IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Posiadłość Brendana

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Brendan Flamel
Mistrz Żniwiarzy
avatar

Liczba postów : 135
Join date : 17/03/2017

PisanieTemat: Posiadłość Brendana   Pią Gru 29, 2017 2:41 pm

klik


   Rezydencja Mistrza Żniwiarzy mieściła się na obrzeżach dzielnicy mieszkalnej miasta Wishtown. Była to bardzo spokojna i cicha okolica. Działka otoczona jest z 3 stron lasem. W samym domostwie również panuje spokój, co właściciel bardzo sobie ceni, nawet służba jest niemalże niewidoczna. Można by było wręcz pomyśleć że w magiczny sposób dom sam się sprząta, a roślinność w ogrodzie sama trzyma się w ryzach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 213
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Posiadłość Brendana   Wto Sty 02, 2018 3:24 pm

Romantyczna kolacja, którą Fanny zjadła razem z Brandonem, przeciągnęła się do późna. Nie żałowano przy tym wina, chociaż zielonowłosa osobiście wolałaby whisky.  Musiała jednak zgrywać pozory delikatnej kobiety właściwej dzisiejszym czasom. Nie mogła więc chlać whisky, zwłaszcza, że miała plany na dzisiejszy wieczór. Nie mogła się więc upić. A że kolacja się skończyła, to można było przejść do dalszej części wieczora.
Brendan podobał jej się, a ponadto dłuższy czas temu udowodnił, że potrafi zadowolić kobietę.  Mógł się więc domyślać, do czego zmierza ten wieczór.
- To co teraz będziemy robić? - zapytała  wstając z krzesła. Podeszła do okna, wyciągnęła papierosa i zapaliła go.  Stanęła przodem do okna, za które wylatywał dym. Nie wiedziała, czy Flamel pali, ani czy pozwala  na robienie tego w domu, ale teraz się nie przejmowała tym. Miała nadzieję, że przymknie oko na ten drobny występek, skoro zaraz zedrą z siebie nawzajem ubrania i oddadzą się błogiej rozkoszy seksu. Ale to za chwilę. Teraz, Inkwizytor mógł podziwiać jej zgrabny tyłek, który odbijał się swoim kształtem na jej zwiewnej i dosyć opiętej sukience. Dzięki niej można było też dostrzec jeszcze jedną rzecz: Fanny nie miała na sobie bielizny. Nie odcinał się więc zarys jej majtek, a wycięte plecy oraz przebijające sutki jasno świadczyły o tym, że  stanik też został w domu. Kobieta zaciągała się raz  po raz marząc o tym, by  Brendan podszedł do  nie, zdarł jej sukienkę i zmusił do tego, by zrobiła to, na co miał ochotę. Liczyła na to, że tym razem zostanie zdominowana.  I to w taki sposób, że nie będzie śmiała się sprzeciwić jego czynom.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Brendan Flamel
Mistrz Żniwiarzy
avatar

Liczba postów : 135
Join date : 17/03/2017

PisanieTemat: Re: Posiadłość Brendana   Czw Sty 04, 2018 8:05 pm

Kolacja przebiegła jak najbardziej po myśli Brendana. Przepyszne jedzenie, doskonale dobrane wino i przede wszystkim idealna partnerka, by nie tylko zjeść z nią kolację, ale również i śniadanie. Chwile mijały im upojnie, lecz gdy kolacja się skończyła Fanny podeszła do okna i zaczęła palić papierosa. Brendanowi nie przeszkadzało palenie zwłaszcza w takiej pozycji jaką przybrała Fanny. W tym momencie była tylko jedna rzecz, która mu przeszkadzała - sukienka Fanny, lecz to również nie miało trwać długo. Żniwiarz zaszedł dziewczynę od tyłu i przytulił swoje biodra do jej krągłych i jędrnych pośladków, lekko się nad nią pochylił i wyszeptał jej lubieżnie do ucha. - Teraz będziesz robiła za moją niewolnicę. - po czym polizał ją delikatnie po karku. Zielonowłosa w międzyczasie musiała czuć jak pewna część ciała rosnąć i twardnieć pomiędzy jej jedwabistymi pośladkami delikatnie rozpychając je na boki.
- Co ty na to? Chcesz mi się dzisiaj w pełni oddać? Chcesz żebym uczynił z Ciebie moją niewolnicę? - Mówił jej coraz podnioślejszym i władczym tonem do ucha od czasu do czasu przerywając liżąc jej ucho. Jedna z rąk Brendana powędrowała na pierś swojej towarzyszki powoli ją masując, a druga przytrzymała Fanny w talii, by ta nie mogła odskoczyć ani uciec.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 213
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Posiadłość Brendana   Czw Sty 04, 2018 8:19 pm

Brendan nie narzekał na to, że Fanny paliła w jego obecności. Prawdopodobnie był zbyt skupiony na patrzeniu na jej tyłek, co zresztą wykorzystał, gdyż podszedł do niej dotykając ją swoim kroczem. Szeptane obietnice, dotyk jego języka sprawiał, że zielonowłosa coraz bardziej się podniecała. Dodatkowo czuła na swoich pośladkach, jak przyrodzenie jej towarzysza zaczyna rosnąć. Czuła je, a z poprzedniego ich spotkania wiedziała, iż było ono spore. Pokręciła delikatnie biodrami, by otrzeć się swoimi pośladkami o jego przyjaciela.
Pytania, które zadawał, były całkowicie nie potrzebne. To nie tak powinno wyglądać. Powinien to po prostu zrobić. Zaciągnęła się ostatni raz, po czym zgniotła niedopałek w popielniczce.
- Wiesz, zamiast pytać, po prostu spróbuj mnie zdominować. Ale czy ci się to uda? - zapytała odwracając się do niego i uśmiechając się zawadiacko. Fanny, by dać się zdominować, musiała zobaczyć siłę czyjegoś charakteru, musiała doświadczyć sposobu, w jaki druga osoba chciała to zrobić. Zamiast paplać, powinien zabrać się do czynów. Oboje wiedzieli, po co się tutaj dzisiaj spotkali. Celem tego był dziki, namiętny seks bez zobowiązań. Bez obietnic pokroju "skontaktuję się z tobą". Jeśli to miałaby być przyjemność na jedną noc, Fanny nie miała by z tym problemu. Nawet gdyby uznał, że ją zaliczył i więcej nie zamierzał się do niej odzywać, zielonowłosą by to nie obeszło, bo wiedziała, że nie tylko mężczyźni "zaliczają". Kobiety też to robią.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Brendan Flamel
Mistrz Żniwiarzy
avatar

Liczba postów : 135
Join date : 17/03/2017

PisanieTemat: Re: Posiadłość Brendana   Czw Sty 04, 2018 8:36 pm

Brendan uśmiechnął się również do Fanny z nieukrywanym pożądaniem na twarzy. Powiedziała mu że za dużo gada, co jeszcze bardziej rozbudziło w nim chęć posiadania jej dzisiejszej nocy, wiedział, a nawet był pewien, że ta noc nie skończy się zwykłym seksem, ani nawet nieziemskim seksem.To będzie wręcz dwuosobowa orgia, dzika, namiętna i nieprzewidywalna w swej naturalności. Nie było czasu na rozmyślanie lub planowanie dalszych działań, tutaj trzeba od razu brać się do dzieła co też Brendan zrobił - błyskawicznie przybliżył się do swojego gościa, lewą ręką ogarnął burzę jej zielonych włosów i pociągnął je w dół zmuszając kobietę by podniosła głowę, złożył na jej szyi soczysty pocałunek, a drugą ręką szarpną za materiał, który jeszcze przed chwilą był jej sukienką, a teraz leży na posadzce w strzępach ukazując idealne, niczym rzeźbione ciało Fanny, była nienaturalnie idealnie piękna, któż by nie chciał zbezcześcić tego ideału potem i grymasem orgazmu? Brendan pragnął tego. Złapał ręką za jej pośladek i przyciągnął jeszcze bliżej siebie, tak że teraz ich torsy stykały się.
- Krzycz skarbie jeśli masz ochotę, tutaj i tak nikt nie przyjdzie. - Zaśmiał się krótko po czym polizał szyję swojej partnerki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 213
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Posiadłość Brendana   Czw Sty 04, 2018 8:54 pm

No i wreszcie stało się to, na co Fanny tak długo czekała. Brendan podszedł do niej, przybliżył się, po czym pociągnął ją za włosy zmuszając ją do tego, by odchyliła głowę do tyłu. Drugą ręką zdarł z niej sukienkę, która teraz leżała podarta na posadzce. Zielonowłosej było trochę szkoda tej kreacji, gdyż była nowa, dzisiaj założona. Z drugiej jednak strony można było dostrzec, jakie dziadostwo dzisiaj robili, skoro dało się taki kawał materiału podrzeć jednym, mocnym szarpnięciem.
Fanny nie chciała jeszcze krzyczeć. A już z pewnością nie zamierzała wołać o pomoc. Chciała krzyczeć z rozkoszy i coraz bardziej nachodziła ją ochota nie tyle na to, by dać się zdominować, a by uprawiać dziki, zwierzęcy niemalże seks. By ten seks był pojedynkiem pomiędzy nimi i by zakończyć się zniszczonymi rzeczami, połamanymi meblami. Tego dzisiaj chciała. I to zamierzała osiągnąć. Uległość była fajna, ale częściej lepsze było po prostu ostre rżnięcie.
Stojąc naga, jedynie z kolczykami w uszach i wisiorkiem na szyi, chwyciła za poły koszuli mężczyzny i rozerwała ją sprawiając, iż guziki potoczyły się gdzieś po ziemi. Polizanie szyi było przyjemną pieszczotą, zwłaszcza iż była to jedna z najczulszych stref erogennych u kobiet. Zdarła materiał z ciała mężczyzny i odrzuciła go gdzieś na bok.
- Będę krzyczeć, ale wiesz co? Darujmy sobie dominację. Zerżnijmy się nawzajem jak zwierzęta. Im ostrzej, tym lepiej. - wyszeptała mu do ucha, po czym z niezwykła pasją i zaangażowaniem pocałowała mężczyznę od razu wsuwając mu język do ust.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Brendan Flamel
Mistrz Żniwiarzy
avatar

Liczba postów : 135
Join date : 17/03/2017

PisanieTemat: Re: Posiadłość Brendana   Pon Sty 08, 2018 6:52 pm

Brendan na słowa Fanny odpowiedział jedynie delikatnym zawadiackim uśmiechem i szarpnął za pukiel włosów jeszcze mocniej powodując, że kobieta bujnęła się do tyłu i upadła na poduszki.
- Zwierzęcy seks mówisz? - Powiedział zdecydowanym tonem Inkwizytor po czym niemal rzucił się na roznegliżowaną zielonowłosą, przyparł ją do podłoża, złapał za ręce i unieruchomił je nad jej głową w kształcie litery "V" i zaczął znowu całować jej szyję ocierając się biodrami o jej krocze. Robił to delikatnie, lecz stanowczo i namiętnie.
- Pokaż mi swoją zwierzęcą naturę. Zobaczymy czy jesteś tygrysicą, czy tylko zwykłym kociaczkiem.- Prowokował ją do kolejnych posunięć, tym razem nie ma zahamować i nie ma granic, zwierzęta ich nie mają, są dzikie i nieprzewidywalne. Najwyraźniej oboje tacy byli.
Nagle Brendan podniósł swoją kochankę na równe nogi za ręce, puścił ją i powiedział
- Sam mam się rozebrać czy jednak zrobisz to za mnie? - Kuszenia i zachęcania ciąg dalszy. Nie trudno było się jednak domyślić, że Fanny i Brendan już od dawna grają w tę samą grę, którą można nazwać jednym słowem preludium, preludium do tego co miało zaraz nastąpić i co miało zmienić ich życie w pewien sposób
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 213
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Posiadłość Brendana   Pon Sty 08, 2018 7:37 pm

Fanny widziała błysk w oku Brendana, który to jej słowa potraktował chyba jako wyzwanie. Niemalże rzucił się na nią zmuszając do położenia się na podłodze. Było to w połowie upadkiem, a w połowie położeniem się. Chociaż lepszym określeniem byłoby "wybrnięcie z upadku z gracją". Mężczyzna od razu ją przygwoździł do ziemi, a ręce unieruchomił za głową. Zielonowłosa chciała się uśmiechnąć, ale nie było na to czasu. Spodziewała się pocałunku w usta, nawet rozchyliła wargi, by odwzajemnić pocałunek, tymczasem Inkwizytor skupił się na jej szyi. Była to poważna strefa erogenna chyba u każdej kobiety, nic więc dziwnego, że kobieta od razu zrobiła się jeszcze bardziej mokra. Przygryzła wargę i pozwoliła sobie zadawać te drobne pieszczoty. Gdy zaś Brendan rzucił jej wyzwanie, by pokazała, że była prawdziwą tygrysicą, to chętnie by je przyjęła. Mężczyzna był jednak silny, co sprawiało, że czarownica była teraz bezbronna. Nie mogła się ruszyć, ale i nie chciała tego robić. Wiedziała, że będzie miała siniaki na nadgarstkach, ale zupełnie się tym nie przejmowała. Podejrzewała, że to nie będą jedyne fioletowe plamy jakie dzisiaj zyska. Z jakiegoś względu, kręciła ją ta wizja.
W pewnym momencie została podniesiona za ręce jak szmaciana lalka i postawiona na nogi. Słowa, które padły sprawiły, iż na twarzy zielonowłosej pojawił się jedynie uśmiech.
- Spróbowałbyś... - powiedziała kusząco, a w jej oczach pojawił się błysk zachwytu. Tak, na razie wszystko wyglądało tak, jak sobie to wyobrażała. Miała nadzieję, że tak też będzie działo się dalej. Tym razem to ona stanęła na palcach i mocno pocałowała swojego kochanka. Następnie odwróciła się razem z nim i pchnęła go na kanapę. Miała nadzieję, że miała wystarczająco dużo siły, by tego dokonać.
Po chwili już majstrowała przy jego spodniach starając się je rozpiąć. Nie było to wcale takie łatwe, jak mogłoby się wydawać ze względu na kilka guzików, którymi były zapięte. Wreszcie jednak przegrały z determinacją Fanny i puściły. Kobieta od razu ściągnęła spodnie razem z bielizną z ciała mężczyzny, a jej oczom ukazał się potężny i gruby członek mężczyzny. Zapamiętała go jako mniejszego, ale pamięć przecież lubi płatać figle. Zachwyciła się nim przez chwilę, po czym pocałowała go w czubek, a następnie zaczęła pieścić ustami. Najpierw lizała go, czasem z wyczuciem używała zębów, by za chwilę pocałować i polizać miejsce, w którym mogło trochę zaboleć. Bawiła się przy tym doskonale wiedząc, że była w tym dobra. Co jak co, usta i język miała sprawne. Chciała go wziąć całego do ust, ale nie dała rady. Zakrztusiła się, po czym musiała przerwać na chwilę.
- Przepraszam...jest za duży... - powiedziała jakby na swoje usprawiedliwienie, po czym wróciła do poprzedniej czynności. Chciała dać mu jak najwięcej przyjemności, zanim on zacznie ją dawać jej.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Brendan Flamel
Mistrz Żniwiarzy
avatar

Liczba postów : 135
Join date : 17/03/2017

PisanieTemat: Re: Posiadłość Brendana   Czw Sty 11, 2018 6:10 pm

Brendan widząc, że kobieta przejmuję chwilowo inicjatywę postanowił jej tego nie utrudniać, oczywiście póki co, pozwolił jej się powalić do tyłu, wiedział, że nie będzie tego żałował. Mężczyzna spokojnie przyglądał się jak zielonowłosa pozbawia go dolnych części garderoby wraz z bielizną i dobiera się do jego członka, sprawiając mu nieukrywaną przez niego dużą rozkosz, całowała go, dotykała, lizała i ssała. Fanny Morland była kobietą, która robiła laskę lepiej niż najlepsza i najdroższa kurtyzana na świecie. Była wręcz artystką w tejże czynności, po prostu nie miała sobie równych, lecz jednak popełniła amatorski błąd w swojej sztuce. Chciała przełknąć więcej niż mogłaby ugryźć.
- Nic się nie stało słoneczko ty moje, ale na przyszłość lepiej mierz siły na zamiary - Brendan nie miał zamiaru gniewać się za to na Fanny, a tym bardziej przerywać ich zbliżenia, ale nie miał też zamiaru odpuścić sobie momentu by po raz kolejny uszczypnąć Fanny zaczepnie by wykrzesała z siebie jeszcze więcej namiętności.
- Dam ci szansę naprawienia swojej pomyłki, ale lekko utrudnię ci tę czynność - rzucił zadziornie jakby nigdy nic i złapał zielonowłosą za wcięcie w talii i obrócił w pionie o 180 stopni tak, że teraz nogi kobiety zwrócone były w kierunku sufitu, a głowa skierowana ku posadzce. Flamel zbliżył do siebie kroczę kobiety i pocałował je czule.
- Co ty na to kociaczku?-
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 213
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Posiadłość Brendana   Pią Sty 12, 2018 10:21 am

Fanny jedynie pokiwała głową na przytyk odnośnie tego, że powinna mierzyć siły na zamiary, po czym ochoczo zabrała się do ponownej pracy swoim językiem i ustami. Teraz już nie starała się go połknąć całego, ale wciąż z taką samą pasją oddawała się przyjemności sprawiania rozkoszy mężczyźnie. Mimo iż wiedziała, że umiała pracować ustami, to jednak czasem zdarzały jej się amatorskie błędy, zważywszy na to, iż zdecydowanie bardziej wolała kobiety. Niemniej jednak, czasem lubiła zastąpić sztucznego członka prawdziwym, przyjaciela każdej kobiety, ciałem z krwi i kości, które może dać dodatkowo sporo przyjemności. Chociażby przez jedną noc. Raz na jakiś czas.
W pewnym momencie poczuła, jak Flamel chwyta ją za wcięcie w talii, po czym obraca o 180 stopni tak, że stopy miała skierowane ku sufitowi. Było jej cholernie niewygodnie, ale liczyła na to, że Brendan jej wynagrodzi tę pozycję swoim, miała nadzieję, sprawnym językiem. Pocałował jej krocze, co poskutkowało tym, że przygryzła dolną wargę. Z każdą chwilą jednak coraz bardziej bolał ją kark i prawdę powiedziawszy, nie mogła długo tak wytrzymać.
- Nie tak. Nie chcę skręcić sobie karku. - powiedziała, po czym dosyć niezdarnie podniosła się na równe nogi. Chwyciła go za dłoń, by następnie pociągnąć go w kierunku stołu, który wciąż był zastawiony. Przesunęła talerze, po czym najpierw usiadła na stole z szeroko rozstawionymi nogami, a następnie położyła się na blacie.
- Brendan, więcej działania, a mniej gadania. - powiedziała, po czym czekała z wielką niecierpliwością, aż Inkwizytor wreszcie i jej da trochę rozkoszy. Ileż w końcu można było czekać? Chciał, by była jego suczką? Musiał sobie na to zasłużyć, a być może, następnym razem, Fanny przyjdzie tutaj tylko po to, by wykonywać najbardziej wyuzdane rozkazy, jakie mu przyjdą do głowy, mając za ubranie jedynie płaszcz, który zrzuci go z siebie zanim jeszcze zamkną się drzwi wejściowe, pokazując swoje nagie ciało. To jednak może nastąpi przy następnym spotkaniu, jeśli do niego dojdzie. Warunkiem tego było to, że Flamel dzisiaj ją zerżnie tak, by pamiętała tę noc przez długi czas.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Brendan Flamel
Mistrz Żniwiarzy
avatar

Liczba postów : 135
Join date : 17/03/2017

PisanieTemat: Re: Posiadłość Brendana   Pią Sty 12, 2018 6:32 pm

Dziewczynie nie spodobał się pomysł Brendana i wyrwała mu się. Trochę go to mimo wszystko zaskoczyło, lecz nie mógł też jej winić. Nie raz słyszał, że zielonowłosa raczej tego typu igraszki preferuje z kobietami. Długo się jednak nie martwił tym zdarzeniem, ponieważ Fanny położyła się na stole rozkładając nogi. Flamel uśmiechnął się widząc kobietę w takiej pozycji zachęcającą go do działania. Nie mógł się oprzeć i podszedł bliżej wpatrując się w golusieńkie i rozpalone damskie ciało. Był jak lew czający się na swoją ofiarę wyczekując dogodnego momentu do zaatakowania niczego nie świadomej zdobyczy, niemal ślinił się powoli zbliżając twarz do jej krocza, lecz nagle zatrzymał się i wyprostował.
wyciągnął dłoń i dotknął jednym palcem jej łechtaczki, delikatnie nacisnął, potem przesunął palec w lewo potem w prawo, a następnie wsadził go do swoim ust i wyszeptał
- Smakujesz cudownie- Po czym nie czekając na jej ripostę uklęknął przed stołem i zaczął lizać jej krocze. Zaczął delikatnie i bez szaleństw okrążać językiem jej waginę, zataczał coraz mniejsze koła kierując się do środka. Gdy tylko napotkał jej wargę sromową pocałował ją czule i zaczął konkretną część pieszczoty. Za cel swojego języka obrał łechtaczkę kobiety. Smakowała idealnie, dlatego Brendanowi lizanie kobiecości Fanny sprawiało nie małą przyjemność. Pieścił ją językiem raz z góry na dół a raz na boki. Mimo, że Brendan nie uważał się za znawcę wszystkiego to akurat na tym się znał jak mało kto. Nigdy żadna kobieta nie narzekała, ba nigdy żadna nie chciała aby skończył, póki one nie skończyły, dochodzić oczywiście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 213
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Posiadłość Brendana   Sob Sty 13, 2018 3:49 pm

Brendan dotknął kciukiem jej kobiecości, co sprawiło, że kobieta cichutko jęknęła. Był to jednak jedynie test tego jak smakowała. Wiedziała, że jej soczki nie były niczym obrzydliwym dla osób, z którymi sypiała. Dbała o siebie, często się kąpała. Czasem nawet dwa razy dziennie, nigdy mniej jak raz. Dodatkowo, korzystała z bardzo dobry, ale i horrendalnie drogich perfum, którymi psikała się w dwa, może trzy miejsca. Szyja, tors, a gdy wiedziała, że szła na spotkanie z kimś, które niechybnie skończy się seksem, to odrobinę umieszczała na swoim łonie. Dzięki temu nie tylko dobrze smakowała, ale i pięknie pachniała.
To było jednak teraz mało istotne. Ważna była przyjemność, do dawania której Brendan się wreszcie zabrał. Zaczął standardowo, od pracowania językiem wokół miejsca docelowego, aż wreszcie jego mięsień spoczął na właściwej pozycji. Panna Morland spodziewała się, iż mężczyzna będzie całkiem dobry w te klocki, ale okazało się, iż on był w tym fantastyczny. Doskonale wiedział jak powinien polizać, gdzie to zrobić, w jakim tempie, z jakim naciskiem. Dlatego też niewiele czasu zabrało mu doprowadzenie czarownicy do tego, by szalała. Jęczała dosyć głośno, chwytała się spazmatycznie to swoich piersi, to krawędzi stołu. Rozkosz, jaką odczuwała, była obezwładniająca. Pozwoliła mężczyźnie na wszystko co chciał z nią zrobić, gdyż ten rozbroił ją na łopatki swoimi umiejętnościami.
Po chwili jednak Fanny zachciała czegoś więcej, chociaż jednocześnie nie chciała, by ten przerywał obecne działania. Musiała jednak wybrać. Dała mu więc jeszcze chwilę wplatając palce w jego włosy, po czym pociągnęła delikatnie za nie dając mu do zrozumienia, by przestał. Pociągnęła go na siebie, a gdy jego twarz znalazła się tuż przy jej twarzy, to szepnęła mu do ucha:
- Wejdź we mnie. - po tych słowach pocałowała go namiętnie czekając na dalsze działania mężczyzny.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Brendan Flamel
Mistrz Żniwiarzy
avatar

Liczba postów : 135
Join date : 17/03/2017

PisanieTemat: Re: Posiadłość Brendana   Nie Sty 14, 2018 2:45 pm

Brendan dobrze się bawił dając rozkosz Fanny swoim językiem, podniecało go jej jęczenie, podniecało go jej zachowanie, to jak spazmatycznie machała rękoma łapiąc się przypadkowych rzeczy. Gdy nagle zielonowłosa pociągnęła go do siebie i wyszeptała by w nią wszedł. Flamel jednak nie chciał tak szybko kończyć tak dobrej zabawy jaką był sex oralny z nią. Nie chciał dać jej kontroli nad sytuacją, chciał pokazać jej, że to nie ona do końca tutaj rządzi. Po prostu uśmiechnął się na słowa kobiety, po czym wrócił do czynności z przed chwili.
- Oj nie tak szybko panno Morland - Powiedział jadąc w dół językiem po jej szyi, piersiach, brzuchu aż ponownie dotarł do łona.
Tym razem jednak do języka doszedł jeszcze palec, który mężczyzna umieścił wewnątrz kobiety. Teraz chciał w ten sposób dać jej jeszcze większą rozkosz niż przed chwilą. Lizał ją i poruszał palcem wewnątrz nie asymetrycznie do ruchów języka. Po ułamku chwili blondyn zgiął swój palec kierując go lekko ku górze. Wiedział czym u kobiety jest punkt "G", wiedział gdzie owy punkt się znajduje i przede wszystkim wiedział jak go stymulować. Tego rodzaju igraszki były dla niego istną rozgrzewką przed prawdziwym zbliżeniem, dla kobiety natomiast swoistym preludium tego co ma się zaraz wydarzyć
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fanny
Hipnotyzerka
avatar

Liczba postów : 213
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Posiadłość Brendana   Pon Sty 15, 2018 5:07 pm

Brendan miał inne plany niż Fanny. Nie chciał jeszcze kończyć swojego dzieła, więc wyszeptał jej do ucha, iż nie spełni jej prośby, po czym pocałunkami zszedł od szyi ponownie do łona, gdzie znów zaczął czynić swoją sztukę. Zielonowłosa na powrót pojękiwała z rozkoszy, ale gdy dodał palec to już zaczęła jęczeć sporo głośniej. Przez chwilę bawił się nią w ten sposób, po czym palcem zaczął drażnić jej punkt G. To już przelało wszelką szalę. Czarownica nie panowała nad sobą. Rozkosz, którą czuła, była obezwładniająca, odbierająca wszelkie myśli. W jej głowie panowała pustka. Ciało natomiast wiło się jak piskorz, drżało. Oddech kobiety był nierówny, dyszała, z jej ust wydobywały się niemalże krzyki rozkoszy, która narastała w niej coraz bardziej i bardziej.
Wplotła palce we włosy mężczyzny na głowie przyciskając ją nieco bardziej do swojego łona.
- Tak...tak...nie przestawaj.... - jęczała, aż wreszcie rozkosz narosła w niej do takiego stopnia, że dotarła do granicy wytrzymałości. W pewnym momencie Fanny poczuła, jakby coś w niej pękło. Poczuła wybuch oraz orgazm, który przetaczał się przez jej ciało pustosząc je niczym pożoga. Wypalał wszystkie jej myśli, wszystkie komórki. Rozpadła się, po czym odrodziła na nowo. Z jej szparki wytrysnął spory strumień soczków, ale nie przejmowała się, czy mężczyzna się odsunął, czy wszystko poleciało na jego twarz. Liczył się tylko orgazm, który wciąż targał jej ciałem. Co jak co, ale mężczyzna doskonale wiedział, jak zadowolić kobietę oralnie. Przez dłuższą chwilę panna Morland jedyne co mogła robić to ciężko dyszeć i próbować dojść do siebie. W pewnym momencie otworzył oczy i zamrugała powiekami kilka razy. Jej wzrok był zamglony, uśmiech niemrawy. Spojrzała na mężczyznę.
- Dziękuję ci za to. W podzięce będziesz mógł zrobić ze mną co tylko ci się będzie podobało, spełnić każdą fantazję, nawet tą najdziwniejszą. - powiedziała. Chciała mu pozwolić jeszcze na coś, ale w ustach jej zaschło i słowa ugrzęzły przez to w gardle. Musiała się czegoś napić.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Posiadłość Brendana   

Powrót do góry Go down
 
Posiadłość Brendana
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Posiadłość Trizgane.
» Odnowiona posiadłość
» Posiadłość l'Firenzza
» Posiadłość Vogarra
» Zapomniana posiadłość

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Wishtown :: Wishtown :: Dzielnice mieszkalne-
Skocz do: