IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dziwne przypadki na wakacjach.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Desideria
Nieokreślony Twór
avatar

Liczba postów : 102
Join date : 13/11/2015

PisanieTemat: Dziwne przypadki na wakacjach.    Pon Wrz 04, 2017 10:43 pm

Podróż zdawała się trwać wieki. Wschody mieszały się jej z zachodami. Wszystko bowiem było takie samo. Wstawała rano i ruszała w drogę. Czasem bywały dni w których nawet nie stawali na nocleg dzięki czemu przyszło im sypiać w siodle. Ot uroki podróży po traktach gdzie fanatycy mieszali się z innymi wariatami. Tak przynajmniej podsumowała ich Sam gdy tylko była wstanie rzucać wrednymi komentarzami jakie o dziwo z każdym dniem zdawały się słabnąć na sile.
Mówi się iż z czasem wszystko się zmienia. Tak było i z ich drogą. Gdy tylko opuścili znajome miejsca napięcie lekko opadło, a co za tym idzie można było podróżować w spokoju. Częstsze odpoczynki, obozy rozbijane na noc. Czasem nawet udało im się przegadać pół nocy. Można by nawet pokusić się o stwierdzeni iż ich relacja wyglądała w czasie tej drogi tak samo jak na początku. Jednak wszystko się zmienia.

***

Jak wygląda miejsce ostatecznego spoczynku? Wiele istnień wyobraża sobie je różnie jednak dla Samael mogło by wyglądać właśnie tak jak miejsce do jakiego udało im się wreszcie dotrzeć. A nie było, to jakiekolwiek miejsce lecz dolinka położona pomiędzy ośnieżonymi szczytami gór jakie wyglądały naprawdę przepięknie, a zarazem majestatycznie. Sam gdy po raz pierwszy je ujrzała nie mogła powstrzymać delikatnego uśmiechu malującego się na ustach oraz czegoś na wzór tęsknoty skrytej w nadal chłodnym spojrzeniu. Tęsknoty jaką tylko ona widziała w swym odbiciu gdy wreszcie zeszła z konia pozwoliła sobie na przykucnięcie przy tafli wodnej. Jezioro? przemknęło jej przez myśl lecz nie miała czasu by nad tym się zastanawiać. Miała przecież przed sobą własne oblicze. Styrane przez podróż oraz wydarzenia jakie miały miejsce jakiś czas temu. Wszystko to co się wydarzyło... Zmieniło ją. Na pierwszy rzut oka nadal była tą samą osobą jednak gdy tylko miała możliwość spojrzenia na siebie z perspektywy osoby trzeciej... Widziała zmiany. Czuła je tak samo dobrze jak wodę którą obmyła twarz, z całego przemęczenia targającego jej umysłem. Woda. Czy była zimna? Nawet tego nie potrafiła w tej chwili zarejestrować. Widziała tylko majestatyczne góry oraz wodę do jakiej nawet umęczone zwierze dorwało się z chęcią, a reszta świata? Zdawała się chwilowo nie istnieć. Była tylko ona. Pani własnego istnienia na końcu świata....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolfrik
Wilczek
avatar

Liczba postów : 45
Join date : 21/05/2016

PisanieTemat: Re: Dziwne przypadki na wakacjach.    Wto Wrz 05, 2017 12:14 am

Szczerze mówiąc nadal nie wiedział co o tym wszystkim myśleć. Różnorakie myśli dalej błądziły po jego głowie, a on sama nie potrafił ich uporządkować, a przecież powinien umieć czyż nie? On - zawsze opanowany i chłodno kalkulujący sytuacje. Teraz tak nie potrafił. Frustrowało go to, choć starał się tego nie okazywać.
Podróż nie wyróżniała się dla niego na tle tych innych. Była to po prostu kolejna wędrówka w jego życiu, która musiał odbyć. Musiał? Czy na pewno? Mógł sobie przecież darować. Machnąć na to dłonią i mieć po prostu to gdzieś, ale... Ale zwyczajnie nie potrafił. Nie umiał odwrócić wzroku i udać, że cała sytuacja nie miała nigdy miejsca. To było dla niego niewykonalne w tej chwili. To nie byłoby w jego stylu, gdyby od tak zwyczajnie odpuścił. Zwłaszcza, że tu chodziło o Sam… Ona naprawdę przewracała jego życie do góry nogami, sprawiając, że Wolfrik, który zawsze wiedział co powinien robić już nie był tego tak pewny. Najgorsze w tym wszystko było to, że dziewczyna chyba aż za bardzo wiedziała jaki wpływ ma na jego życie i decyzje. A on? Pomimo drobnych buntów, które tak naprawdę w rozrachunku nie miały żadnego znaczenia, poddawał się jej woli.
Zszedł z konia chwilę po tym, jak Sam to zrobiła. Czuł coraz jak zmęczenie coraz bardziej ogarnia jego ciało, a powieki stawały się nieznośnie ciężkie. Mimo tego stałna brzegiem jeziora, trzymając w dłoni uzdę konia, a obok jego nogi położył się zmęczony Frisk, który postanowił wykorzystać tę przerwę w podróży i zwyczajnie się przekimać.
Zaciągnął się zimnym górskim powietrzem, przymykając przy tym delikatnie powieki. Ten chłód i przyjemny zapach lasu zdawał się być w jakiś sposób orzeźwiający dla Wolfrika. Po chwili postanowił dać chwilę wolności i koniu, który zaraz odszedł od nich kawałek, aby zaspokoić pragnienie, a następnie poskubać nieco świeżej trawy. W tym czasie Peters przyglądał się górą.  Zawsze lubił na nie patrzeć. Było w nich coś pięknego, majestatycznego i mistycznego co przykuwało jego wzrok.
Gdy oderwał brązowe tęczówki od gór i ich zaśnieżonych czubków przeniósł spojrzenie na Sam. Przyglądał się jej w milczeniu. Nauczył się, że nie powinien jej przerywać. Przywykł do tego, że Sam potrzebowała chwil na swoje zamyślenia, więc teraz stał, czekając na dalszy rozwój wypadków.

___________________

4863AD || theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t287-czym-bys-wilka-nie-karmil-zawsze-na-las-spoglada
Desideria
Nieokreślony Twór
avatar

Liczba postów : 102
Join date : 13/11/2015

PisanieTemat: Re: Dziwne przypadki na wakacjach.    Wto Wrz 05, 2017 9:00 am

Jakie, to było dziwne a zarazem głupie. Nikt przecież nie może być zależny od drugiej osoby ani żadna jednostka nie powinna mieć wpływu na inną a tu proszę. Jednak ludzkie sentymenty są takie proste... Przecież co tak naprawdę mogło kierować jego poczynaniami? Przywiązanie? Przecież ledwo się znali. Chęć odpłacenia jej za życie. już wiele razy byli kwita. Więc co? To pytanie wiele razy kwitło w jej głowie nie dając trzeźwo myśląc jednak za każdym razem było tak samo. Nie mogła sobie na nie odpowiedzieć więc najzwyczajniej w świecie przywykła do tego biegu rzeczy.
Nawet teraz gdy w zburzonej tafli nie widziała już nic poza szczytami nie rozumiała czemu to wszystko tak się skończyło. A co jeśli się nie skończyło? Co jeśli pozbycie się pasożyta było jedynie początkiem czegoś czego nie może zrozumieć?
-I co teraz?- Pytanie na pozór brzmiało banalnie lecz tak naprawdę skrywało w sobie coś więcej niż tylko chęć poznania odpowiedzi.Skrywało coś na wzór nadziei? Nie, nie wiem jak inaczej można było by to nazwać. Przecież czy można całą nadzieję oprzeć jedynie na wyjeździe w miejsce nieznane sobie czy światu? Tu pomiędzy górami Sam na swój sposób czuła się inaczej. Może mniej czujnie? Owszem nadal była wstanie zamrozić wszystko co się ruszy w promieniu paru metrów od niej jednak przestała się aż tak przejmować różnymi szmerami czy ruchami. Przecież była daleko od świata jaki znała. Na tyle by mogła pozwolić sobie na chwilę spokoju.
-Cisza- stwierdziła, z nienaturalnym spokojem jakiego jeszcze nikt nigdy u niej nie był wstanie ujrzeć. Spokojem malującym się w spojrzeniu jakie właśnie w tej chwili zostało wbite w swego towarzysza oraz resztę tej magicznej bandy. Przyglądała mu się dłuższą chwilę w milczeniu i to nie tak że potrzebowała chwili dla siebie lecz nie miała już co mówić oraz nie wiedziała co dalej czynić. Jej planowanie skończyło się na wyjeździe, a co dalej? Musiała improwizować. Jednak przyznajmy w tej chwili nie miała na to ani siły ani ochoty dlatego też wbiła wzrok w niego dobrze wiedząc iż temu błędnemu rycerzykowi również przyda się wytchnienie. Przecież każdy z nich skrywał swój mały sekrecik, a tutaj? Tutaj nie było nic. Przestrzeń dwa oswojone zwierzęta oraz dwa istnienia.
-Za parę dni, a może nawet tygodni zbrzydnie nam ona jednak teraz... Zdaje sie być ukojeniem lepszym niż tysiące trucizn czy idealnych spisków- Mówiąc owe słowa wstała z miejsca by już po chwili znaleźć się przy swym towarzyszu wyglądającym niczym kłębek niewiedzy. Kłębek potrzebujący rozplątania oraz odpowiedzi. Pytanie brzmi czy na pewno by tego owa kula wełniana chciała?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolfrik
Wilczek
avatar

Liczba postów : 45
Join date : 21/05/2016

PisanieTemat: Re: Dziwne przypadki na wakacjach.    Wto Wrz 05, 2017 5:08 pm

Przyglądał się jej tak w milczeniu, zastanawiając się nad tym gdzie teraz błądzą myśli Sam. Nad czym myślała, czy też podziwiała piękno gór i okolicy? A może jej myśli były daleko od tego miejsca? Wolfrik tego nie wiedział i zostawało mu tylko się domyślać. Czasem żałował, że nie potrafił czytać w cudzych myślach. W końcu w tym przypadku zdawałaby się to dość przydatna rzecz.
Chwilę milczał, jakby się nad czymś zastanawiał.
- Teraz? Kawałek w tamtą stronę – zaczął, wskazując kierunek ręką. - jest taka chatka. Znam ludzi stamtąd, dam radę wynająć pokój z dwoma łóżkami. Możemy tam zostać jakiś czas – powiedział spokojnie, drapiąc się po szyj. Cóż, może ona planu nie miała, ale on jakiś tam okrojony posiadał. Nie lubił takiego bezmyślnego brnięcia przed siebie. Musiał mieć jakiś cel, zarys tego do czego chciał dążyć. Po prostu czuł się bezpieczniej, gdy mniej więcej wiedział co ma zamiar zrobić. Nawet jeśli miał być to tylko i wyłącznie słaby zarys. - Możemy też tu zostać chwilę i odpocząć – dodał po dłuższej chwili milczenia i lekkiego wahania. Nie dokońca był pewien czego dziewczyna od niego wymaga.
Jego spojrzenie było utkwione w oczach Sam. Czuł się ciut dziwnie. Wcześniej nie widywał takiego spokoju u niej. W sensie… Niby była chłodna i spokojna, ale zarazem czujna. Teraz? Teraz tego ostatniego jakoś nie było u niej widać. To było takie… niezwykłe, niecodzienne.
- Trucizna ani sekrety nie są ukojeniem – odparł, obserwując jak ta się porusza. Dla niego cisza była czymś przyjemnym, a nie bolesnym. Nie przepadał za sekretami. Był człowiekiem grającym w otwarte karty. Dla niego spokój i odpoczynek kojarzył się z chwilami przy kominku, w którym z radosnym trzaskiem skakał ogień.

___________________

4863AD || theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t287-czym-bys-wilka-nie-karmil-zawsze-na-las-spoglada
Desideria
Nieokreślony Twór
avatar

Liczba postów : 102
Join date : 13/11/2015

PisanieTemat: Re: Dziwne przypadki na wakacjach.    Wto Wrz 05, 2017 5:57 pm

Gdyby tylko potrafił, to czynić zapewne szybko znienawidził by taki dar prze wzgląd iż myśli innych ludzi bywają straszne. Owszem czasem znajdą się bardziej wyuzdani czy może nawet prości jednak w większości można spotkać jedynie psychopatów, a ich myśli bywały nader okropne dla kogoś takiego jak on. Kogoś o nieskazitelnie czystym sercu bawiącego się w błędnego rycerza. Jej myśli jednak nigdy nie pozna. Tak będzie bezpieczniej dla nich wszystkich, a przynajmniej dla psychiki jej towarzyszki.
-Czyli jednak...-wyrwało się z jej ust, a na twarzy zagościł delikatny grymas. Ludzie. Musieli być tu jacyś ludzie... W pierwszej chwili przemknęło jej przez myśl aby zamrozić ich a potem roztrzaskać ciała jednak chyba nie tak powinno się robić prawda? chwila wahania nad dalszymi losami obywateli sprawiła iż dziewczę nieświadomie przygryzło doliną wargę. Kolejny odruch. Z każdą chwilą można było u niej zaobserwować co i rusz drobne gesty jakich wcześniej nie posiadała.
-Już widzę jak się cieszą...- Czasem i stare nawyki dawały o sobie znać tak jak i tym razem pod postacią uwagi tego typu. Uwagi okraszonej zimnym spojrzeniem skierowanym w miejsce wcześniej wskazane przez jej niewolnika.
-Widzisz...-rozpoczęła mijając go z wolna co było jednoznaczne z faktem iż nie będzie się tu zatrzymywać przynajmniej po całej tej podróży. -Ukojenia można doznać w wielu przypadkach lecz jesteś tylko człowiekiem. Jeśli grasz w grę musisz liczyć sie z każdą ewentualnością... Tajemnice, skandale, spiski, polityka czy choćby zwykłe proste zabójstwo jest jedynie częścią gry taką samą jak Twoje dobre uczynki...- Tak stawiała go na równi ze sobą. Taka bowiem była prawda. Każdy świadomie bądź nie uczestniczył w tej grze. Nawet oni i nawet teraz gdy z hukiem otworzyła drzwi chaty wchodząc jak do siebie. Wchodząc z gracją jakiej nie powstydziły by się mało cnotliwe księżniczki czy inne urokliwe niewiasty. I można mi wierzyć bądź nie lecz miała gdzieś wszystkie protesty, pytania kim jest czy inne tego typu zachowania. Była przecież panią własnego losu, a reszta... Musiała się podporządkować jej zachcianką.
-Zajmij się tym- Rzuciła na odchodnym zanim zniknęła z oczu swego towarzysza oraz urokliwej rodzinki składającej się z... No właśnie. Ilu ludzi tu mieszkało. Kim byli i czemu akurat osiedlili się tutaj? Tyle pytań. Jednak na żadne nie znalazła odpowiedzi oraz nie miała zamiaru nawet szukać. Jedyne czego potrzebowała w tej chwili to snu. Dlatego też w milczeniu zrzuciła z siebie stare ubranie jakie cuchnęło wszystkim czym mogło dzięki podróży znacząc przy tym drogę jaką zmierzała w stronę najbliższego łóżka. Czy było one właściciela czy też "wolne"? Nie miało, to znaczenia. Sam brała co chciała. A w tej chwili pragnęła odpocząć lecz znając życie nie będzie jej to dane. Nie w chwili gdy do jej uszu dobiegł odgłos stawianych kroków. Znajomych kroków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolfrik
Wilczek
avatar

Liczba postów : 45
Join date : 21/05/2016

PisanieTemat: Re: Dziwne przypadki na wakacjach.    Wto Wrz 05, 2017 6:36 pm

Cóż, zauważył to niezadowolenie wymalowane na twarzy Sam, gdy wspomniał o ludziach. Choć może nie o samych ludziach powiedział, ale o tym, że okolica jest mimo wszystko zamieszkana. Czuł, że nie zapowiada to niczego dobrego, a w jego głowie rodził się kolejny pomysł na to wszystko. W końcu wiedział, że musi jakoś na to zaradzić czyż nie? Bo jak nie on to kto? Ta pannica, która przed nim stała i zdawała się mu nie wiadomo co pokazać swoim zachowaniem? Westchnął tylko. Naprawdę nie wiedział czasami co o niej myśleć, zwłaszcza w takich momentach jak ten.
- Ja nie gram w żadną grę, Sam - odparł tylko, po czym szturchnął lekko nogą Frisk'a, a potem podszedł do konia, dłonią łapiąc za jego lejce, aby zacząć go prowadzić w kierunku chatki. Wilk zaraz za nimi potruchtał.
Dalszy rozwój sytuacji mu się całkowicie nie spodobał. Zwłaszcza, gdy zobaczył zaskoczone i przestraszone twarze staruszków, którym kiedyś pomógł, a oni jemu. Lekka złość zagotowała się w Wolfriku. Ba, nawet lekko zacisnął dłonie w pięści, a w jego spojrzeniu można było zauważyć tę czającą się nutkę niezadowolenia. Zostawił zwierzęta na zewnątrz, po czym przeprosił i wytłumaczył wszystko staruszkom. Zdawali się nie być na niego źli. Ba, nawet pomogli mu w pewnej kwestii, ale o tym zaraz.
Wolf bez większego skrępowania podążył za Sam, i choć zobaczył porozwalane ciuchy dziewczyny, nie cofnął się. W końcu w takiej sytuacji normalnie poczułby skrępowanie, ale nie teraz.
- Do reszty ogłupiałaś, Sam? - niemal warknął. - Wstawaj. Albo cię stąd wyniosę. Nagą, albo ubraną. Gówno mnie to obchodzi. Nie będziesz się przy mnie tak zachowywać, zwłaszcza wobec taki miłych ludzi jak ta rodzina. Już, wstawaj, nie będę się dwa raz powtarzać. Wynosimy się stąd i to już - wyrzucił z siebie.

___________________

4863AD || theme


Ostatnio zmieniony przez Wolfrik dnia Wto Wrz 05, 2017 7:36 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t287-czym-bys-wilka-nie-karmil-zawsze-na-las-spoglada
Desideria
Nieokreślony Twór
avatar

Liczba postów : 102
Join date : 13/11/2015

PisanieTemat: Re: Dziwne przypadki na wakacjach.    Wto Wrz 05, 2017 7:23 pm

Sen nie był dla niej. Tak samo jak spokojne życie czy też założenie rodziny. Wszystko, to bowiem wymagało mniejszej lub większej ingerencji w jej nienaturalny świat i proszę wykrakała! Ingerencja już przybyła. Słyszała, to z każdym kolejnym krokiem i w sumie miała, to gdzieś. Przecież była sobą. Zawsze brała, to co chciała. Nieważne czy wymuszała, to siłą sposobem czy czymś innym jednak dziś nie miała ochoty na sprzeczki dlatego też przesunęła jedynie zmęczone spojrzenie w jego stronę i ziewnęła podsumowując swoje zachowanie.
Czego się spodziewał? Że będzie miła i urocza? Że zacznie z dnia na dzień używać słów typu dziękuję proszę etc? Nie ma mowy. Dlatego też mierząc go wzrokiem wstała z wygodnego łóżka pozwalając przy tym opaść pościeli swobodnie na podłogę dzięki czemu stanęła przed nim całkiem naga.
-Uważaj... Jeszcze ja Cię wyniosę- Rzuciła w jego stronę zaczepnie splatając dłonie na piersiach tak aby cokolwiek zrobić, z rękoma. Nie chciała przecież mu wyrządzić krzywdy, a już ją kusiło aby użyć najbliższego stołka jako zasłony dymnej jednak nie uczyniła tego. Pozwoliła sobie więc na oczekiwanie. Cóż zrobisz... Do czego się posuniesz rycerzyku? Owe pytania odbijały się echem w jej głowie gdy bacznie mu się przyglądała. Mierzyła go wzrokiem szukając przy tym najbliższych rzeczy jakie mogła by użyć w ich drobnej przepychance jeśli do takowej miało by dojść. Zresztą czemu się przejmowała? Mogła go najzwyczajniej w ścięcie zmrozić jednak była dziś zbyt leniwa na takie drobne uszczypliwości jak ta tutaj.
-Zresztą czy kiedyś byłam normalna?- Odpowiedziała wreszcie na jego pytanie nieznacznie przy tym opierając się o nogę łóżka co by przynajmniej na chwilę pozwolić odpocząć swojemu zmęczonemu ciału. -Więc?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolfrik
Wilczek
avatar

Liczba postów : 45
Join date : 21/05/2016

PisanieTemat: Re: Dziwne przypadki na wakacjach.    Wto Wrz 05, 2017 8:18 pm

Dobra, może Wolfrik był hardy na początku, gdy wchodził do pokoju, jednak wtedy za dużo nie myślał o całej sprawie. Łatwo się jednak domyśleć, że jego upór nieco stopniał, gdy zobaczył Sam nagą niczym Pan Bóg stworzył. Momentalnie poczuł zażenowanie, odwracając od niej wzrok, a na jego twarzy pojawił się rumieniec. Ba, czuł nieprzyjemne ciepło w okolicach uszów. Miał wrażenie, że jest cały czerwony, choć tak naprawdę miał tylko lekko zaczerwienione policzki uszy. To jest jakiś nie śmieszny żart przebiegło mu przez myśli.
Zaraz jednak zacisnął lekko dłonie w pięści i podniósł zwrok z powrotem na Sam, starając się nie myśleć, że dziewczyna nic na sobie nie ma. O nie, nie wygra z nim teraz. nawet jeśli będzie musiał działać w takiej sytuacji jak ta teraz. Przecież do cholery, musiał działać w gorszych warunkach czy nie?
- Zobaczymy - burknął, po czym schylił się po jej rzeczy, które zaraz zebrał z podłogi. Ruszył w jej kierunku z nimi, podając je jej. Na razie postanowił rozwiązać sprawę w miarę pokojowy sposób. - Ubieraj się i to już. Nie mam zamiaru zawracać im niepotrzebnie głowy - powiedział.
Lekki szok, jakby pewnie niedowierzanie przeszło przez jego oblicze. Szczerze? Nie wiedział czy w tej chwili Sam sobie z niego żartuje czy jak. Serio, jej słowa były po prostu jakieś takie... Um... No..
- Ty se żartujesz? W tym pokoju nie ma normalniej osoby - wyrzucił z siebie ciut poirytowany. No cóż, taka prawda.

___________________

4863AD || theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t287-czym-bys-wilka-nie-karmil-zawsze-na-las-spoglada
Desideria
Nieokreślony Twór
avatar

Liczba postów : 102
Join date : 13/11/2015

PisanieTemat: Re: Dziwne przypadki na wakacjach.    Sro Wrz 06, 2017 2:24 pm

-Żartuje tylko wtedy gdy wbijam nóż w gardło- Odpowiedziała na jego słowa bawiąc się przy tym chwilą jaka nastała. Chwilą w której to przyszło jej widzieć całe jego zawstydzenie czy też zażenowanie.... Zabawne jak bardzo anatomia ludzka potrafi wpłynąć na innych, a tym przypadku na kogoś jej podobnemu. Przecież tak naprawdę niczym się nie różnili o czym doskonale wiedziała, a zarazem wykorzystała owy fakt nieskrępowanie stojąc przed oczyma tak dobrze jej znanymi. Oczyma jakie mogły w spokoju ujrzeć prawie każde znamię, bliznę czy też zadrapanie. Ba on a raczej ona mogła jako jedyna przyjrzeć się jej znamieniu wypalonemu po ostatnich wydarzeniach znajdującemu się pod obojczykiem. Znamieniu w kształcie bliżej nieokreślonym lecz gdyby ktoś wziął pióro i atrament mogły złożyć, z niego bliżej nieokreślony zbiór gwiazd.
-Nie przestajesz mnie zadziwiać...- Rzuciła w jego stronę po czym patrząc wprost na to czerwone oblicze dodała - Uznaj, to za komplement a teraz daj mi odpocząć, a jeśli jeszcze raz zakłócisz mój spokój obiecuje, że zamrożę to miejsce do najmniejszego cala.- Nie, nie groziła mu lecz grzecznie informowała. Była przecież wstanie to uczynić o czym dobrze wiedział więc jeśli chciałby coś zmienić, to musi myśleć. Intensywnie. Inaczej kolejna próba zakończy się źle dla niego bądź okropnie dla wszystkich znajdujących się w tym przybytku.
Nikt nie powiedział, że życie z Sam będzie łatwe o czym zapewne przekonał się już nie raz lecz teraz zachowywała się prawie tak samo jak w czasie ich jednej podróży gdy przez przypadek dotarli do miejsca, z jakiego pochodziła. Wtedy także zachowywała się niczym mała księżniczka lecz z tą różnicą iż tam wszystko uchodziło jej na sucho a tutaj? Tutaj byli tylko oni oraz właściciele. Nie było ludzi co znali by ją na tyle by wiedzieć co im wolno a czego nie. Nie było tutaj służby czy magicznych miejsc naginających swoją wole. Tylko oni. Dwie istoty stojące na przeciw siebie w pomieszczeniu gdzie z wolna zaczęła spadać temperatura co oznaczało jedno. Miał mało czasu na działanie. Jednak cóż mógł uczynić w stosunku do niej by wyprowadzić ją z równowagi na tyle by przestała swej sztuki manipulacji?
-Jesteś gorszy od cnotek z Val Terak. Ach i wiesz gdzie są drzwi.- Owszem za nic robiła sobie jego nędzne próby ogarnięcia całej tej sytuacji bo i po co miała by się przejmować? Przecież znała go na tyle dobrze by wiedzieć iż odpuści
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolfrik
Wilczek
avatar

Liczba postów : 45
Join date : 21/05/2016

PisanieTemat: Re: Dziwne przypadki na wakacjach.    Sro Wrz 06, 2017 3:29 pm

Bogowie, naprawdę nigdy nie podniósł ręki na kobiety, jeśli ta nie próbowała go zaatakować. Miał tą swoją niepisaną zasadę, przez którą płeć piękną traktował delikatnie. Cóż, gdyby Sam nie była dziewczyną Wolfrik już dawno przywaliłby jej w twarz tak na odświeżenie. Uch… Czasami człek naprawę żałował, że ma swoje zasady, serio.
Czuł rosnąca irytację zachowaniem dziewczyny, choć mimo wszystko trzymał nerwy na wodzy. Ba, nawet powstrzymał się od zaciskania dłoni w pięści. Zwyczajnie stał i patrzył na nią, wysłuchując jej słów, a każde z nich przyjmował na klatę.
Oczywiście wiedział, że Sam jest trudną istotą. Nie ma się co oszukiwać, spędził z nią dużo czasu podczas wspólnych wędrówek. Wiedział, że nie zawsze się tak zachowuje. Jej charakter nie ograniczał się tylko do tego. Wiedział to, ale był świadomy również tego, że ludzie się zmieniają. Nic nigdy nie stoi w miejscu, a ludzie i wydarzenia mają wpływ, zmieniając nieraz bardzo wiele. On też był teraz ciut inny niż na początku swej drogi. Było w nim nieco mniej tego spokoju i potulności.
Przymknął na chwilę powieki, gdy ta skończyła mówić. Czuł zmęczenie i swego rodzaju rezygnacje, w końcu wszystkie jego słowa zdawały się być niczym rzucenie grochem o ścianę – nic nie dawały. Może naprawdę powinien sobie darować? Może to było najlepsze rozwiązanie z tego wszystkiego? Spojrzał na ciuchy, które trzymał w dłoniach, po czym przeniósł spojrzenie z powrotem na swoją towarzyszkę. Coś go w tej chwili tknęło. Zamiast ulec niczym jakiś kundel i podwiniętym ogonem wyjść z pokoju, zrobił coś całkowicie innego, a dokładnie zarzucił sobie jej ciuchy na ramie, zaraz momentalnie skrócił dystans, który ich dzielił, po czym zwyczajnie złapał ją w ten sposób, aby móc ją sobie przerzucić przez ramie, a następnie wyjść z chatki. Zdawał się w tej chwili w ogóle nie krępować całą sytuacją, a ta przecież była dość… niecodzienna.

___________________

4863AD || theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t287-czym-bys-wilka-nie-karmil-zawsze-na-las-spoglada
Desideria
Nieokreślony Twór
avatar

Liczba postów : 102
Join date : 13/11/2015

PisanieTemat: Re: Dziwne przypadki na wakacjach.    Wto Paź 10, 2017 1:14 pm

Dobra...
Tego się nie spodziewała i szczerze powiedziawszy nawet miło została zaskoczona. Przecież kto jak kto ale on nie był zdolny do takich rzeczy a tu proszę! Jak nic powinna być z niego dumna. Fakt może nie był obdarzony brzmieniem magii jednak na swój sposób uważała go za swojego ucznia. Stawał się z każdym spotkaniem jej obrazem i podobieństwem. Każde spotkanie zmieniało go tak samo jak ją. No właśnie ona... Samael. W tej oto chwili pozwoliła mu się nieść niczym szmaciana lalka a na jej zmęczonej twarzy zagościł delikatny uśmiech.
-Gdzie idziemy?- Spytała wreszcie gdy drzwi wejściowe zaczęły oddalać się sprzed jej spojrzenia i szczerze mówiąc miała ochotę teraz wsadzić mu w tyłek lodowy kolec jednak nie. Dziś powstrzyma się od takiej drobnej złośliwości. Powstrzyma się od wszystkiego ponieważ snuła już pewien plan wbrew założeniu iż miała odpocząć.
Nie była by jednak sobą gdyby nie knuła oraz spiskowała. Nie była by sobą gdyby nie pragnęła go na nowo wykorzystać lecz w tej sytuacji w jakiej się znajdowała pozostawało jej jedno. Odprężyć się. Przecież mimo iż została wyrwana z ciepłego łózka miała coś czego nie miał nikt. Własnego prywatnego rycerza na włochatym koniu jaki deptał koło niej. Tak To zwierze zdawało sie być bardziej rozbawione niż ona jednak cii raczej nie zdradzi jej chwilowego sekretu. Przecież gdyby dowiedział się on o tym co siedzi w jej głowie... Zapewne inaczej by pomyślał o niej. Jednak w tej chwili nie było, to ważne. Przecież czuła ciepło bijące z ciała oraz delikatne kołysanie co na swój sposób ją usypiało. Krok za krokiem rytmiczny ruch oraz oddalający się świat... Mrok z wolna zawitał pod jej powieki, a potem nie było już nic.
Sen.
Sam mogła przecież zasnąć wszędzie, a oto dowód.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolfrik
Wilczek
avatar

Liczba postów : 45
Join date : 21/05/2016

PisanieTemat: Re: Dziwne przypadki na wakacjach.    Wto Paź 10, 2017 8:23 pm

Możecie wierzyć lub nie, ale pomimo odwagi i hardej miny, czuł się fatalnie przez pierwsze kilkanaście minut, a każdy krok zdawał się być dla niego niesamowicie ciężki. Ej no, to było dla niego obce! Nigdy czegoś podobnego nie robił. Ciut przytłaczało go zaskoczone spojrzenie małżeństwa, ale nie to było najgorsze. Najbardziej męczy go fakt niewiedzy jak na całą sytuacje zareaguje Sam, a nie oszukujmy się, mogła ona zrobić naprawdę sporo, gdy Wolf niezbyt miał się jak bronić w tej chwili, a dziewczyna miała całe pole do manewru, aby zrobić mu krzywdę w ten czy inny sposób.
Potrzebował naprawdę dłuższej chwili, aby się ogarnąć i przeanalizować całą sytuacje. Zdawało się być całkiem nieźle. W sensie nikt nie ucierpiał, ani nic większego się nie stało. Zwierzęta za nim podążały, a Sam o dziwo się nie stawiała. Właśnie, Sam! Zerknął kątem oka na jej nagie ciało i zaraz uciekł od niego spojrzeniem. Wziął głębszy wdech, po czym zarzucił na nią jej rzeczy. No ej, nie będzie jej tak nagiej niósł, niech będzie chociaż przykryta.
W pierwszej chwili miał zamiar odpowiedzieć na jej pytanie, ale postanowił tego nie robić. Taka mini kara z jego strony.  
W pierwszym momencie nie zorientował się, że Sam zasnęła. Nie przeszkadzało mu to jednak. Ba, miał trochę spokoju i czasu, aby spróbować pozbierać myśli. Spróbować je ułożyć.
Po niedługim czasie trafili do leśniczówki, która według staruszków była od jakiś trzech dni wolna. Mieszkający tu mężczyzna postanowił się wyprowadzić w inny region, a nie wziął wszystkiego, ponieważ umówił się ze staruszkami, że ci mogą pewne jego rzeczy przygarnąć. Takim o to sposobem Wolf i Sam trafili do małej chatki, w której było większość potrzebnych rzeczy do życia. Staruszkowie nie mieli jeszcze czasu zabrać sprzętów do siebie, a pozwolili mu skorzystać z tego miejsca.
Położył dziewczynę do łóżka, na którym była jeszcze pościel po czym poszedł ogarnąć nieco, a następnie naszykował sobie prowizoryczne posłanie. Położył się, a po niedługim czasie już spał. Tak, podróż, emocje i wędrówka w to miejsce ewidentnie go zmęczyły.

___________________

4863AD || theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t287-czym-bys-wilka-nie-karmil-zawsze-na-las-spoglada
 
Dziwne przypadki na wakacjach.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Łazienka Chłopców

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Wishtown :: Off-Topic :: Strefa pozafabularna :: Retrospekcje-
Skocz do: