IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Północna część cmentarza

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Fiona Everdell
Męczennica
avatar

Liczba postów : 107
Join date : 02/09/2016

PisanieTemat: Północna część cmentarza   Pią Lis 03, 2017 6:39 pm

W tym miejscu, nieco odsuniętym od pozostałych grobów i kościoła, zwykło się chować najbogatszych lub najsławetniejszych zmarłych. Teren ów prezentuje się odrobinę przyjaźniej niż pozostała część cmentarza; nie brakuje tu rabat, krzewów i drzew, zdziczałych co prawda, lecz wciąż przyjemnych dla oka, a marmurowe nagrobki charakteryzują się elegancją oraz wytrzymałością. Niemalże w centrum terenu, na skrzyżowaniu brukowanych alejek, stoi niewielka kapliczka, otoczona prostymi ławkami.

___________________
POSZUKIWANIA RELACJI

"Don't you try to hide with those angel eyes
(If you let me inside, I won't hold back this time)
Such a deep disguise, the devil's right inside
(More than paralyzed, oh, it's the chase you like)"


Karta Postaci ♥♠ Relacje


Lista sesji
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t340-lana
Fiona Everdell
Męczennica
avatar

Liczba postów : 107
Join date : 02/09/2016

PisanieTemat: Re: Północna część cmentarza   Pią Lis 03, 2017 6:41 pm

Jakże dawno tu nie była. Czas nie upłynął tak szybko, jak się spodziewała.

Ponad pół roku minęło, odkąd opuściła Wishtown. Kilka miesięcy, które spędziła w Szkocji, realizując delikatną misję razem z innymi męczennicami, także z tamtego rejonu. Sama wyraziła chęć podjęcia się takiego zadania, odczuwając zmęczenie monotonnością swojej codziennej pracy. Zamknęła wszystko, wyrwała się z matni i ruszyła na spotkanie z wyzwaniem.

A teraz wróciła.

Poczyniła wiele obserwacji w tamtym środowisku, wysnuła wiele wniosków. Wróciła ze świeżym umysłem, z nową energią, z... nowymi planami. Wiedziała, że nim zacznie je realizować, musi na nowo odnaleźć się w tym mieście, jednak odłożyła to na później. Zaledwie kilka godzin temu wysiadła z powozu przed siedzibą Inkwizycji, kierując swe kroki do gabinetu mistrzyni, by zdać osobiste sprawozdanie ze swojej misji. Teraz zaś potrzebowała pomyśleć. Dlatego właśnie trafiła tutaj.

Stała nieruchomo niczym posąg przed nagrobkiem z kremowego marmuru, beznamiętnie wpatrując się w nazwisko wyryte na płycie. Adrianne Hay. Choć dawno martwa, nie leżała w tym grobie. Ktokolwiek zajął jej miejsce, poszczęściło mu się. Rodzina zdawała się wciąż pamiętać o pierworodnej córce, gdyż na grobie leżały dość świeże kwiaty, zapewne przyniesione przez służbę. Fiony ani trochę nie rozczulił ten gest, wręcz przeciwnie, poczuła gniew i falę pogardy. Wolałaby, aby wymazali ją z pamięci tak, jak ona robiła to z nimi każdego zwykłego dnia. A może oni też przypominali sobie o niej od święta? Jesień sprzyjała zadumie nad zmarłymi... Męczennica prychnęła cicho pod nosem i ruszyła się nagle, decydując się ułożyć kwiaty wedle swojego gustu.


___________________
POSZUKIWANIA RELACJI

"Don't you try to hide with those angel eyes
(If you let me inside, I won't hold back this time)
Such a deep disguise, the devil's right inside
(More than paralyzed, oh, it's the chase you like)"


Karta Postaci ♥♠ Relacje


Lista sesji
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t340-lana
Esther Rodriguez
Władająca porcelaną
avatar

Liczba postów : 76
Join date : 16/05/2016

PisanieTemat: Re: Północna część cmentarza   Sob Lis 04, 2017 3:31 pm

No i stało się. Zaledwie parę dni temu spotkała na cmentarzu Trzepota, a teraz ponownie zawitała w to miejsce. Nie wiedziała o tym wcześniejszym spotkaniu, z dość prostego i nad wyraz oczywistego powodu: po prostu zapomniała. Nie zapisała sobie tego spotkania w swoim nieśmiertelnym zaszycie. Nie opisała go. Naturalne więc, że amnezja, jej amnezja przyczyniła się do tego, że w jej pamięci Trzepot już nie istniał. Stał się jedną z wielu postaci, które opuściły jej umysł równie szybko, jak się pojawiły. Niczym pył, który rozsypuje się we wszystkie strony niezwykle szybko, najlepiej przy pomocy chociażby najsłabszego powiewu wiatru. W tym przypadku wiatrem była jej amnezja. A pył zawierał w sobie Trzepota oraz kilka ziarenek zapomnienia o nim.
Ale pamięć o matce, jej matce, nie zgasła. Wciąż tliła się w jej sercu, ale przede wszystkim w głowie tej drobnej, w ogóle nie wyglądającej na swój wiek szesnastolatki.
Idąc tak, dzierżyła w lewej, mocno zaciśniętej w pięść dłoni pokaźnych rozmiarów bukiet różnych kwiatów. Można nawet powiedzieć, że ów bukiet był niewiele mniejszy od niej samej. I stało się. Jako że niezbyt dobrze zna to miejsce, mimo jej częstych wizyt na grobie matki, zgubiła się. Tak, tu na pewno dała o sobie znać jej amnezja, domagając się uwagi. Tak wyszło, że zaszła na zupełnie nieznaną jej dotąd część cmentarza: na jego północ. Zauważyła, że tutejsze nagrobki są o wiele bardziej bogate, a co za tym idzie: ładne. Nie wiedzieć czemu, nie spodziewała się zbytnio spotkać tu kogokolwiek. A jednak, pozory mylą. Zauważyła jakąś postać, ale nie zwróciła zbytniej uwagi na jej ogólną aparycję. Oraz aparycję ogólnie. Zobaczyła za to, jak ów postać układa kwiaty na jakimś nagrobku. Esther mogła bez problemu przeczytać napis: "Adrianne Hay". Lalkarka nie wiedziała, czemu ona sama tu stoi i stoi. No i się gapi. To nie było grzeczne z jej strony. Ale coś sprawiło, że Esther nie mogła się stąd ruszyć, jakby nogi wrosły  jej w ziemię. Przy okazji zaciśnięta uprzednio w pięść dłoń rozluźniła uścisk, a kwiaty bezwiednie upadły na ziemie, tuż przed stopami szesnastolatki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fiona Everdell
Męczennica
avatar

Liczba postów : 107
Join date : 02/09/2016

PisanieTemat: Re: Północna część cmentarza   Pon Lis 06, 2017 8:26 pm

Energicznie przesuwała kwiaty wedle swojej wizji, a szelest przyczepionych do nich różnorakich ozdób rozległ się w powietrzu. Niepotrzebny hałas w mało bezpiecznym miejscu. Fiona aż się skrzywiła, lecz nie przerwała swojej pracy. I tak planowała wkrótce wracać, więc wolała się pośpieszyć zamiast wydłużać swój pobyt na cmentarzu mało przydatną ostrożnością. Już prawie wszystkie wiązanki leżały tak, jak sobie umyśliła; jeszcze parę pośpiesznych ruchów, wygładzenie niektórych wstążek i...

Donośny szelest dobiegł z niewielkiej odległości.

Wyprostowała się, siląc się na spokój, choć potężny skurcz przeszył jej wnętrzności. Zawsze obawiała się, że zrządzeniem losu natknie się na cmentarzu na kogoś ze swojego dawnego domu. Lęk ten obudził się właśnie w tym momencie i na parę sekund stłumił domagającą się uwagi logikę. Chcąc nie chcąc, obróciła się w kierunku dźwięku, zachowując delikatnie zdziwiony wyraz twarzy.

Spostrzegła młodą, zupełnie nieznaną jej dziewczynę z kwiatami u stóp. Przypatrywała się jej. Niepokój Fiony wcale nie zmalał.

- Och, przestraszyła mnie panienka - odezwała się łagodnie, decydując się zagaić rozmowę. - Nie spodziewałam się nikogo innego, w końcu to dość opuszczone miejsce...

Zachowywała czujność, jakiej nauczyła się w pracy. Nie wiedziała kogo ma przed sobą, nawet jeśli widziała dziecko. Drobna postura dziewczyny skutecznie zmyliła Fionę, choć inkwizytorka wcale nie czuła się spokojniej. Powątpiewała w istnienie Koszmarów, ale widziała już wiedźmy używające swej mocy. Konieczność walki z przypadkową czarownicą była ostatnią rzeczą na jaką miała teraz ochotę. Choć męczennice zdają się służyć Inkwizycji w każdej chwili swojego życia, Fiona podświadomie dała sobie co najmniej dzień wolnego na ułożenie swoich spraw i myśli.


___________________
POSZUKIWANIA RELACJI

"Don't you try to hide with those angel eyes
(If you let me inside, I won't hold back this time)
Such a deep disguise, the devil's right inside
(More than paralyzed, oh, it's the chase you like)"


Karta Postaci ♥♠ Relacje


Lista sesji
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t340-lana
Esther Rodriguez
Władająca porcelaną
avatar

Liczba postów : 76
Join date : 16/05/2016

PisanieTemat: Re: Północna część cmentarza   Wto Lis 07, 2017 6:24 pm

Co dalej? Esther wciąż wpatrywała się w postać. Teraz bardziej zwróciła uwagę na jej wygląd. Jej uwagę głównie przykuły czarne włosy. Do tego ta jej wysoka sylwetka... Esther poczuła lekkie ukłucie zazdrości jako osoba bardzo niska, ale owa zazdrość, całe szczęście, zniknęła równie szybko, jak się pojawiła. Dobrze, że nie musiała jej zazdrościć figury – w końcu Esther sama należy do osób szczupłych.
No i wpatrywała się w nią, nawet nie zauważając, że upuściła bukiet różnorakich kwiatów, tak bardzo była zajęta wpatrywaniem się to w nagrobek, to na obecną przy nim personę. Aż w końcu ta ostatnia najwidoczniej zauważyła, że ma towarzystwo. Esther zlękła się nieco. W końcu nie znała jej i tym samym nie miała pojęcia, czy jest zdolna coś jej zrobić. Instynkt podpowiadał ucieczkę, ale nogi wciąż miała jakby wbite w podłogę, nie mogła więc się ruszyć. Zresztą, i tak byłoby zbyt późno na ucieczkę, gdyż czarnowłosa zwróciła się do niej. Esther przez chwilę miała wątpliwości, czy kobieta oby na pewno mówi do niej samej. Dlatego też odwróciła się, a kiedy po obejrzeniu się we wszystkie strony zrozumiała, że są tu tylko ona i Esther, zdobyła się na lekki uśmieszek, jak najbardziej przyjazny, chociaż zdecydowanie nieśmiały. Na nic innego nie była w stanie się wysilić. Zresztą lepiej, jeśli nasza mimika zdradza naszą osobowość oraz aktualne myśli... chociaż nie zawsze. Bo były wyjątki, i wcale nie aż takie rzadkie, jak to mogłoby się wydawać.
- P-przepraszam – zająknęła się cichutko – Ja po prostu... – odwróciła się na pięcie i już miała się oddalić, gdy nagle uznała, że z tego dialogu może się zrodzić coś pozytywnego dla niej samej... a może i dla czarnowłosej kobiety? Co prawda odeszła o kilka kroków, ale zaraz odwróciła się w kierunku napotkanej osoby i nagrobka, który ich "zbliżył" i podeszła ponownie. - ...ja po prostu szukam nagrobka mojej mamy... – podrapała się po głowie, co było dość wymowne w odbiorze – I po prostu zgubiłam się na tym cmentarzu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fiona Everdell
Męczennica
avatar

Liczba postów : 107
Join date : 02/09/2016

PisanieTemat: Re: Północna część cmentarza   Nie Lis 12, 2017 11:27 pm

Przyjazny uśmiech nie zdołał całkowicie zniwelować poczucia niepokoju, jakie pojawiło się w Fionie, gdy spostrzegła postać dziewczyny i jej uważne spojrzenie. Wbrew temu męczennica zachowała łagodny wyraz twarzy, nie chcąc wywołać niepożądanego zwrotu sytuacji zbyt gwałtowną i wrogą reakcją. Jakież było jej zdezorientowanie, gdy nieznajoma powiedziała zaledwie ciche przeprosiny i odwróciła się do ucieczki! Kobieta uniosła w zdziwieniu brwi, lecz nie próbowała jej zatrzymać.

Zdziwienie trwało dalej, gdyż dziewczyna postanowiła jednak zostać. Fiona nadal nie dostrzegała powodu, dla którego wzbudziła u niej aż takie zainteresowanie (a przynajmniej tak to odebrała), ale nie dała poznać po sobie tych myśli. Przekrzywiła lekko głowę i splotła dłonie przed sobą, gotowa do wysłuchania jej słów.

- Twoja mama jest pochowana na tej części cmentarza? - zapytała rzeczowo, przyłapując się na tym, że gotowa była pomóc nieznajomej dziewczynie. Fiona mogła być nieskończenie egoistyczna, ale wiedziała, jak bardzo zwrócić się mogą drobne uprzejmości, więc nie uciekała przed nimi, póki wyrachowane kalkulacje nie nakazywały inaczej.


___________________
POSZUKIWANIA RELACJI

"Don't you try to hide with those angel eyes
(If you let me inside, I won't hold back this time)
Such a deep disguise, the devil's right inside
(More than paralyzed, oh, it's the chase you like)"


Karta Postaci ♥♠ Relacje


Lista sesji
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t340-lana
Esther Rodriguez
Władająca porcelaną
avatar

Liczba postów : 76
Join date : 16/05/2016

PisanieTemat: Re: Północna część cmentarza   Pon Lis 13, 2017 7:20 pm

- T-tak – odpowiedziała, co pierwsze rzuciło jej się na usta, po czym poprawiła się – To znaczy... nie. – jakby skruszona, opuściła głowę i teraz bacznie przyglądała się swoim stopom – Nie. Mojej mamy nie ma w tej części cmentarza... – zaczynała mówić coraz to bardziej pewnie – ...i nie wiem też, jak stąd wyjść, do głównej drogi cmentarnej. – teraz już patrzyła prosto w jej oczy. Oczekiwała pomocy z jej strony? Szczerze powiedziawszy, trudno to stwierdzić. Tak samo trudno, czy kobiecie pasuje jej towarzystwo, czy nie. Ponownie sprawiła pozory, że chce stąd uciec, ale została. Kto wie, może z tej relacji rozwinie się coś ciekawego? Na ile ciekawego, nie potrafiła tego stwierdzić. Może jej pomoże? O, to byłoby wspaniałe i uprzejme z jej strony, nie mogła zaprzeczyć. Teraz czekała na jej słowa. Co powie, jaki gest uczyni, to zależy teraz tylko wyłącznie od tej kobiety. A mogła zareagować w praktycznie każdy dostępny sposób. Esther podobało się to, i przerażało ją to równocześnie. Nie ruszała się, bała się nawet zatrzepotać rzęsami. Czemu? Tego nie wiedziała nawet ona sama.
Stojąc, przestępowała z nogi na nogę, niecierpliwiąc się. Bo prawda była taka, że nawet jeśli tamta odpowiedziała automatycznie, i tak była zniecierpliwiona, bo czas dłużył jej się niemiłosiernie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Północna część cmentarza
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Wieża Północna
» Dom Fimmelów [Północna Norwegia]
» Północna część obozowiska przy Krwawej Bramie
» Kajuta #13
» Sala północna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Wishtown :: Obrzeża Miasta :: Cmentarz-
Skocz do: