdy tylko Selene zacisnęła dłonie na jej szyi. Instynktownie wierzgnęła, lecz duszenie skończyło się szybciej, nim zdołałaby przeanalizować sytuację. Suchy kaszel wydarł się z gardła czarownicy, lecz mimo to doskonale słyszała słowa inkwizytorki.

Mężczyzna tak samo. Na moment odwrócił uwagę od Hope, skupiając się na nikim innym jak Selene. Wpatrywał się w nią uważnie, spojrzeniem nieprzeniknionym, ale i w pewien sposób mrocznym. Kto wie, jak zareagowałby, gdyby kobieta wyraźnie nie przekazała mu swojej woli. Niedbałym, bardziej przeznaczonym dla samego siebie uśmiechem zareagował na zgodę i od razu ruszył do torby z narzędziami. Hope ani trochę nie spodobała się decyzja inkwizytorki; od razu wyraziła swoje niezadowolenie, ani na moment nie spuszczając strażnika z oczu:

- Ty suko! Nic wam nie powiem, nic! Prędzej mnie piek...

Mężczyzna zareagował natychmiast, odwracając się i wymierzając bolesne uderzenie w twarz wiedźmy. Ta umilkła od razu, a sekundę później zaczęła pluć krwią, która obficie zabarwiła jej usta. Nie wybił jej zębów, o nie. Nie miał tego jeszcze na celu. Traf chciał, że Hope bardzo mocno przygryzła policzek w momencie otrzymania ciosu.

- Nie będę tolerował najmniejszej obrazy Inkwizycji i jej członków, wiedźmia kurwo - wysyczał, po czym już ze spokojem zerknął na Selene. - Jak ten śmieć się nazywa, co o nim wiadomo?


___________________
POSZUKIWANIA RELACJI

"Don't you try to hide with those angel eyes
(If you let me inside, I won't hold back this time)
Such a deep disguise, the devil's right inside
(More than paralyzed, oh, it's the chase you like)"


Karta Postaci ♥♠ Relacje


Lista sesji
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t340-lana
Selene
Kat
avatar

Liczba postów : 694
Join date : 21/05/2013

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań   Nie Gru 17, 2017 11:04 pm

Cierpliwie zniosła obelgę, wkrótce nie mogąc powstrzymać uśmiechu, jaki natychmiast wykwitł na jej wargach. To było równie przyjemne. A dodatkowo nie musiała sobie brudzić rąk - choć nie oznaczało to, że nie lubiła tego czynić. Odsunęła się od skazanej, odchodząc i pozwalając katowi pracować. Chciała spojrzeć na nią z innej perspektywy - utrzymywać z nią kontakt wzrokowy, na ile tylko wiedźma będzie w stanie go utrzymać. Z prawdziwą satysfakcją przemówiła:
- Hope Hamilton, nieprawdziwe miano. Uparta sztuka, nie chce przyznać się do prawdy nawet na tym polu. Lat 25, przyprowadzona tu z rąk naszej Fiony - mówiła niepełnymi zdaniami, w myślach przywołując każdy szczegół z kartoteki, którą czytała jeszcze tego samego dnia. Na szybko, ale powtarzała ją jeszcze wielokrotnie. - Wiadomo niewiele. Spiskowała przeciwko Inkwizycji, zrzeszając swoje siostry i zwołując naszych wrogów... Wystarczający powód, aby cierpiała, nieprawdaż? - zapytała niby niewinnie, mając nadzieję, że mężczyzna pokaże skazanej lepiej, gdzie jest jej miejsce. Była w stanie znieść to upokorzenie, gdyby wiedźma zaczęła mówić - liczyło się przecież większe dobro, a nie duma jednostki.
- Mówi wiele, jak widzisz. Nie na temat. Jej moc jest bezużyteczna tutaj, w inkwizycyjnych lochach. Potrafi ona... wzmacniać brudne sztuczki innych wiedźm, jeśli dobrze zrozumiałam zapiski z jej kartotek...
Nie sugerowała mu, od której informacji powinien zacząć. Sądziła, że mężczyzna zna się na rzeczy - ufała mu, skoro już zajmowali się tym samym. Sama przecież usiłowała skupić się na prawdziwym imieniu i nazwisku wiedźmy, sądząc, że po tym będzie łatwiej odnaleźć ją i jej kontakty w spisie mieszkańców Wishtown. Jednak nawet tego nie potrafiła z niej wydobyć. Pozwoliła mu pracować, ufała, że doświadczenie wygra z jej wciąż niedoszlifowanymi metodami. Teraz przynajmniej nie musiała kłopotać się upływającym czasem ani Felixem, który miał czelność jej przerywać. Dlatego też, czułą niewyjaśnioną więź z Brantem. Czego oczywiście mu nie powiedziała.
Rozsiadła się wygodnie na znajdującym się w pobliżu stole tortur. Żałowała, że nigdy nie miała okazji z niego skorzystać, co zdradzało również jej tęskne spojrzenie. Nie na długo. Wzrok przeniosła na Hope, uśmiechając się do niej, bynajmniej nie zamierzając dodać jej w ten sposób otuchy.
Nim kat doszedł do istotnego elementu swojego przedstawienia, ostrzegła go:
- Straciła już wiele krwi, uważaj. Mogę... mogę ją opatrzyć, wytrzyma dłużej - niemal zachichotała, nie ukrywając rosnącej w niej ekscytacji na początek tej wspaniałej przygody.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t181-selene
Fiona Everdell
Męczennica
avatar

Liczba postów : 121
Join date : 02/09/2016

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań   Nie Sty 21, 2018 10:12 pm

Uważnie słuchał słów Selene, w tym samym momencie przeglądając dostępne narzędzia. Niektóre fakty kwitował kiwnięciem głową, a inne szerokim uśmiechem. Gdy inkwizytorka skończyła mówić, oderwał się od przedmiotów tortur, widocznie zadowolony.

- Jakże klasycznie - stwierdził, brutalnie ujmując podbródek wiedźmy. Hope, która po wcześniejszym ciosie znieruchomiała na dłuższą chwilę, ożywiła się na powrót, znów szarpiąc się i prychając wściekle. - Znam ten typ. Wydaje im się, że mogą kogoś ochronić, jeśli tylko będą trzymać swoje brudne mordy na kłódkę. Ha! Co, wydaje ci się, że czyjś los od ciebie zależy? Poświęcasz się dla kogoś? - Brant przybliżył się nagle do czarownicy, niemalże tak samo jak Selene wcześniej. Ściskał jej twarz z niesamowitą siłą, uniemożliwiając jej wyartykułowanie choćby słowa. Hope miotała się bezskutecznie, mrużąc wściekle oczy i unikając spojrzenia mężczyzny za wszelką cenę. - A komu zależy na tobie? Kto poświęca się dla ciebie? Jesteś tu sama, zdana na naszą łaskę. Nikt nie wyruszył ci z pomocą. Sądzisz, że te dziwki, z którymi przestawałaś, wierzą w ciebie? Pewnie gdy tylko zorientowały się, że zostałaś pojmana, zaczęły zacierać za sobą ślady, aby uniknąć tego samego losu. Na próżno. - Ostatnie słowa dodał bardziej do siebie, choć uśmiechnął się do czarownicy paskudnie.

Odrzucił głowę wiedźmy tak, że uderzyła potylicą w oparcie krzesła. Skrzywiła się, lecz nie z bólu, a z wściekłości, która zaczęła opanowywać ją jeszcze w trakcie przemowy mężczyzny.

- Są rzeczy, dla których warto się poświęcać - wysyczała, obrzucając Branta piorunującym spojrzeniem, które zaraz przeniosła na beztroską Selene. Były kat nie zareagował w żaden sposób na ów wybuch. Bardziej zainteresowało go to, co inkwizytorka wtrąciła, nim przeszedł do konkretów.

- Słuszna uwaga - odezwał się rzeczowo, ważąc w dłoni obcęgi pokaźnych rozmiarów. - Jednak nie ma sensu marnować bandaży na wiedźmie ścierwo. Przypal rany, żelastwem albo olejem.

Hope zbladła od razu, mimowolnie zerkając w kierunku ognia płonącego w kominku.


___________________
POSZUKIWANIA RELACJI

"Don't you try to hide with those angel eyes
(If you let me inside, I won't hold back this time)
Such a deep disguise, the devil's right inside
(More than paralyzed, oh, it's the chase you like)"


Karta Postaci ♥♠ Relacje


Lista sesji
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t340-lana
Selene
Kat
avatar

Liczba postów : 694
Join date : 21/05/2013

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań   Nie Lut 04, 2018 1:54 am

Zastanawiała się, czy postąpiła dobrze, przyzwalając mężczyźnie na tak wiele. Jednak nie potrafiła oprzeć się wrażeniu, że znał się na rzeczy o wiele bardziej niż ona. Sama jego aparycja i fakt, że był mężczyzną, sprawiał, że Selene się go obawiała. A jak sądziła - skrępowana więzami wiedźma musiała podzielać to uczucie. Z pasją przyglądała się jego najmniejszemu skinieniu; wzrokiem podążała tam, gdzie mógł spojrzeć on. Wybierał broń, a ona usiłowała odgadnąć, co kryło się w myślach kata... Jakie tortury szykował dla nieposłusznej skazanej.
Podobało się jej i z największym trudem ukrywała swój entuzjazm. Wychylała głowę zza ramienia mężczyzny, lecz najchętniej podeszłaby tuż obok, przyglądając się cierpieniu wiedźmy z możliwie bliska.
Ułożyła dłoń na własnej klatce piersiowej, czując jak mocno bije jej serce. Piękny, poniżający widok. Zalewała ją kolejna fala nieznośnego gorąca, sprawiająca, że chciała doświadczyć więcej. Możliwie prędko. Mimo to, drgnęła lekko, słysząc polecenie Branta. Bynajmniej nie z powodu, że nie spodziewała się od niego rozkazów.
Różnili się podejściem. Selene preferowała odrobinę bardziej subtelne zagrania, o ile można mówić o subtelności podczas tortur. Mężczyzna jednak na każdym kroku zdradzał swoją porywczą brutalność, odbierającą jej odrobinę satysfakcji. W natłoku nowych doznań nie zdążyła nacieszyć się każdym z nich. Skoro jednak metody Selene okazały się być zawodne, pozostało jej zdać się na doświadczenie odsuniętego od zawodu kata...
- Dobrze - przytaknęła, wybierając z zestawu narzędzi do tortur płaskie stalowe ostrza, w jej ocenie nadające się do przeznaczonego zadania. Podeszła do stojącego w przeciwległym kącie piecyka, otwierając jego żeliwne drzwiczki i wsuwając do środka wybraną broń. Postanowiła czekać tuż obok, aż metal rozgrzeje się do czerwoności.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t181-selene
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań   

Powrót do góry Go down
 
Pokój przesłuchań
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Sala przesłuchań
» Sala przesłuchań
» Sala przesłuchań #2
» Sala przesłuchań
» Pokój wizytowy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Wishtown :: Off-Topic :: Strefa pozafabularna :: Retrospekcje-
Skocz do: