IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 " Czarny Rynek"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 171
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: " Czarny Rynek"   Czw Sty 19, 2017 6:33 pm

Na każdym bazarze można nabyć lub wymienić różnego typu towar oraz produkty, głównie sprzedawane są po niskich cenach, ale również można spotkać tu prawdziwe perełki dla miejscowych koneserów dzieł sztuki i nie tylko. Panie mogą sobie pozwolić na wybór kosztownej zabytkowej biżuterii w okazjonalnej cenie. Odbywa on się zazwyczaj na otwartej przestrzeni, jednakże zdarzają się również, takie które odbywają się w zamkniętych pomieszczeniach. W szczególnościw tych zamkniętych pomieszczenia znajduję się targ, który różni się od wielu innych. Niestety wejście do niego znają tylko miejscowi sprzedający. Trzeba wykazać się nie małym sprytem, aby wskazali Ci drogę właśnie, do tego miejsc gdzie, tylko nieliczni mogą wejść. Właśnie w tym miejscu j możesz kupić dosłownie wszystko począwszy od różnych rodzajów trucizny, broni, a nawet nabyć różne informację oczywiście za rozsądną cenne.




Przed spotkaniem z Anttoninett

Saja wybrała się na targ, aby zakupić najpotrzebniejsze rzeczy potrzebne jej do najbliższej wędrówki. Jak nigdy wcześniej bacznie obserwowała sprzedawców,  nie tylko szukała różnych ciekawych rzeczy, ale także informacji. Między czasie wpadło jej w oko małe srebrne pudełeczko ozdobione różnymi cennymi świecidełkami, już miała zamiar go kupić, kiedy w drogę weszła jej dziwna szczupła postać kobiety, bo tak właśnie wyglądała. Kobieta odwrócona do niej plecami, od tak sobie trzymała owe pudełko w ręce. Czarnowłosa była w lekkim szoku, że taki towar może zniknąć jej z przed nosa. Miała zamiar go kupić i podarować komuś bardzo bliskiemu, jednak może się jej, to nie udać dlatego też postanowiła porozmawiać z ową dziewczyną, zaczynając dość spokojnie:
- Przepraszam Cię bardzo, ale miałam zamiar kupić, to pudełko i jeśli nie masz nic przeciwko, to pozwól, że ją go kupię. - Nie widziała twarzy dziewczy, tylko dosłownie jej plecy. Nie przypuszczała kim jest? Interesowało ją jedynie jak narazie srebrne pudełeczko.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nyxi Ravencloud
Kat
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 16/01/2017

PisanieTemat: Re: " Czarny Rynek"   Czw Sty 19, 2017 8:35 pm

Nyxi wybrała się na czarny rynek w poszukiwaniu kilku przedmiotów do swojej bądź co bądź, interesującej pracy. Chwilowo potrzebowała przede wszystkim kilka tytułów traktujących o wpływie czynników zewnętrznych na ludzkie emocje, a takie rzeczy najszybciej otrzyma w miejscu mniej komercyjnym, a do tego pilnującym anonimowości swoich klientów. Raven zawsze lubiła jednak pooglądać inne rzeczy, kiedy raz na kilka dni odwiedzała rynek. I wtem w jej oczy rzuciło się pewne srebrne pudełko ozdobione różnymi świecidełkami. Niby nic niezwykłego, jednak przykuło uwagę Nyxi. Podeszła by obejrzeć je z bliska, wzięła w swoje ręce i zaczęła szczegółowo oglądać - nie byłaby sobą gdyby wszystkiego dokładnie nie obadała. Już miała podejść do kupca gdy wtem zza pleców usłyszała znajomy głos. Odwróciła się i spojrzała na dziewczynę swoim tajemniczym wzrokiem.
- Tak sądziłam że to Ty Sajo, witaj. - uśmiechnęła się lekko kącikami ust po czym lekko wysunęła pudełko przed siebie.
- Mówisz o tym pudełku? Bardzo mi się spodobało, miałabym na małe szpargały do swojego gabinetu. Ale mogłabym ci je odstąpić, o ile zdradzisz mi do czego ci ono potrzebne. - Raven nie mogła się powstrzymać od wyciągnięcia informacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 171
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: " Czarny Rynek"   Pią Sty 20, 2017 5:19 am

Spojrzała na dziewczynę mówiąc ciepłym i zaciekawionym głosem :
- Witaj, miło mi widzieć znajomą twarzyczkę. Szczerze mówiąc nie przypuszczałam, że spotkam Cię w takimi miejscu jak to? - Uśmiechając się z lekka zastanawiała się w duchu, co taka osobistości robi w takim miejscu. Oczywiście dla Saji takie miejca jak to i wielę gorszysze były chlebem powszednim.
- Co Cię tutaj soprowadza? Szukasz może czegoś szczególnego? - Poprawiła swój czarny kaptur, który znacznie zakrywał jej większość twarzy, między czasie przygryzała lewy kącik ust.
- Szczególnego, to nic nie planuję z tym pudełeczkiem, ale muszę przyznać, że wpadło mi ono w oko, ale jeśli jest  Ci potrzebne, to nie będę z tego robić jakiejś większej afe, czy coś w tym stylu. Możesz spokojnie go kupić w końcu pierwsza trzymasz, go w dłoniach - Oczywiście nie przyznała się Nyxi w prost, że zależy jej na tej rzeczy. Podeszła blizej do straganu, gdzie młoda kobieta miała rozłożone dość  interesujące rzeczy z różnymi kolorowymi świecidełkami. Rozglądając się po nich, ni stąd ni z owąd zapytała.
- Potrzebujesz go może na podarunek komuś bliskiemu? - I tak jak zawsze ciekawość Saji wzięła górę nad nią. Z natury czarnowłosa była bardzo bezpośrednia i nie przypuszczała, że jej pytania mogą wprowadzić, kogoś w zkłopotanie.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nyxi Ravencloud
Kat
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 16/01/2017

PisanieTemat: Re: " Czarny Rynek"   Pią Sty 20, 2017 6:57 am

Zaglądam tutaj czasami, dużo łatwiej otrzymać tutaj mniej znane, lecz warte zachodu dzieła, w szczególności książki. - odpowiedziała bez większej tajemniczości.
Raven ze względu na swój fach jest bardzo wyczulona na wszelkie ruchy ciała, nie było jej więc trudno zauważyć jak Saja przygryza kącik ust rozmawiając z nią.
To prawda że byłam pierwsza, lecz sądzę że ci na nim zależy, prawda? - spojrzała w jej oczy, lekko przysłonięte przez kaptur, w nutą ciekawości.
Bliskiemu? Nie, skądże, nie bardzo wiem nawet kogo mogłabym nazwać "bliskim", chyba tylko jedynie swoją kotkę, ale bardziej zainteresowana by była kawałkiem mięsa niż pudełkiem. - uśmiechnęła się, co bywa u niej rzadkością.
Jednak sądzę że to ty bardziej potrzebujesz go dla kogoś bliskiego. Szczęściara z Ciebie. Proszę, Tobie bardziej się przyda. - wysunęła pudełko przed siebie, w stronę Saji, ze szczerym uśmiechem na twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 171
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: " Czarny Rynek"   Pią Sty 20, 2017 8:21 am

Można powiedzieć, że nie spodziewała się takiego pytania w takim miejscu, ale nie miała też zamiaru zostawić, go bez odpowiedzi. Dziewczyna mrugneła kilka razy lewym oczkiem, jakby jej coś do niego wpadło, po czym odpowiedziała opanowanym głosem:
- Muszę Cię rozczarować moja droga niestety nie mam nikogo takiego w moim życiu. Prawda jest tak, że bardzo spodobało mi się ono i lubię tego typu świecidełka.- Saja nie miała nikogo bliskiego, ani rodziny. Miała kilku znajomych, ale to też nie byli przyjaciele, którym można było by coś podarować.
- Tak jeśli nie chcesz pudełeczka, to chętnie je kupię. - spojrzała swoim szafirowym wzrokiem wstronę koleżanki można by rzec, że po fachu.
- Jak tam w pracy idzie? Może miałaś jakieś ciekawe przypadki warte zapamiętania? Może też wiele czarownic straciłaś? Trochę długo mnie nie było i jestem ciekawa, co się działo w mieście. - Wzięła do ręki bursztynową bransoletkę i przymieżyła ją na lewą ręką, była naprawdę bardzo piękna. Niezwykłe wykonanie oczek w koło bursztynu, małe diamenciki pięknie, wręcz magicznie wyglądały.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nyxi Ravencloud
Kat
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 16/01/2017

PisanieTemat: Re: " Czarny Rynek"   Pią Sty 20, 2017 11:01 am

Widząc jak Saja mrugnęła kilka razy lewym okiem, w Raven coś drgnęło, to jej wyczulenie na tego typu reakcje.
Denerwujesz się moja droga? - rzekła, wiedząc że Saja jest od niej młodsza o równe 10 lat, w końcu jej fach wymagał znania szczegółów nie tylko o czarownicach ale także o jej współpracownikach.
Proszę, weź w takim razie to pudełko, niech ci się przysłuży. Znajdę sobie jakieś inne na moje szpargały. - podała jej pudełko z uśmiechem na twarzy, jak gdyby właśnie wręczała prezent, za który w sumie i tak Saja będzie musiała zapłacić.
Gdy zapytała się o pracę, Nyxi od razu przybrała neutralny wyraz twarzy, jak gdyby wcale nie bawiło ją to co robi.
Ciekawe przypadki? Cóż, chyba każde przesłuchanie takie jest, w końcu jako pierwsza wykorzystuje metody przesłuchań niepolegające na fizycznych torturach a na psychice więźnia. A co do stracenia, ja nigdy nie tracę więźniów, nie mogłabym. Myszy bym nie skrzywdziła, a co dopiero człowieka. - powiedziała dość neutralnie, przy tym lekko odrywając wzrok od Saji, patrząc gdzieś poza jej kontury. Chwilę później spojrzała na bransoletę którą przymierza.
Piękna jest, pasowałaby do Twoich oczu. Ehh gadam jak nakręcona, nie słuchaj mnie. Ale jest bardzo ładna. A co tam tak w ogóle u Ciebie, co teraz porabiasz? Dawno cię nie widziałam w murach naszej siedziby. - znowu się lekko tajemniczo uśmiechnęła, ciężko stwierdzić czy jest to u niej normalne czy jednak coś jej chodzi po głowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 171
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: " Czarny Rynek"   Pią Sty 20, 2017 1:54 pm

- Nie, nie jestem zdenerwowan? Ani by czemu tak uważasz? Po prostu wpadło mi coś do oka i teraz mnie, to strasznie denerwuje i uporczywie kłuje. Może byłabyś tak miła i zobaczyła, czy coś w nim jest?- Nie chciała się narzucać, ale jednak bardzo ją, to irytowało. Saja nie chciał, aby ta sutuacja mogła zostać dwuznacznie odebrana. Dlatego usiłowała nieco wcześniej zrobić, to sama, a wyszło jak wyszło, że jest niby zdenerwowana. Hmm...zdenerwowana, ale niby czym? Przyszłam tutaj nie tylko po świecidełka, ale cóż zrobić jak są naprawdę piękne, aż kuszą swoim widokiem raczej mało, kto by się znalazł taki, kto by się im oparł. Wsuchując się w jej słowa, o tym, że by nawet myszy nie skrzywdziła, podziwiała ją zza to, jednak dla Śnieżynki, to nie ten scenariusz ona nie potrafiłaby usiedzieć, ani na miejscu ani nikomu nie przepuściła by płazem zdrady inkwizycji. Zdarzało się jej nie raz pobrudzić ręce krwią niejednej czarownicy, ale nie miała najmniejszego zamiaru zrezygnować z wykonywanej przez siebię pracy. Nagle do jej ucha dotarła ostatnia wypowiedź Raven i się z lekka zarumieniła, nikt wcześniej nie powiedział jej tak pięknego koplementu. Spojrzała ukratkiem na nią mówiąc słodko.
- Wiesz Tobie bardziej by pasowała do twoich piękny włosów i ślicznego uśmiechu.- Sięgnął do lewej kieszeni i wyciągneła z niej sakiewke, po czym wyciagła kilka złotych monet i zapłaciła zarówno jak i za pudełeczko, taki i za bransoletkę. Trzymając ją w ręce, odwróciła się przodem do Nyxs, patrząc jej prosto w oczy rzekła:
- Proszę weź ją. Szczerze to kupiłam ją z myślą o Tobie. Na znak naszej znajomości, a po drugie słyszałam, że przynosi szczęście jej właścicielowi nie tylko w pracy, ale także w miłości. Może Ci się przyda.- Saja raczej nigy wcześniej nie robiła prezentów nikomu, więc owy podarunek dla dziwczyny był naprawdę na swój sposób bardzo ważny dla niej.
- Co masz dzisiaj w planach? Ja szukam cenny informacji, bo za miesiąc znowu muszę wyruszyć na szlak szukać ewentualnych czarownic i w miarę możliwości przeprowadzić je żywe lub martwe niestety.- wyruszyła lekko ramionami dodając :
- Może zechcesz mi towarzyszyć?

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nyxi Ravencloud
Kat
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 16/01/2017

PisanieTemat: Re: " Czarny Rynek"   Pią Sty 20, 2017 4:23 pm

Spojrzała w jej lewe oko doszukując się "przyczyny", aczkolwiek była przekonana że ten ruch oka nie był spowodowany żadnym ciałem obcym...i wtedy ujrzała że się pomyliła.
Hmm, rzeczywiście, masz muszkę octówkę w oku. Musisz poczekać aż ciało ją wchłonie, albo możesz spróbować przemyć to oko wodą. - poczuła się lekko skompromitowana, taka gafa, ale to wszystko przez ten kaptur, nie widziała jej oczu zbyt dokładnie.
"...pięknych włosów i ślicznego uśmiechu"? Tego Raven się nie spodziewała. Dziewiętnastolatka wypowiedziała do niej takie słowa, to było zbyt dziwne aby mogła odpowiedzieć uśmiechem, dosłownie ją zamurowało. Nim zdążyła się poskładać Saja już zdążyła wyciągnąć przed siebie ręce z bransoletą i znów zaczęła mówić.

Tak ehm... - wydała z siebie krótkie słowo totalnie zakłopotana tym gestem, coś tutaj wydaje się jej bardzo nie halo.

To miłe, na pewno będzie...dobrze wyglądać na mojej ręce i może pomoże w znale... - stój Nyxi, co ty pleciesz, masz ponad trzydziestkę na karku, a ona nie skończyła nawet dwudziestu lat. Po za tym pewnie nie interesują jej kobiety, do tego tak stare. Tak, na pewno to tylko zwyczajny prezent.

Dziękuję Sajo za ten podarek. - uśmiechnęła się na tyle ciepło na ile umiała i wzięła bransoletę w swe dłonie.

Cóż, wyprawa? W sumie czemu nie, z tego co wiem brakuje i tak czarodziejek do przesłuchania. Zwierzchnicy raczej się nie obrażą jeśli pomogę ich kilka złapać. Tylko ostrzegam że nie walczę tak dobrze jak Wy, znaczy Żniwiarze. - wypowiedziała, widocznie podekscytowana tą propozycją. Nigdy w sumie nie pomagała żadnemu Żniwiarzowi w terenie, zawsze tylko ten zamek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 171
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: " Czarny Rynek"   Pią Sty 20, 2017 6:20 pm

- Jestem Ci wdzięczna za okazaną mi pomoc. Teraz już o wiele lepiej. Taka mała muszka, a przyczyniła się do takiego kłopotu. - Na jej ustach pojawił się lekki uśmiech, jednak na jej bladych policzkach nie znikło zaczerwienienie. Poczuła się dziwnie, jakoś nie mogła ma chwilę obecną ogarnąć, tego nie codziennego dla niej uczucia. Owa istota najprawdopodobniej zostanie dla snieżynki blizszyą przyjaciółką, ale gdzieś tam na dnie jednak czuła, że ta sytuacja, którą stworzyła Raven może odebrać dwuznacznie.
- Proszę. Mówiłam, że będzie świetnie na Tobie wyglądać i wcale się nie pomyliłam. Piękne rzecz dla wyjątkowej dziewczyny.- Saja doskonale wie ile ma lat, ale jej to w żadnym sensie nie przeszkadza, liczyło się, to że ma dobre serduszko i jest naprawdę bardzo mądra oraz inteligentna. Czarnowłosa też bardzo lubiła książki, ale ostatnio nie ma zbytnio, na to czasu. Śnieżynka spojrzała z błyskiem w oku kiedy zgodziła się jej towarzyszyć, było to dla niej coś nowego, bo raczej zwasze pracuję sama, ale dziś z niewiadomych przyczyn chciała wspólnie popracować. Tyle czasu spędza w samotności w podróży, że tęskni się czasami zza ludźmi.
- Niczym się nie przejmuj nie raz bywałam w gorszy miejscach, które nikt nie chciał by odwiedzić uwierz mi na słowo. - Spojrzała na Nyxi porozumiewawczo i zbliżyła się do jej twarzy, a dokładnie do prawego uszka, po czym wyszeptała bardzo cicho:
- Sluchaj zdobywanie informacji nie jest łatwo, więc trzeba uzbroić się w cierpliwość. Jesteś spostrzegana jako obca więc pozwól, że to ja będę mówić.- Nagle odstąpiła od Raven i patrząc przed siebie na pobliskie stoisko z różnymi bardzo starymi księgami, gdzie znajdowa się łagodnej postury mężczyzna, który dobrze znał Saje. Właśnie, to on sprzedawał jej nie jedną cenną informację i dzięki niemu zna wszystkie zakamarki targowiska.
- Na nasze szczęście dobrze mnie tu znają więc chyba większego problemu nie będziemy miały. Chodź za mną dobrze? - Saja delikatnie chwyciła za jej ubranie na znak, żeby ruszyła tuż za nią.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nyxi Ravencloud
Kat
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 16/01/2017

PisanieTemat: Re: " Czarny Rynek"   Pon Sty 23, 2017 5:07 pm

Uśmiechnęła się kiedy ponownie spojrzała na bransoletę na swojej ręce, miło otrzymać prezent, szczególnie tak nieoczekiwany.
- Dziękuje Sajo, to naprawdę miłe słowa i gest z Twojej strony. - odrzekła Raven.
Podróż z nią zapowiadała się ciekawie, w końcu zobaczy coś poza Wishtown, nie żeby nigdy tam nie była, lecz bardzo, bardzo rzadko oddala się od miasta.
- Jasne, rozumiem, obca, złe miejsca, nie odzywać się. - powiedziała prostymi zdaniami z uśmiechem. Często bywała w tej części miasta, lecz faktycznie, nie nawiązywała nigdy z tymi ludźmi bliższego kontaktu, wolała zdać się na swoją znajomą.
W takim razie prowadź, będę tuż za Tobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 171
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: " Czarny Rynek"   Pon Sty 23, 2017 6:50 pm

- Dobrze więc chodźmy.- Obie dziewczyny spokojnym krokiem podeszły do owego straganu. Mężczyzna stojący zza nim, zapytał:
- Czym mogę służyć ślicznym Panią?- Oczywiście poznał Saje odrazu, lecz towarzysząca obok niej osobą była zupełnie mu obca. Jeszcze jej tutaj nie widział, zachowanie ostrożności z jego strony, było jak najbardziej na miejscu. Saja skrzywiła lekko usta, a jej wzrok stał się zupełnie inny niż wcześniej. Nie była już, to ta sama dziewczyna, która przed kilkoma sekundami wręczyła Raven bransoletkę.
- Witaj miło mi Cię widzieć. co masz dzisiaj mi zaproponujesz? - rzekła bardzo poważnym głosem. Mężczyzna jednak nie miał zamiaru, tak od to odpowiedzieć Saji, lecz zwrócił się do bezpośrednio, do Nyxi. Czarnowłosa wiedział, że tak może się stać, jednak zapomniał, o tym wspomnieć dziewczynie. Tak praca w zespole nie była jej, tak do końca obca, ale jednak czas robił swoje miała cichą nadzieję, że Raven da sobie poradzi.
- Powiedz mi Piękna Darmo, czego szukasz? U mnie są najlepsze, najstarsze książki jakie nigdzie nie spotkasz. - brązowo oki mężczyzna bacznie obserwował dziewczynę stojąca, obok Saji.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nyxi Ravencloud
Kat
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 16/01/2017

PisanieTemat: Re: " Czarny Rynek"   Pon Sty 23, 2017 8:38 pm

Gdy podeszła z Sają do straganu, nie mogła ukryć lekkiego uśmiechu na słowa handlarza. Nim partnerka wypowiedziała pierwsze słowa w kierunku sprzedawcy, zauważyła że można tu dostać różnorakie dzieła pisane. Przez chwilę Nyxi rozglądała się po straganie, kiedy handlarz przemówił wprost do niej.
Ja osobiście chętnie kupiłabym jakieś dzieła traktujące o ludzkich emocjach. Chętnie kupię taką książkę, o ile wpierw pomoże Pan mnie i mojej przyjaciółce. Na pewno się to Panu opłaci. - skończyła podkreślając ostatnie zdanie. Zna ludzki mózg i może się domyślać że handlarz za nic nie przepuści szansy na zarobienie paru monet. Domyślała się też że Saji może chodzić o informacje, miała więc nadzieję że handlarz pomoże jej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 171
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: " Czarny Rynek"   Pon Sty 23, 2017 9:12 pm

- Hmm... Tak mam tu, kilka takich rękopisów, o budowie ludzkich zachowań, oraz emocjach. Może zainteresują Panią natręctwa emocjonalne? Albo może umysł oraz psychika ludzka pozostaje, do końca nie zbadana. Autorstwa bardzo mądrego lekarza.- Pomóc Sali hmmm...niby w czym pomóc?  Pomyślał przez sekundę, poczym przeniósł wzrok na zakapturzoną postać. Chyba nie myśli, ta kobieta, że udzielę im jakich kolwiek informacji od tak, no chyba oszalała, mam gdzieś kilka złotych monet, ja chcę żyć.
- Słuchaj Panienko nie wiem zupełnie, o co Panience chodzi? Niby w czym miałbym jej pomóc? - Mężczyzna burknął pod nosem i zajął się podawanie książek dziewczynie, wyszukają najrzadsze egzemplarze jakie znajdowały się na straganie.
Saja spojrzała na Raven, podeszła blizej niej, chwyciła ją za rękę, żeby wybrnąć cało z tej sytuacji. Wiedziała, że nie powinna dodawać ostatnich słów, tym bardziej, że była obca w tym środowisku. Owszem każda informacj miała swoją cenę, ale też niosła, ze sobą spore ryzyko. Czasem zdarzało się, że można było, to przypłacić życiem nie tylko swoim, ale także swojej rodziny. Zapytanie w prosto nie wchodziło w grę, trzeba było poczekać na odpowiednią chwilę, czy czas, a tu niestety stało się to co się stało. Mężczyzna odrazu się pokapował, że ma na myśli informację, dla tego też Raven nie pozostawiła jej większego wyboru i nie miała zamiaru stracić, jednego z najlepszych informatorów.
- Wybacz nie przedstawiłam Ci mojej dziewczyny. Możesz jej spokojnie zaufać. Razem pracujemy dla organizacji, wiec nic Ci nie grozi z jej strony. - Blondyn rozejrzał się i na słowa Saji, podszedł nieco bliżej, do obu dziewczyn mówiąc.
- Tobie zawsze ufam, ale twoja przyjaciółka, dziewczyna musi mnie jakoś przekonać. Dosłownie ma kilka minut na wymyślenie czegoś, co mnie do tego przekona.
Saja spojrzała na niego lodowatym spojrzeniem, jej lewa ręka powędrowała na rękojeść miecza przypiętego do pasa, chwyciła go dość mocno. Wyglądało, to tak jakby zaraz miała, go wydobyć i skrócić gościa, o głowę jeśli nie udzieli jej odpowiedzi, ale to zależało wyłącznie, od Nyxi. Kto wie może jednak uda się jej go przekonać, jeśli jednak nie, to Saja sobie z nim poradzi bez mrugnięcia okiem.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nyxi Ravencloud
Kat
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 16/01/2017

PisanieTemat: Re: " Czarny Rynek"   Pon Sty 23, 2017 9:30 pm

Raven bardzo się zdziwiła kiedy Saja chwyciła ją za rękę, czuła że chyba popełniła błąd w rozmowie z handlarzem. W sumie to nigdy nie testowała jeszcze swoich umiejętności na osobach nieuwięzionych w lochach zamku Inkwizycji. Nim zdążyła wymyślić coś lepszego usłyszała słowa Saji.
Nyxi otworzyła szeroko oczy nie mogąc uwierzyć własnym uszom, lecz po chwili zrozumiała że Saja zrobiła to aby wybrnąć z kiepskiej sytuacji, jednak mimo wszystko i tak handlarz nie dał za wygraną i znowu musiała coś wymyślić. W całym mętliku w głowie wpadła tylko na jedno...
Wyrwała swoją rękę z dłoni Saji, podeszła do straganu, oparła się o niego dwoma wyprostowanymi rękoma z lekkim hukiem i spojrzała groźnie na handlarza...
- Słyszałam że sprzedajesz pewne księgi wiedźmom, a pomoc im podpada pod zdradę. A ja akurat mam wolne cele dla zdrajców z którymi chętnie poeksperymentuje. Jedno moje słowo a ta dziewczyna za mną zaciągnie cię do lochów z których wyjdziesz w najlepszym wypadku za kilka miesięcy. - wypowiadała to bardzo poważnym tonem, jak gdyby wykonywała wyrok. Po kilku sekundach przerwy, aby stworzyć napięcie, uśmiechnęła się złowieszczo i powiedziała...
- To jak będzie? Będziesz współpracować czy zabawimy się w zamku?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 171
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: " Czarny Rynek"   Wto Sty 24, 2017 10:25 am

Mężczyzna uśmiechnął sie i rzekł, już nieco podniesionym głosem:
- Spokojnie młoda Damo. Nie gorączkuj się tak, chyba rozumiesz, że muszę Cię sprawdzić pod kątem Twojego zachiwania. Dam Ci małą radę i wyłącznie robię, to tylko dla tego, że znam Saje od wielu lat. Groźbami nic tutaj nie wskórasz, moja Droga, bo chodź mamy kontakty z wiedźmami, to uwierz mi na słowo same najwyższe szychy korzystając z naszych brudnych usług. Więc grożenie mi nic Ci nie da, ani też nic tym nie wskórasz. - Spuścił swobodnie obie ręce wzdłuż lekko zbudowanego ciała. Saja, jak narazie obserwowała ciekawą konwersacje ich obu. Natomias sprzedawaca nie miał zamiaru zaprzestać i dalej na swój sposób, próbował sprowokować Raven. Saja raczej wątpiła w to, że mu się, to w końcu uda w gruncie rzeczy Nyxi, jest znanym oraz bardzo szanowanym psychologiem, jednym z najlepszych. Dobrze jedank wiedziała, że się na nią zawzioł, ten tani despota. Musi spróbować coś innego wymyślić, bo innaczej nie zdobędzie "tajnej mapy"  tak, to właśnie, o nią się rozchodziło. Na tej mapie jest zaznaczona kryjówka " czarnej wiedźmy " Na tej właśnie rzeczy najbardziej zależało czarnowłosej.
Podeszła bliżej do towarzyszki i szepneła jej lekko do prawego ucha.
- Proszę spuść nieco z tonu. Zaproponuj mu jakąś większą cenę, tylko nie szalej za bardzo. - Po tychy słowach odaliła się nieco od niej, ale cały czas obserwowała oraz pozostawała czujna, czy aby nikt ich nie obserwuję, co mogłoby spowodować, takie uporczywe zachowanie handlarza.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nyxi Ravencloud
Kat
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 16/01/2017

PisanieTemat: Re: " Czarny Rynek"   Wto Sty 24, 2017 8:38 pm

Nyxi wiedziała że ten handlarz łatwo się nie podda, wyczuwa takie osoby na odległość. I choć przypuszczała że nie da się zastraszyć to nie był to jej jedyny cel. Chciała wprawić go w poczucie zagrożenia, w końcu raczej mało kto chciałby zadzierać z Inkwizycją. I choć nie miała pewności czy to zadziałało, posłuchała rady Saji.
- Możliwe że nic nie wskóram. Jednak mi tak bardzo nie zależy na żadnych informacjach, wolałabym mieć cię w swoim gabinecie gdzie moglibyśmy się nieźle zabawić. Jednak widzisz, nie chcę rozczarować swojej...dziewczyny. Więc lepiej udziel jej potrzebnych informacji, na pewno ci się to opłaci. A ja zapomnę o Tobie i całej tej sprawie. Może też dorzucę kilka monet. - lekko się uśmiechnęła, próbując wprawić handlarza w poczucie że zaczyna wygrywać, jednak to tylko część jej przedstawienia. Jej cierpliwość też ma swoje granice i wcale nie żartuje z zaciągnięciem handlarza do lochów, przynajmniej tak sądzi. Nigdy nie pracowała w terenie i nie musiała zaciągać nikogo do lochów. A była jeszcze Saja, nie chciała wszystkiego zepsuć i ją rozczarować, jednak nie da się manipulować jakiemuś handlarzynie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 171
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: " Czarny Rynek"   Wto Sty 24, 2017 8:58 pm

Handlarz patrzył wprost na nią, tym razem wiedział, że to nie przelewki, tym bardziej, że Saja z nią była. Uśmiechnął się lekko, myśląc w duchu te dwie są naprawdę siebie sporo warte. Skoro tak, to przynajmniej się odegram na cenie, tej informacji :
- Dobrze... Dobrze, dajmy sobie już z tym spokój. Mów czego dokładnie chcesz? Ale odrazu mówię tanio tego nie kupisz u mnie. - stał wkurzoną lekko miną. Cała ta sprawa przestała być zabawna dla niego. Więc przystał po części na słowa dziewczyny. Saja nadal stała z boku i przypatrywała się im. Trzymając w ręku stary rękopis, podeszła do handlarza mówiąc :
- Ile chcesz za to dzieło? - każdy na targu wiedział, że nie można od tak przekazywać informacji, więc musiał powstać dość prosty, lecz tajny język, który nie liczni znali. Dana osoba podnosiła dany towar jakim handował handlarz i mówi w prost, " ile chcesz ". Sprzedawca wciskał do niej odpowiednią interesująca informację. Wtedy sposób nikt dokładnie nie wiedział, o co chodzi. Towar, to towar niczym się nie wyróżniający.
Handlarz z pewnym siebie głosem odpowiedział :
- Zależy na co się Twoja dziewczyna zdecyduje? I czego Obie potrzebujecie? - Saja była pełna podziwu zachiwania Raven. Zimna krew jaką zachowała podczas rozmowy, była niezwykła, jak na osobę, która pierwszy raz pracuję w terenie.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nyxi Ravencloud
Kat
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 16/01/2017

PisanieTemat: Re: " Czarny Rynek"   Wto Sty 24, 2017 9:06 pm

Uśmiechnęła się, zadowolona z efektu jaki udało jej się uzyskać. Miała też nadzieję że i Saja jest zadowolona, w końcu handlarz zaczął współpracować. Gdy tylko Saja pokazała rękopis, Nyxi przypatrywała się jej i handlarzowi i temu co robią. W głębi serca była wdzięczna Saji że ta nie przejęła inicjatywy i dała jej dokończyć rozmowę, dzięki czemu w końcu mogła wypróbować swoje zdolności w terenie - i tak jak się obawiała, miała jeszcze wiele pracy przed sobą, efekt mógłby być lepszy. Gdy handlarz zadał pytania odpowiedziała...
- A na co miałabym się zdecydować? To moja partnerka potrzebuje informacji, ja mogę ci jedynie obiecać że będziesz miał z tego dobry zysk. - zakończyła z lekkim uśmiechem wpatrując się teraz w twarz Saji i oprócz podziwiania jej urody, oczekiwała co teraz się stanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 171
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: " Czarny Rynek"   Sro Sty 25, 2017 9:12 am

Nie mogąc wyjść za chwytu, bo zazwyczaj ludzie pracujący, na miejscu w organizacji, nie mieli zbytnio pojęcia jak się zachować. Zawsze popełniali straszne gafy, co w gruncie rzeczy kończyło się małym efektem. Raven natomias poradziła sobie naprawdę świetnie, jak na pierwszy raz.
- Potrzebuje mapy pobytu "czarnej wiedźmy". Wiem, że taką masz w swoim posiadaniu.- wyszeptała bardzo cicho tak, że ledwie stojąca obok niej Nyxi mogła usłyszeć, o co Saja pyta handlarza. Ten wziął rękopis, od dziewczyny i delikatnie, wręcz nie zauważalnie włożył mampe, do środka książki mówiąc.
- Proszę, to będzie kosztować dziesięć tysięcy złotych monet. - No i tu się zaczęły schody. Gość chyba zwariował, że Saja zapłaci mu, aż tyle. Czarnowłosa pochodziła z bogatego rodu, ale jednak nie miała zamiaru wyrzucać pieniędzy w błoto. Spojrzała na Raven mówiąc cicho:
- Spróbuj wywalczyć mniejszą kwotę, bo gość chce mnie puścić z torbami. - Saja w ten sposób chciała dać koleżance szansę na dokończenie zakupu, ale z drugiej strony, ta informacja była dla niej, aż tak cenna, że zapłaciła by tyle i o wielę więcej, jeśli by musiała.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nyxi Ravencloud
Kat
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 16/01/2017

PisanieTemat: Re: " Czarny Rynek"   Sro Sty 25, 2017 9:54 am

Przez chwilę Nyxi wpatrywała się w Saje jak w obrazek, sama nie wie czemu. Robiła to dopóki nie usłyszała handlarza...dziesięć tysięcy monet?! Chyba zwariował, Nyxi mogła pomarzyć tylko o takich pieniądzach. Jednak wtedy wpadła jej pewna myśl do głowy a do tego Saja poprosiła ją o dalsze przeprowadzenie negocjacji.
- Dziesięć tysięcy powiadasz. Sensowna kwota za taką informację, jednak jako szanujący się kupiec pewnie rozumiesz że informacje, tak jak i towary, nie raz bywają kiepskie bądź kompletnie nie warte swojej ceny. Dlatego proponuję uczciwy układ, czterdzieści procent kwoty teraz, sześćdziesiąt po zweryfikowaniu przez nas informacji, musimy być pewne że to faktycznie jest tyle warte. - odparła do handlarza gestykulująć przy tym zawile, to często wprowadza rozmówców w pewne oszołomienie, choć nie zawsze. Sądzi że to dobry układ, w końcu tak postępują porządni kupcy, jak jednak zachowa się ten, ciężko jej teraz stwierdzić. Ma tylko nadzieję że czterdzieści procent to wciąż nie będzie za dużo dla Saji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 171
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: " Czarny Rynek"   Sro Sty 25, 2017 10:50 am

Handlarz zrobił krzywą minę, na jej propozycję - Wiesz, ta mamp jest sporo warta, jeśli jej nie chcecie, to sprzedam ją komuś innemu, jeszcze większej cennie, niż wam oferuję. - Uśmiechnął sie przy tym nie tylko złośliwie, ale także chytrze. Co sobie myśli? Ta kobieta? Że tak łatwo się podam? Chyba jeszcze nie zna tutejszych handlarzy. Wcale nie należymy, do porządnych kupców. Ceny zależą wyłącznie od nas samych.
Saja przysuchiwała się ich rozmowie. Nie traciła jednak wiary w swoją koleżankę. Czuła, że sobie poradzi i nie miała zamiaru się wtrącać. Porozumiewawczo spojrzała na nią, że cena, którą jest dla niej odpowiednia. Musi inno przy niej zostać, a to jednak nie będzie takie proste, przynajmniej narazie.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nyxi Ravencloud
Kat
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 16/01/2017

PisanieTemat: Re: " Czarny Rynek"   Sro Sty 25, 2017 11:24 am

Spojrzała na handlarza spokojnie a następnie zwróciła wzrok na swoją bransoletę, tę którą przed chwilą kupiła jej Saja, dotknęła jej drugą dłonią i jakby lekko pogłaskała, tak aby handlarz to widział. Następnie zdjęła ją ze swojej ręki i mu ją pokazała.
- Czy to będzie dla Ciebie wystarczające jako gwarancja tego że tu wrócimy i zapłacimy resztę? To dla mnie bardzo cenna pamiątka, mam ją od urodzenia, należała do mojej matki. Przetrzymaj ją dopóki nie wrócimy, a wtedy wymienimy ją za pozostałe sześćdziesiąt procent. Jeśli nie wrócimy możesz ją sprzedać, chociaż to się nie wydarzy, bo na pewno po nią wrócę. Ta bransoleta i cztery tysiące monet teraz. - mówiła spokojnym, jakby lekko smutnym głosem cały czas wpatrzona w bransoletę czasami patrząc na handlarza. Sądzi że handlarz da się nabrać na rodową bransoletę "złotą" bransoletę wysadzaną "prawdziwymi" klejnotami. Miała też nadzieję że Saja nie pogniewa się za to że oddaje prezent który jej podarowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 171
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: " Czarny Rynek"   Sro Sty 25, 2017 4:05 pm

Saja spojrzała przenikliwym wzrokiem, kiedy Raven zaproponowała handlarzowi ową bransoletkę, której jej podarował. Miała nadzieję, że będzie podchodzić do niej bardziej ostrożnie, ale cóż to był jej prezent i mogła znim robić, co tylko zechce. Ta cena nie była jakaś wysoka, ale zawsze można spróbować się potargować i spróbować zejść na rozsądną cenę. Nagle podeszła do nich bliżej i rzekła spokojnym głosem w stronę handlarza:
- Dam Ci 4 tysiące złotych monet i ani grosza więcej. Zrozumiałeś? - przy ostatnim słowie zrobiła bardzo groźną minę, która oznaczał mniej więcej " zabieraj, co Ci daję, jak nie, to sama sobie, to zabiorę i uwierz mi na słowo, że gorzko tego pożałujesz ".
Nie miała zamiaru przeszkadzać Raven w handlowaniu się o cenę, ale jednak bransoletka przeważyła szalę i nie miała zamiaru puści tego płazem łakomemu sprzedawcy.
- To jak będzie? Idziesz na to? Swoją drogą słyszałam, że jest kilka takich map i mogę kupić ją u kogoś innego.- Sprzedawca nie miał raczej większego wyjścia. Dobrze wiedział, że nie ma co denerwować Saji, bo może się to źle, dla niego skończyć.
- Dobrze niech będzie. Proszę. - Podał niechętnie książkę Saji, ona natomiast wyciagła z kieszeni sakiewke i podała ją mężczyźnie z odpowiednią kwotą dla niego. Trzymając książkę oraz srebrne pudełeczko rzekła ciepłym głosem :
- Chodźmy już stąd, mam to czego szukałam.- Odchodząc trochę dalej, od stoiska dodała :
- Wybacz mi moje zachowanie, ale nie chciałam, abyś oddawała mu bransoletki. Dla mnie ma ona większą wartość niż te 10 tysięcy, jest bezcenna. Jeśli chcesz i nie masz nic przeciwko, to możemy wybrać się razem, do pobliskiej kawiarenki. Szczerze mówiąc, nie wiem jak Ty? Ale ja już zgłodniałam, od tego handlowania.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nyxi Ravencloud
Kat
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 16/01/2017

PisanieTemat: Re: " Czarny Rynek"   Sro Sty 25, 2017 5:15 pm

Nyxi szybko zabrała z powrotem bransoletę kiedy zobaczyła jak Saja przejmuje rozmowę, od razu się domyśliła że zrobiła to z powodu tego świecidełka. Negocjacje były chyba na dobrym torze, lecz w pewnym sensie cieszyła się że Saja przejęła inicjatywę, miała większy posłuch u handlarza, a Raven nie do końca czuje się pewnie pracując w terenie, w końcu tak wiele rzeczy może tu pójść nie tak. Ostatecznie jednak udało się zamknąć w cenie czterech tysięcy monet, a oto w końcu chodziło.
Kiedy było już po wszystkim odpowiedziała jej:
- Zrobiłaś co uważałaś za słuszne, ale ostatecznie udało się zamknąć w czterech tysiącach. Nie wiedziałam jednak że ta bransoleta jest dla Ciebie tak cenna. Wybacz, nigdy więcej nie będę próbowała jej oddać lub sprzedać. A co do kawiarenki, owszem, wybiorę się z Tobą, też troszkę zgłodniałam, choć bardziej chce mi się pić. - uśmiechnęła się ciepło nakładając bransoletę z powrotem na rękę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saja
Żniwiarz
avatar

Liczba postów : 171
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: " Czarny Rynek"   Czw Sty 26, 2017 2:54 pm

Czarnowłosa idac, obok dziewczyny rozglądała się dyskretnie, to w prawo, to w lewo, jednak nic wartościowego nie wrzuciło się jej w oczy. Szły spokojnym krokiem, z noni na nogę. Słoneczne popołudnie dawało się we znaki. Uliczki targu wydłużały się i wydłużały, jakby nie miały one końca. Po dłuższej chwili obie dziwczyny znalazły się na głównej ulic wychodzącej z targu. Obie skierowały się w stronę kawiarenki. Dziewczyna ukratkiem spojrzała w stronę towarzyszki dodając:
- Wybacz mi wcześniej, że pozwoliłam sobie nazwać Ciebię moją dziewczyną. Mam nadzieję, że Cię tym nie uraziłam. Jednak gdybym tego nie powiedziała, to ten łakomy handlarz nie udzielił by nam żadnej odpowiedźi, są bardzo ostrożni w szczególności jeśli chodzi, o obcych.-Wzruszyła lekko ramionami:
- Nie, nie musisz mnie przepraszać, to co chciałaś zrobić z bransoletkę, było bardzo miłe. Chciałaś poświęcić swój prezent, tylko dla tego, żebym mogła uzyskać informację, to niezwykle miłe. Widać, że jesteś gotowa na wszystko, żeby osiągnąć cel. Niezwykła cecha u tak wspaniałej dziewczyny. Proszę powiedz mi jak tam pierwsze wrażenia? Po pierwszym dniu pracy w terenie - doszły do kawiarenki Saja otworzyła dziwi przed Raven w ten sposób wypuszczając, ją pierwszą do środka.

Ps; Trzeba będze stworzyć nowy temat ( jesli chcesz możesz, to zrobić, bo aktualnie " różana kawiarenka " jest niestety zajęta)


[z/t]

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
" Czarny Rynek"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Składniki eliksirów
» Bitwa o Czarny Zamek
» Czarny Gabinet
» Główny Rynek

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Wishtown :: Wishtown :: Pchli targ-
Skocz do: