IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Eviva l'arte

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Philadelphia
Ofiara
avatar

Liczba postów : 2
Join date : 15/09/2017

PisanieTemat: Eviva l'arte   Pią Wrz 15, 2017 11:00 pm

Mrok żarłocznie pochłaniał migotliwy płomień świecy.
Meble o głębokiej barwie ciemnego mahoniu wyłaniały się z głębi pomieszczenia niby groteskowe plamy. Ozdoby wijące się na podobieństwo ogrodowych roślin, ledwie widoczne w cieniu nocnego nieba, przygniatały swym przepychem kruchą, kobiecą postać. Mleczno-biała dłoń intruza musnęła drewnianą teksturę. Długie palce toczyły wędrówkę po wyboistej materii, absorbując chłód martwej egzystencji.
Nagle błękitne oczy spotkały się ze swym odbiciem, a ich przenikliwe spojrzenie zatonęło w bezkresnym oceanie głuchych myśli.

Wioska w drastycznym tempie pogrążała się w chaosie. Buchające płomienie ognia zamykały łupieżcze kły na ubogich, drewnianych chatach. Ludzie w panice opuszczali ich wnętrza. Podmuchy dymu drażniły ich oczy i skradały oddechy w namiętnych pocałunkach pozbawiających rozumu. Tłum stawał się dziki.
Philadelphia nie znała przyczyny rodzącej się wokół rozpaczy i bezmyślnej paniki. Nasłuchiwała krzyków ogołoconych z słów, śledziła pozbawioną celu gonitwę i sama z wolna pogrążała się w szaleństwie.
Zaczęła uciekać.
Długie włosy barwy przypominającej dumny blask księżyca plątały się wokół ciemnych gałęzi drzew. Niepokój ogarniający jej serce zapomniał o zarejestrowaniu bólu. Adrenalina przejęła kontrolę nad jej ciałem, zmuszając do panicznego biegu i możliwe, że uciekałaby w nieskończoność, gdyby nie przerażający ryk, który nagle sparaliżował jej mięśnie.
Zawisły w powietrzu dźwięk nie przypominał odgłosu żadnego ze zwierząt, jakie Philadelphii dane było kiedykolwiek usłyszeć. Ryk ten był mieszanką skowytu z jękiem tak donośnym, że – gdy rozległ się po raz drugi – dziewczyna mimowolnie zatkała uszy dłońmi i przymknęła powieki. Ten – swojego rodzaju odruch obronny – omal nie kosztował jej życie.
Gdy otworzyła oczy, stwór stał zaledwie kilkadziesiąt metrów od niej, gotowy do ataku.
Serce zabiło jej mocniej.
Potwór wyglądem przypominał cień – była to czarna materia pozbawiona charakterystycznych dla zwierzęcych ciał kontur. Zdawało się, jakby postać ta utrzymywała pion na dwóch, owłosionych nogach a jej głowę ozdabiały rogi. Jednak po chwili opadła na ramiona i niczym byk, obrawszy sobie ofiarę, ruszyła w jej stronę.
- Stój! - Jej krzyk rozniósł się echem, przypominając szloch nijeżeli rzeczywiste słowo. - Stój – powtórzyła, upadając na kolana, bliska utraty przytomności. Kątem oka zauważyła, jak bestia zwalnia, by następnie stanąć zaledwie kilka kroków od jej postaci. Później mrok ogarnął cały świat i poczuła, że spada. Zdawało jej się, że umarła, pogrążona przez nicość.

Nieśmiały uśmiech wstąpił na jej usta, przypomniawszy sobie okoliczności swojego pierwszego spotkania z Królową.


Imię i nazwisko: Philadelphia de Clare
Wiek: 23
Rasa: Czarownica
Grupa: Wędrowcy
Ranga: Diament
Zawód: Artystka, malarka

Moce: Kontrolowane koszmarów – Philadelphia potrafi zawładnąć wolą Koszmaru na okres dwóch/czterech postów (w zależności od siły, liczby oraz wielkości). Po dezaktywacji czaru twór odzyskuje "świadomość", a jego ruchy są nieprzewidywalne – w drastycznych przypadkach nie zawaha się zaatakować czarownicy. Z reguły jednak bywają do niej nastawione bardzo przyjaźnie.  
Kontrolowanie monstrualnych potworów graniczy z jej fizycznymi możliwościami, jest jednak wykonalne - na okres dwóch postów, pozbawiając jej przytomności na nieokreślony czas potrzebny do zregenerowania sił. W przypadku Koszmarów przypominających lub niewiele przewyższających swym wzrostem człowieka ich kontrola ogranicza się do maksymalnie dwóch osobników na okres trzech postów. Znacznie mniejsze (od człowieka) osobniki - w liczbie do czterech - jest w stanie kontrolować przez okres czterech postów.
Umiejętności:
➤ Potrafi porozumiewać się (w mowie oraz piśmie) w kilku językach: angielskim, polskim, czeskim, chińskim i japońskim.
➤ Jest malarką naturalistyczną; jej prace odzwierciedlają rzeczywistość z niemal fotograficzną precyzją.
➤ Posiada doświadczenie taktyczne.
➤ Świetnie pływa – jest to również jej ulubiona dziedzina sportu.
➤ Będąc jeszcze na bezpośrednich usługach Królowej Wiedźm, trenowała walkę wręcz, jednak jej umiejętności w tym zakresie nie są bynajmniej na powalającym poziomie.

Charakter: Perfekcjonizm jest zarazem największym darem i przekleństwem Philadelphii; popycha ją w stronę niekończącego się procesu samodoskonalenia, jednocześnie niszcząc resztki nadszarpniętej, zmęczonej psychiki. W ten sposób przypomina burzliwy dzień – rozładowanie elektryczne poprzedzone chwilą ciszy pełną napięcia w oczekiwaniu na nieuniknione. Każdy jej gest zdaje się akcentować nieporadność w dążeniu do ideału – przesadna grzeczność, dystynkcja, chłód i izolacja. Jedynie duma utrzymuje ją na powierzchni i nie pozwala upaść. Chwile niepewności zabija przekonaniem o powołaniu. Philadelphia wierzy w znaczenie swojej egzystencji. Idealizm jej postaci w połączeniu z gorzkim cynizmem zdaje się ironicznym podsumowaniem. W rzeczywistości jest to dowód sceptycyzmu oraz zdrowego rozsądku – pożądanych czynników w tworzeniu taktykach i strategiach, które niepojęcie ją fascynują.
Wygląd: Artyści zwykli zachwycać wprowadzając specyficzne, kontrowersyjne koncepcje – Philadelphia nie uważa się za artystkę, jednak, nie odczuwając więzi ze społeczeństwem, nie stara się wpasować w istniejące konwencje. Nie jest przy tym ekstrawagancka. "Inna" opisuje ją znacznie trafniej. Philadelphia jest inna – jej suknie bywają zbyt długie, zbyt krótkie, zbyt eleganckie, zbyt obskurne, zbyt wyzywające lub zbyt dziecinne, zachowując jednak granicę dobrego smaku. W jej ubiorze chodzi przede wszystkim o estetykę – ciepłe, pastelowe barwy harmonizujące z bladym odcieniem jej skóry przypominać mają kreacje boskich postaci umieszczanych na malowidłach. Nietypowo jasne włosy stają się dopełnieniem, na swój sposób, ironicznej charakterystyki Czarownicy. Wąskie ramiona i talia sprawiają wrażenie kruchości, jednak wędrówki, jakimi kobieta trenuje swoje ciało, rzeźbią delikatne zarysy mięśni i podkreślają linię kości policzkowych na jej twarzy. Gdyby nie jej duże, błękitne oczy, których wyraz zawsze sprawia wrażenie wniosłej powagi oraz duże usta skrzywione jednak w grymasie niezadowolenia, Philadelphia mogłaby wyglądać niewinnie i przyjaźnie.

Ciekawostki:
➤ Posiada dużą tolerancję na ból.
➤ Ma nieznaczny problem ze słuchem.
➤ Interesuje się psychologią i socjologią.
➤ Jednymi ze wstydliwszych sekretów Philadelphii są jej specyficzne preferencje seksualne.
➤ Jako jedna z nielicznych Czarownic jest przeciwna "rewolucji" i walki z ludźmi bądź Inkwizycją, mimo to spełnia rozkazy Królowej (której przy okazji zawdzięcza życie).
➤ Jej niechęć do wojny zrodziła się przede wszystkim z lektur takich ksiąg jak "Sztuka wojny" Sun Tzu określających konflikt zbrojny jako ostateczność.
➤ Kocha rutynę – często z ogromną dokładnością planuje swój dzień.
➤ Lubuje się w starych księgach, czasami wymienia je za swoje obrazy.
Jej głos.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Devil
Kryptowiedźma w kitlu
avatar

Liczba postów : 194
Join date : 09/08/2013

PisanieTemat: Re: Eviva l'arte   Sro Wrz 20, 2017 5:29 pm

Początek niestety nie spełnia on wymaganego minimum – mowa o liczbie słów. Ponadto, jak na rangę oznaczoną gwiazdką, niewiele przekazuje informacji, a można by historię rozwinąć o jakieś dodatkowe wątki. Jak wiedźma radziła sobie do momentu "katastrofy" i poznania KW? Może coś odnośnie testowania zakresu swoich mocy – bo skoro postać jest z charakteru perfekcjonistką, istotną dla niej kwestię powinno stanowić jak najlepsze opanowanie mocy i poznanie swoich granic. Doświadczenia związane z wrodzonymi umiejętnościami? Jak wyglądały dotąd jej kontakty z Koszmarami? Jakieś szczegóły odnośnie spotkania z KW?
Zatem ogólnie proszę o jakieś rozwinięcie. Co do ostatniego z pytań-wskazówek, jak rozbudować historię, możesz wstrzymać się z tym, aż rangę KW ktoś obejmie, by z nią obgadać szczegóły. : )

Odnośnie mocy: Jednak lepiej, jeśli na możliwości w kontroli Koszmarów wpływ będzie miała również siła danej istoty, a nie tylko wielkość, bo owszem monstra mają to do siebie, że samymi gabarytami zyskują przewagę, ale mniejsze rozmiary nie decydują o mniejszej szkodliwości, bo taki Koszmar może posiadać umiejętności, które w równym stopniu zaszkodzą danej społeczności. Chciałabym też, aby zostało w tym podpunkcie doprecyzowane, że postać nie może ich wzywać z drugiej części globu, a jedynie wykorzystać je, jeśli któryś w pobliżu się znajdzie.

* Małe info: Na forum "Koszmar" w znaczeniu istoty, odmieniamy w dopełniaczu z końcówką -a, a więc nie "Koszmaru" tylko "Koszmara". Czynimy to, aby odróżnić to znaczenie od słowa oznaczającego zły sen. ; )

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Eviva l'arte
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Wishtown :: Organizacja :: Zapisy-
Skocz do: