IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pokój Selene

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Selene
Kat
avatar

Liczba postów : 621
Join date : 21/05/2013

PisanieTemat: Pokój Selene   Wto Lip 12, 2016 1:35 am


Dawny pokój Selene, który otrzymała po ukończeniu akademii i w którym jednak nie zagrzała długo miejsca. Pomieszkała w nim rok, aż zdążyła zapomnieć jak wygląda światło słoneczne, nie wyściubiając nosa poza bramy Inkwizycji. W końcu, słusznie stwierdziła, że długo tak nie pociągnie, więc zaczęła wynajmować poddasze w centrum Wishtown, stary pokój pozostawiając jedynie na wzór graciarni, trzymając w niej wszystkie przedmioty, niemieszczące się w jej aktualnym mieszkaniu.
Pokój nie należy do przestronnych, jest raczej surowy i skromny. Uroku dodają mu tylko elementy, zdradzające obecność Selene; jej wszystkie książki, ubrania, których nie nosiła od wieków, bronie, a nawet wszelakiego rodzaju pamiątki i fotografie. Wnętrze jest identyczne jak w innych pokojach dla Inkwizytorów z jej stopniem, składa się z szafy, regału, biurka i łóżka, czyli wszystko co potrzeba i nic więcej.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t181-selene
Selene
Kat
avatar

Liczba postów : 621
Join date : 21/05/2013

PisanieTemat: Re: Pokój Selene   Wto Lip 12, 2016 3:17 am

Poprawiła na ramieniu torbę, o wiele lżejszą, gdy już pozbyła się w z niej tony żelastwa. Tak, będzie musiała po nie wrócić i wyczyścić. Zrobi to, jak tylko pokój przesłuchań zostanie doprowadzony do porządku, a zwłoki wiedźmy spalone. Tymczasem, jak uważała, należy jej się chwila relaksu. A przede wszystkim musiała się umyć. Krew na jej policzkach już dawno zaschła i nabierała coraz więcej ochoty, by ją po prostu zdrapać.
Przeszła ze wszystkimi tobołami po inkwizycyjnych korytarzach, sprawdzając raz co raz, czy Hawke nadąża. Minęła grupkę adeptów; dla nich wygląd Selene był czymś osobliwym, aż rozdziawili usta w zdziwieniu, jednak dla reszty Inkwizytorów widok zgrzanego, brudnego kata nie budził choćby cienia zdziwienia. Odebrała klucz od swojego starego pokoju w administracji, jako że bywała tu niezwykle rzadko i z pewnością zdążyłaby go zgubić, gdyby trzymała go we własnej kieszeni. Podziękowała jednemu z grabarzy, siedzącemu za biurkiem i podążyła w stronę pokojów sypialnych, na oddzielnym, oddalonym skrzydle.
Musiały się trochę nachodzić, bowiem zamek, z którego Inkwizycja uczyniła swoją posiadłość nie ograniczał się zaledwie do kilku pięter i setek pomieszczeń. Wszystkiego było znacznie więcej, a korytarze ciągnęły się w nieskończoność. Każdy zgubił się tutaj przynajmniej raz, a legendy głoszą, że kilku adeptów z początków trwania organizacji do dziś szuka wyjścia z tego przeklętego labiryntu, właściwie już w postaci duchów. W każdym razie, wymówka dla profesorów „przepraszam za spóźnienie, ale nie mogłam znaleźć sali” miała tu całkiem spore szanse na powodzenie.
W końcu doszły do pokojów sypialnych, aż korytarze tutaj można było poznać po nieszczególnym wystroju. Na ścianach paliły się lampy gazowe, zapalone zapewne od niedawna, bo na zewnątrz zaczynało się ściemniać i coraz mniej światła dopływało do wnętrza budynku.
- To tutaj – powiedziała, bardziej do siebie, bo znany jej numer nad drzwiami pojawił się dosyć nagle. Nie była tu już od dawna, odzwyczaiła się od tego widoku. Miała tylko nadzieję, że jej ubrań do reszty nie zjadły mole, a książki nie pokryły milową warstwą kurzu. Przekręciła klucz w drzwiach i zajrzała do środka, od razu zabierając się do poszukiwań lampy. – Wejdź! – zawołała za dziewczyną, sięgając po omacku pod łóżko.
Zapaliła lampę, stawiając ją na blacie biurka i oświetlając częściowo pokój. Położyła torbę na skraju łóżka, niechcący wzbijając w powietrze nieco kurzu. Wydobyła z niej wnętrza czysta koszulę i ręcznik, zbliżając się nieco do swojej towarzyszki.
- Rozgość się. Ja pójdę się umyć. Mamy wspólną łazienkę na końcu korytarza, jeśli chcesz, wybierz sobie coś z szafy i do mnie dołącz, dobrze? – zapytała łaskawie o zgodę, niepewna, czy dobrze będzie ją teraz zostawiać samą.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t181-selene
Hawke
Włóczęga
avatar

Liczba postów : 358
Join date : 23/12/2015

PisanieTemat: Re: Pokój Selene   Wto Lip 12, 2016 11:47 am

Szła za nią niczym jakiś cień człowieka. W ogóle nie zdawała się przejmować drogą. Ta, Selene mogła ją w tej chwili wyprowadzić nawet na jakieś całkowite pole czy w głąb Ponurego Boru, a ją by to nawet nie obchodziło. Nie zwróciła uwagi na zaskoczonych adeptów. Ba, można, by pomyśleć, że ona nawet nie zdawał sobie sprawy z ich bytu w tym miejscu. Dalej była blada na twarzy, a kolor chyba szybko nie zamierzał powrócić na jej oblicze. Dłonie jej delikatnie drżały. Cały czas czuła nieprzyjemne mdłości i pewnie, gdyby nie powstrzymywała się to już dawno skończyłaby, rzygając jak kot gdzieś w kącie. Nie, w tej chwili na pewno nie przypominała tej butnej i bezczelnej dziewczyny jaką była. Mogła raczej przywodzić na myśl przerażone dziecko, które zobaczyło coś czego nie powinno, albo właśnie obudziło się z jakiegoś okropnego koszmaru. Cóż, Hawke czuła się nieco jak w takim koszmarze. Koszmarze, z którego nie mogła się od tak wybudzić, bo zwyczajnie się nie dało. Ani przez moment nie odezwała się słowem. O czym myślała? Próbowała uciec od tych wszystkim myśli, a zwłaszcza obrazu umierającej czarownicy, który jej się wręcz werżnął w głowę.
Nawet nie spostrzegła, gdy stanęły przed byłym pokojem Selen, choć tak naprawdę dość spory kawałek zdążyły przejść. Posłusznie weszła, a gdy tamta ją zawołała. Mimo to stanęła niedaleko drzwi, ze wzrokiem wbitym w podłogę. Na jej ustach nie malował się ten łobuzerski uśmieszek co zawsze. Nie, na jej obliczu malowała się coś całkiem innego, mieszanka przerażenia, obrzydzenia, pogardy, zmęczenia, dozy złości i bezsilności. To wszystko rodziło powoli mieszankę wybuchową, która wcześniej czy później miała wybuchnąć. Pytanie zostawała jak długo ta bomba będzie tykać.
Cofnęła się o jakieś trzy drobne kroki, gdy Selene się do niej zbliżyła. Nie spojrzała na nią, pokiwała tylko głową. Nie miała jednak zamiaru brać żadnych ciuchów w tej chwili od inkwizytorki. W sumie to najchętniej zaraz znalazłaby się w tej łazience, bo mdłości powoli się nasilały. W sumie to nie było trzeba długo czekać, aby Hawke po prostu szybkim krokiem ruszyła w kierunku łazienki, aby tam w kiblu pozbyć się z żołądka wszystkiego co zdążyła dziś zjeść.

___________________
I don’t care if you realize
What you see in my eyes
theme|| theme || theme || voice


* * * * * * *
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t221-i-m-not-calling-you-a-thief-just-don-t-steal-from-me
Selene
Kat
avatar

Liczba postów : 621
Join date : 21/05/2013

PisanieTemat: Re: Pokój Selene   Czw Lip 14, 2016 12:55 am

Gdy ta pobiegła do łazienki, Selene podążyła za nią spokojnie, zarzucając ręcznik na ramie i przed progiem jeszcze zdejmując buty. Domyśliła się, co może się dziać z dziewczyną, nawet zdziwiłaby się, gdyby Hawke nie zareagowała w podobny sposób. Prawie każdy przez to przechodził. Selene również, jeszcze w akademii, była mniej odporna na widoki tortur. Ona też przechodziła przez bezsenność, mdłości i setkę gęstych myśli „czy tak powinno być?”. Na początku nie odróżniała dobra od zła. Brutalny sposób działania Inkwizycji chwilowo ją zrażał, ale ostatecznie udało jej się zrozumieć powagę sprawy i misji ciążącej nad członkami tejże organizacji.
Nawet jeśli wrzuciła ją na głęboką wodę, wiedziała, że innego rozwiązania nie było. Czuła się zobowiązana uświadamiać dziewczynę, jeśli ta miała wkrótce być jedną z nich.
Dotarła do toalet, gdzie znalazły się same. Oparła się o framugę drzwi, w spokoju przyglądając się wiszącej nad ubikacją dziewczynie. Nie wyglądała na specjalnie poruszoną tym widokiem. Twarz miała zmęczoną, jednak głos jaki wkrótce wydobył się z ust Selene, zdawał się być nawet opiekuńczy:
- To normalne. Każdy tak reaguje… - Uśmiechnęła się nawet delikatnie. – A ty, może… nie do końca nadajesz się na kata. Nie myśl o tym póki co. Porozmawiamy, kiedy będziesz gotowa – Dodała, po czym odwróciła się na pięcie i podążyła w stronę łaźni.
Tu już nie doświadczyła samotności. Miejsce było takie, jak je zapamiętała – o każdej porze dnia ktoś tu przebywał, więc nie miała co liczyć na prywatność. Kiedyś ją to zawstydzało, czekała możliwe długo, aby móc się wykąpać bez zbędnych spojrzeń, jednak teraz zobojętniała na wiele spraw, dlatego też rozebrała się bez większych przeszkód, obmyła i wskoczyła do wielkiego, podgrzewanego basenu, w którym siedziało już kilka kobiet w różnym wieku. Zmoczyła włosy, nie zasiadając się na długo, przecież prawdopodobnie czekała na nią wciąż Erin.
Osuszyła się, odziała w świeżą koszulę i podążyła do pokoju, zostawiając mokre ślady na podłodze od kapiących wodą rudych kosmyków. Uchyliła jego drzwi delikatnie, niepewna, czy Hawke już zdążyła odsapnąć po wszystkim i dodatkowo tu wrócić.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t181-selene
Hawke
Włóczęga
avatar

Liczba postów : 358
Join date : 23/12/2015

PisanieTemat: Re: Pokój Selene   Czw Lip 14, 2016 12:22 pm

Nie zwróciła uwagi, czy Selene za nią szła czy nie. Nie obchodziło ją to w tym momencie. To było nie ważne. W tej chwili interesowało ją bardziej czy przypadkiem nie zrzyga się na podłogę, zanim dojdzie do łazienki. Cóż, na szczęście odbyło się bez takich rzeczy.
Klęczała przed ubikacją, drżąc lekko na ciele. Tak, jej żołądek postanowił się skrzętnie pozbyć wszystkiego co mogło się znajdować jeszcze w nim. Nie było w tej chwili litości dla niej. Czuła na plecach zimne krople potu, spływające ciele. Do jej uszu doszły słowa Selene, ale zdawały się one Erin jakieś takie dalekie od tego co się działo teraz. Nie wyglądało na to, aby dziewczyna w żadne sposób na nie zareagowała. Choć dla niej samej zdawały się one jakieś gorzkie i nieprzyjemne.
Jeszcze dłuższą chwilę po tym, gdy żołądek stwierdził, że nie ma już czego się pozbywać, klęczała przed ubikacją, zanim wstała i ruszyła do kranów, by opukać twarz i przepłukać usta. Czuła się okropnie słabo. Koszulka lepiła jej się do spoconej skóry. Sama nie była pewna czy w tym momencie drży z braku sił, a może z powodu przepoconej koszuli i zimna. Przepłukała wodą usta, po czym kilka razy ochlapała twarz zimną wodą. Stała oparta dłoniami o krawędzie zlewu z pochyloną głową. Z jej oblicza i kilku kosmyków powoli skapywała woda. Hawke zamknęła powieki. Przez jej myśli przechodziła masa myśli, ale jedna jakby się wręcz wypaliła w jej umyślę. Czuła się w jakiś sposób cholernie wykorzystana. Ba, może nawet zdradzona. Powoli do niej dochodziła ta myśl, że ta kobieta nie była przypadkowa. Selene specjalnie ją wybrała. Czuła, że inkwizytorka chciała poznać jej myśli, ale nie mogła przecież z nią normalnie porozmawiać. Nie, ona musiała zrobić taki cały teatrzyk. Uchyliła powieki i spojrzała się ciut ku górze na lustro przed sobą. Z obrzydzeniem na twarzy odwróciła spojrzenie, odsunęła się od zlewu i ruszyła z powrotem do dawnego pokoju rudowłosej, a w jej głowie emocje dalej się ze sobą mieszały, tworząc to coraz gorszą i gorszą mieszankę. Przez całą drogę sunęła dłonią po najbliższej ścianie.
Stanęła w pokoju dobre parę minut przed Selene. I gdy tak stała w środku coś ją tknęło. Zacisnęła dłonie w pięści. Z jakieś takiej wściekłej bezsilności walnęła pięścią w ścianę, a następnie kopnęła najbliższy przedmiot, którym okazało się krzesło leżące niedaleko biurka. Miała ochotę krzyczeć, rozwalać co popadnie. No i w sumie to zrobiła z tą małą różnicą, że nie wrzeszczała, a i to całe zniszczenie było mniejsze, bo i sił nie było jakoś dużo. Choć adrenalina też trochę swojego robiła.

___________________
I don’t care if you realize
What you see in my eyes
theme|| theme || theme || voice


* * * * * * *
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t221-i-m-not-calling-you-a-thief-just-don-t-steal-from-me
Selene
Kat
avatar

Liczba postów : 621
Join date : 21/05/2013

PisanieTemat: Re: Pokój Selene   Czw Lip 14, 2016 6:04 pm

Widokiem, który miała zastać po przekroczeniu mogła być Hawke, oczywiście, dopuszczała taką możliwość, co przecież było całkiem prawdopodobne. W końcu… ile czasu może zajmować rzyganie? Po pewnym czasie trzeba wstać na nogi, umyć się i zacząć dalej żyć, nawet jeśli każde wspomnienie przywołuje mdłości. Dobra, zastała dziewczynę. Ale nie do końca spodziewała się, że ta zechce roznieść jej stary pokój.
Oparła się ścianę tuż przy drzwiach, łokciem dotykając stojącej w pobliżu szafy. Przyglądała się jej poczynaniom z lekko uniesionymi brwiami, ale we względnym spokoju. Nie przerywała, do czasu. O dziwo, na drodze wyjątku postanowiła rozwiązać sprawę pokojowo. Słowami. Choć widząc upadające z hukiem krzesło od dębowego biurka, była już bliska rękoczynów.
Zamknęła za sobą drzwi, aby odgłos ich kłótni nie niósł się po korytarzu. Co do sąsiadów jej skromnego pokoju, nie miała wątpliwości, że wyłapią każde słowo. Za czasów inkwizycyjnych i ona często słyszała szepty i odgłosy, których doprawdy, wolałaby nigdy nie zaznać.
- Mogę wiedzieć, co ty, do ciężkiej cholery, odpierdalasz? – zapytała niemalże grzecznie, donośnie, ale raczej spokojnie. – Przestań natychmiast, bo zaraz inaczej porozmawiamy.
Skrzyżowała ręce na piersi, nie spuszczając z dziewczyny wzroku, chociażby na moment. Planowała z nią porozmawiać po wszystkim, jednak liczyła, że ta rozmowa będzie wyglądała inaczej. Jak u cywilizowanych ludzi.
- Zgodziłaś się na to. Nie masz prawa mieć pretensji – oznajmiła twardo, jak zwykle pewna swoich racji, wierząc we własne słowa. – Nie powiesz mi, że było tak źle. Nie pisnęłaś chociażby słowem. Uderzyłaś sukę, gdy ci to przykazałam. O co więc chodzi? – Cóż, miała obdarzyć ją komplementem na spełnienie tamtego rozkazu, który Hawke wykonała zgodnie z jej oczekiwaniami, ale na chwilę obecną zatrzymała się jedynie na tym zdaniu. Okoliczności niespecjalnie sprzyjały uprzejmością.
Stała w bezpiecznej odległości, gotowa zareagować na wszystko lub przynajmniej bronić się przed latającymi przedmiotami.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t181-selene
Hawke
Włóczęga
avatar

Liczba postów : 358
Join date : 23/12/2015

PisanieTemat: Re: Pokój Selene   Czw Lip 14, 2016 7:21 pm

Złość, nie, to za lekkie słowo na tę chwilę. Ona była po prostu wściekła. Chyba nikogo nie powinno zdziwić, że tamta cała mieszanka przerodziło się właśnie w to uczucie. Zaskakujący był tylko fakt, że ciemnowłosa nie wybuchła wcześniej. Hawke nigdy nie miała jakoś zwyczaju trzymać w sobie dużej ilości emocji przez długi czas. Ona je pokazywała od razu. Cóż, chyba tym razem wyjątkowo poszło to z jakimś spóźnionym zapłonem.
Nie zauważyła, że Selene weszła do pokoju. Cóż, tak czasem bywa. Nim ruda inkwizytorka zdążyła skończyć drugie zdanie, Hawke jeszcze raz kopnęła krzesło i to nawet mocno oraz po raz kolejny walnęła pięścią o ścianę. Zdawała się w ogóle nie przejmować słowami Selene. Oddychał dość szybko, dłonie mocno zaciskała w pięści. Nie spojrzała na nią. Stała odwrócona do niej plecami, wbijając spojrzenie w podłogę. Drżała lekko.
- Nie zgadzałam się na to, by jakaś kobieta czytała mi w myślach, bo ty tak chcesz! Wykorzystałaś mnie i ją! - warknęła, odwracając się gwałtownie w stronę kobiety. Tak, była ewidentnie zdenerwowana. Zaraz po wyrzuconych słowach przez Erin w stronę inkwizytorki pofrunęła pierwsza rzecz, która była pod ręką ciemnowłosej. Tak, była to jakaś książka, która zderzyła się ze ścianą na wysokości głowy Selene. Słowa rudowłosej nie zabrzmiały dla Hawke jak komplement. Ba, ona się coraz bardziej brzydziła tego co zrobiła. Czuła, że zrobiła coś złego, czego nie powinna robić. Dodatkowo złamała swoją własną zasadę, że kobiet bez potrzeby się nie bije.
- Zamknij się! Zamknij, do jasnej cholery. Wykorzystałaś mnie i ją! Zabawiłaś się nami jak jakimiś zabawkami. Zrobiłaś to wszystko specjalnie- wrzasnęła, łapiąc się za głowę i lekko się kuląc. Próbowała się uspokoić. Wiedziała, że takie nerwy mogą się źle skończyć. Mimo to emocje jej towarzyszące były ciut za duże dla niej.

___________________
I don’t care if you realize
What you see in my eyes
theme|| theme || theme || voice


* * * * * * *
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t221-i-m-not-calling-you-a-thief-just-don-t-steal-from-me
Selene
Kat
avatar

Liczba postów : 621
Join date : 21/05/2013

PisanieTemat: Re: Pokój Selene   Czw Lip 14, 2016 8:34 pm

Czuła się bez winy. Jak po każdej egzekucji. Śmierć kolejnej wiedźmy nie miała dla niej znaczenia, traktowała to równie pobłażliwie jak śmierć owada tłukącego w szybę okna. Nie robiło to na niej najmniejszego wrażenia. Jednak słowa Hawke nieco ją raziły, czuła się w obowiązku bronić, a przynajmniej uświadomić jej, że jak zwykle, chciała dobrze. Tylko pytanie brzmiało - dla kogo?
- Nie zmuszałam jej do tego. Mogłam ją powstrzymać, owszem. Wiedźma mówiła zbyt wiele, nie zaprzeczę. Ale… chyba nie musisz niczego ukrywać? Nie przede mną, Haw. A nad tamtą się nie zastanawiaj zbyt wiele. Mój zawód polega na wykorzystywaniu ich. Mam do tego prawo. – Była szczera, choć raz otarła się o podłą zagrywkę. Nie mogła żądać od dziewczyny kompletnej otwartości, a jednak, proszę – robiła to.
Książka lądująca nieopodal nieco przeważyła szalę. Z trudem powstrzymywała się, by nie podejść do dziewczyny i jej po prostu nie zdzielić. O tak, Erin z pewnością zasługiwała w tym momencie na małe lanie. Pomyślała jednak, że lepiej będzie jak się odrobinę wyszaleje. Jej to pomagało. Szkoda tylko jej pokoju…
Odsunęła się, pozwalając rzuconemu przedmiotowi upaść grzbietem do góry. Z lekkim westchnieniem i cierpliwością, o jaką by się nie posądzała, podniosła książkę, odkładając ją natychmiast na najbliższą półkę.
- Uspokój się, w tej chwili – rozkazała twardo, podnosząc lekko głos. – Jeśli chcesz się wyżyć, nie rób tego w moim pokoju. Wyjdź na zewnątrz, pokrzycz sobie i wróć tu, gdy będziesz skłonna rozmawiać. – Kto by posądzał Selene o taki przejaw rozsądku? Może naprawdę było jej szkoda wszystkich zgromadzonych tu przedmiotów? Nie, to raczej nie to. Nigdy nie przywiązywała wagi do spraw materialnych, o ile tylko nie mówimy o broni białej.
- Zrobiłam to, co musiałam. Z niewielką nadwyżką. Tak wyglądają przesłuchania, Hawke. Chyba najwyższy czas przywyknąć. – Wzruszyła ramionami, uznając brutalne uświadomienie za najlepsze. Nie zamierzała się cackać z dziewczyną, ta była już dorosła, powinna swoje już w życiu zobaczyć. – Już dobrze… - dodała ciszej, choć nie sądziła, że zdzierży kolejny latający przedmiot wzdłuż jej pokoju.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t181-selene
Hawke
Włóczęga
avatar

Liczba postów : 358
Join date : 23/12/2015

PisanieTemat: Re: Pokój Selene   Czw Lip 14, 2016 9:45 pm

Hawke irytował spokój Selene wobec całej sprawy. Denerwowało ja to zaprzeczanie kobiety. Czy ona myślała, że ciemnowłosa jest jakimś nierozumnym dzieckiem? Przecież ona już dawno nim nie była. Nie ufała od tak na słowo każdemu niczym jakiś smarkacz. Wyrosła z tego lata temu.
- Nie zmuszałaś, ale ją wybrałaś! Nie udawaj głupie! Wszystko sobie wymyśliłaś! Pewnie ugadałaś się z tym pierdolonym skurwielem - wyrzuciła z siebie na jednym tchu. Tak, tak, tym "skurwielem" miał być kuzyn Selene, którego dziewczyna dziś poznała. W sumie to Hawke, by się bardzo ucieszyła, gdyby już nigdy więcej miałaby go nie widzieć.
Stała, zaciskając palce na ciemnych kosmykach i ciągnąć się przez to lekko. Miała naprawdę ochotę rzucić czymś jeszcze. Rozwalić coś. Ba, nawet miała ochotę rozkwasić pięścią twarz Selene. Chciała z to siebie wszystko wyrzucić. Słowa rudzielca raczej nie pomagały jej się uspokoić. Ba, ciemnowłosa włóczęga, chyba wcale nie chciała jej słuchać. Jej słowa zdawały się jakieś takie puste i w jakiś sposób egoistyczne w tej chwili. Nic, a nic, nie było widać, aby Erin choć trochę się uspokoiła. Samo wypraszanie jej z pokoju, chyba nie było za dobrym pomysłem. W końcu dokoła jest pełno rzeczy do rozwalenia należących do Inkwizycji. No i Hawke wobec każdego, by się zachowywała agresywnie. W pewnym momencie, po prostu usiadła na podłodze, kuląc się i chowając twarz w ramionach. Dalej lekko drżała z tych całych emocji. Zamknęła powieki, spróbowała uspokoić oddech. Wyrzucić wszystkie natrętne myśli z głowy. Wyciszyć się w jakikolwiek sposób. Bogowie, jak ona chciałaby być gdzieś daleko stąd... I jeszcze miała taką cholerną ochotę zacząć płakać z tej bezsilności, która znów postanowiła dać o sobie znać. Płacz jednak był nie na miejscu, nie? Nie powinna tego teraz robić, nawet jeśli to miałoby jej przynieść ulgę.

___________________
I don’t care if you realize
What you see in my eyes
theme|| theme || theme || voice


* * * * * * *
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t221-i-m-not-calling-you-a-thief-just-don-t-steal-from-me
Selene
Kat
avatar

Liczba postów : 621
Join date : 21/05/2013

PisanieTemat: Re: Pokój Selene   Czw Lip 14, 2016 11:47 pm

- Nie zachowuj się jak dziecko – warknęła na nią, choć równocześnie uderzyła ją świadomość, że mówi jej to dosyć często, pomimo ich podobnego wieku. Selene czułą się częściowo odpowiedzialna za Erin, a co za tym szło, starała się odgrywać poważną, nienaginającą swych zasad osobę. Zbliżyła się do niej, jeszcze nic nie robiąc.
Zaskoczyło ją zdanie Erin o Matthew’ie. Uważała, że są do siebie podobni i nawet ich prawdopodobnie wzajemna niechęć nie mogła odwieść rudowłosej od takiej wizji. Oboje nie byli przekonani, nie dostrzegali światłości Inkwizycji, w której Selene aż się kąpała. Wierzyła, głęboko wierzyła, że niektóre przypadki wymagają po prostu więcej czasu.
- Tak, wybrałam ją. I co? Co by zmieniło, gdybym na przesłuchanie wzięła inną? Finał pozostałby ten sam. Nie wierzyłam w to, co mówiła, nie myśl sobie. Chciałam pokazać ci, jak to wygląda… - przerwała, biorąc w płuca głęboki wdech i pochylając się nad siedząca już dziewczyną, w pewnej jednak odległości, aby mokre jej włosy na nią nie kapały. – Matthew załatwił mi tylko pozwolenie na twoją obecność, nic więcej. Nie życzę sobie, byś tak o nim mówiła. – Ton ponownie się jej wyostrzył, mimo że zachowywała się nad wyraz spokojnie.
Dlaczego broniła swojego kuzyna? Och, z tego samego powodu, dla którego robiła to samo przy Erin. Choć Selene i Matt’a nie łączyły bezpośrednio więzy krwi, wciąż uważała go za osobę na tyle bliską, że jedynie ona na całym świecie mogła go obrażać, również gotowa skrzywdzić za każdą zniewagę. Nawet jeśli mężczyzna zbyt często doprowadzał ją do szewskiej pasji, łagodnie powiedziawszy.
- Już się uspokoiłaś? – zapytała w końcu, widząc, że już żadne latające przedmioty nie sprawiają zagrożenia. Proszę, obeszło się bez większych wrzasków, może sąsiedzi nawet nie zdążyli się spostrzec.
Czuła, że powinna zbliżyć się do Haw, położyć chociażby dłoń na jej ramieniu, ale równie dobrze mogłaby próbować się zaprzyjaźnić z rozjuszonym, dzikim psem. Wolała to przeczekać, aby jej nie ugryzła.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t181-selene
Hawke
Włóczęga
avatar

Liczba postów : 358
Join date : 23/12/2015

PisanieTemat: Re: Pokój Selene   Pią Lip 15, 2016 11:24 am

Tak, chęć przywalenia Selene w nos była coraz większa. No normalnie ręce same rwały się do tego, ale ciemnowłosa starała się utrzymać przy tych resztkach spokoju i opanowania. Nie miała siły na bójkę z inkwizytorką. Z resztą, nie ma się co oszukiwać, Hawke wiedziała, że tak czy inaczej to ona wyląduje pobijana na podłodze, a rudzielcowi prawdopodobnie nic wielkiego się nie stanie. Czy był sens takiej walki teraz? Raczej nie, zwłaszcza, że Erin niedawno zdążyła się wykurować z ostatniej bójki.
- Nie wierzę ci! Nie wierzę! Zrobiłaś to specjalnie, bo chciałaś wiedzieć przez nią co mi siedzi w głowie! Oszukałaś mnie! Wykorzystałaś mnie i ją - warknęła, czując się cholernie bezsilnie. Znów walnęła pięścią o ścianę. - I co mnie to obchodzi? To kolejny skurwiel, których pełno w barach! Różni się od tamtych tylko wyglądem! Tchórz, cham i pierdolony skurwiel! - warknęła. Cóż, wspólne poglądy nie zawsze musiały iść w parze z tym czy kogoś się lubi czy nie. Zwłaszcza, gdy ten ktoś wyraźnie się wywyższał. Ciemnowłosa tego nienawidziła, bo czym ona miała być gorsza od tego dupka?
Siedziała tak skulona, próbując się uspokoić. Zdawała się nie zwracać uwagi na Selene. Naprawdę pomału się wyciszała. Powoli jej oddech się uspokajał, a palce dziewczyny przeszły w delikatny uchwyt na kosmykach włosów. Była ewidentnie zmęczona tym wszystkim. Za dużo tego wszystkiego na jeden dzień.

___________________
I don’t care if you realize
What you see in my eyes
theme|| theme || theme || voice


* * * * * * *
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t221-i-m-not-calling-you-a-thief-just-don-t-steal-from-me
Selene
Kat
avatar

Liczba postów : 621
Join date : 21/05/2013

PisanieTemat: Re: Pokój Selene   Pią Lip 15, 2016 5:40 pm

I Selene była zmęczona, chociaż to nie główny powód, dla którego jeszcze jej nie opanowała przy użyciu siły. Miała może drobne wyrzuty sumienia. Nie przez pozbawienie skazanej kobiety życia, bo to choć niosło za sobą konsekwencje, bardziej chodziło o Erin. Może jednak pokazała jej zbyt wiele? Cóż, musiała to zrobić, takiej lekcji pominąć nie wolno.
Przesłuchania, czy też raczej tortury były bardzo męczące. A jednocześnie satysfakcjonujące, jeśli miało się nie po kolei w głowie. Również Selene marzyła jedynie o odpoczynku, bo co jak to – ale zaznała znacznego wysiłku tam w lochach. Jeśli Erin jednak nie chciała rozmawiać na spokojnie, była gotowa jeszcze na odrobinę poświęcenia ze swojej strony. Chwyciła ja za nadgarstek, z każdą chwilą zacieśniając uścisk. Cierpliwość Inkwizytorki właśnie się wyczerpała.
- Owszem, zrobiłam to specjalnie. Umyślnie i celowo, aby pokazać ci jak wyglądają przesłuchania. A to, że wiedźma miała takie moce a nie inne, niczego nie zmienia. Nie wyczekiwałam jej, nie zależało mi aż tak bardzo. Po prostu dobrze się złożyło. Zresztą, jakie to ma znaczenie!? Nie oszukałam cię, co ty bredzisz!? – Z początku mówiła spokojnie, z czasem jednak nie wytrzymując i podnosząc głos.
Ścisnęła jej rękę mocniej, ciągnąc ją go góry, usiłując załapać kontakt wzrokowy. Nienawidziła, gdy ta unikała jej spojrzenia podczas rozmowy.
- Nic o nim nie wiesz, Haw. Zdziwiłabyś się, wiedząc, jak wiele macie wspólnego… Jeśli chcesz powiedzieć o nim jeszcze coś w mojej obecności… przemyśl to dwa razy. Nie wszystko puszczę ci płazem – rzuciła jawną groźbą. Co jak co, ale Matthew był jej rodziną, a ona niespecjalnie tolerowała docinki na ten temat.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t181-selene
Hawke
Włóczęga
avatar

Liczba postów : 358
Join date : 23/12/2015

PisanieTemat: Re: Pokój Selene   Pią Lip 15, 2016 7:30 pm

Nie miała siły, ani chęci, aby dalej ciągnąć tamtą rozmowę. Ba, nawet już nie miała zamiaru dalej ciągnąć tematu. O wiele bardziej, by wolała, aby Selene zostawiła ją w spokoju i zajęła się dobą. Marzenie... Tak, Hawke by się wtedy sama uspokoiła, a po jakimś czasie oparła o ścianę i zapewne usnęła choć na trochę, ale oczywiście nie mogłoby być tak pięknie. Co to, to nie. Takie rzeczy to nie tu, raczej proszę szukać w mieście obok, albo jakieś dziesięć dalej. Zaraz poczuła jak Selene złapała jej nadgarstek i zaczęła go ściskać. Hawke drgnęła niespokojnie. Tak, całe uspokajanie mogło się po prostu jebać na twarz. Ciemnowłosa poczuła nawracającą wściekłość. Spróbowała wyrwać go z jej uścisku, zaciskając przy okazji zęby. Nic nie powiedziała na jej kolejne, uparcie milczała. Ba, dopóki ta jej nie pociągnęła to ciemnowłosa nawet nie miała zamiaru spojrzeć na rudą inkwizytorkę. Skrzywiła się lekko z bólu i zdusiła w sobie ciche jęknięcie spowodowane pociągnięciem i mocniejszym ściśnięciem nadgarstka przez Selene. Spojrzała z niechęcią na starszą kobietę.
- A on o mnie, a już na wstępie patrzył na moją wyciągniętą dłoń z obrzydzenie, jakby zobaczy jakieś gówno na środku drogi. Nie porównuj mnie do niego nigdy - warknęła przez zaciśnięte zęby.

___________________
I don’t care if you realize
What you see in my eyes
theme|| theme || theme || voice


* * * * * * *
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t221-i-m-not-calling-you-a-thief-just-don-t-steal-from-me
Selene
Kat
avatar

Liczba postów : 621
Join date : 21/05/2013

PisanieTemat: Re: Pokój Selene   Sob Lip 16, 2016 5:37 am

Hawke obrała naprawdę złą taktykę, jeśli w rzeczywistości chciała, aby Selene zostawiła ją w spokoju. Wystarczyło bowiem stosunkowo niewiele. Słowa zamiast wrzasków. I brak latających elementów z wystroju jej pokoju nad głowami. Wiele więcej nie wymagała. Nie miała nic przeciwko w przełożeniu rozmowy na inny dzień, tylko dlatego, że obie chcą się wyspać.
Gdy ta się szarpała, podziałało to na nią jak wyzwanie, ścisnęła ją jedynie mocniej, nie pozwalając się wyrwać. Z czasem jednak jej uścisk zelżał, a Erin na nowo się uspokoiła. Wtedy puściła ją zupełnie, odsuwając się i prostując, wciąż nad nią stojąc. Nie wiedziała, co z nią zrobić, co było nieco kłopotliwe. Słowa, jakimi obdarzała dziewczynę po prostu mijały ją i rozpływały się w eterze. Najwyżej zostawi ją, rzuci się na łóżko, zarzuci poduszkę na głowę, w nadziei, że Erin jej nie zadźga w śnie. I tak okazała jej dużo cierpliwości.
- To musiał być przypadek. Matthew taki nie jest. Nie oceniaj go po jednym spotkaniu, zwłaszcza, że nie zdążył wiele po sobie pokazać. – W rzeczywistości, żałowała przegapienia momentu ich spotkania, zwyczajnie spuszczając z nich wtedy wzrok. Jednak zachowanie było do Matt’a nie podobne, od kiedy pamiętała jej kuzyn, owszem, był chujem, jednak obdarzał należytym szacunkiem płeć piękną (co nie dotyczyło już Selene).
- Ech, Hawke… - westchnęła ciężko, krzyżując w końcu ręce na piesiach. Nie radziła sobie z nią. – Masz zamiar tak siedzieć przez resztę wieczora, tu, na środku mojego pokoju? A zresztą… rób co chcesz. Pewnie chciałabyś pójść teraz do Vel? Proszę bardzo, idź. Jeśli to ma sprawić, że przestaniesz się zachowywać jak obrażone na cały świat dziecko… - Stało się. W końcu wypowiedziała jej imię. Choć chciała mieć już tę rozmowę za sobą, kpiący ton jakiego użyła raczej nie mógł pomów im w pogodzeniu się.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t181-selene
Hawke
Włóczęga
avatar

Liczba postów : 358
Join date : 23/12/2015

PisanieTemat: Re: Pokój Selene   Pon Lip 18, 2016 11:16 am

Cóż, tak już jest, gdy zamiast pomyśleć i działać to się działa i nie myśli. Impulsywność była czymś co towarzyszyło jej od zawsze i czego Hawke raczej nie miała się szybko uwolnić jeśli w ogóle kiedykolwiek. Taką już była osobą w gorącej wodzie kąpaną. "Emocjonalna" i "nerwowa" te dwa słowa na pewno pasowały do ciemnowłosej włóczęgi. Trudno byłoby nie wymienić ich w opisywaniu Erin. Na początku dziewczyna nie myślała o tym, alby Selene ją zostawiła. Nie, ta myśl przyszła dopiero po dłuższej chwili, kiedy emocje, a także adrenalina związane z sytuacją po prostu odleciały niczym z pękniętego dętki w rowerze.
Szarpnęła się jeszcze z dwa razy, gdy rudowłosa wzmocniła uchwyt. Nie była jednak głupia, a i trochę pozostało jej instynktu samozachowawczego, po chwili przestała się szarpać. W końcu nie chciała skończyć ze pogruchotanymi kośćmi w nadgarstku. Naprawdę jej na tym nie zależało. Co by miała robić z tak uszkodzoną ręką? Dalej musiała na siebie zarabiać, a uszkodzony nadgarstek, by tego raczej nie ułatwiał.
- To nie był przypadek! Ale ty jak zawsze mi nie wierzysz! Cały czas się na mnie w ten sam sposób patrzył - wyrzuciła. Nie zapowiadało się, aby cokolwiek, a zwłaszcza słowa inkwizytorki, miały zmienić jej podejście do jej kuzyna. W sumie to cała sytuacja ją nieco bolała. Selene przecież broniła tego dupka, w ogóle nie poduszczając do możliwości, że on się serio tak, a nie inaczej zachował wobec Erin. Dobra, sama dziewczyna mogła trochę bardzo przesadzić ze słownictwem, ale no...
Siedziała dalej skulona na tej podłodze. Znów spuściła z Selene wzrok. Naprawdę miała ochotę pójść do Veilore i u niej się schować przed całym światem, ale zostawała jedna kwestia. Było ciemno, a droga przez las w takich okolicznościach nie sprzyja spokojowi i uczuciu bezpieczeństwa. No i sama Hawke nie czuła się na dłuższe wędrówki. Nic już nie powiedziała, choć ton jakiego użyła starsza kobieta wręcz do tego zachęcał. Odsunęła się za to od starszej kobiety, oparła o najbliższą ścianę.

___________________
I don’t care if you realize
What you see in my eyes
theme|| theme || theme || voice


* * * * * * *
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t221-i-m-not-calling-you-a-thief-just-don-t-steal-from-me
Selene
Kat
avatar

Liczba postów : 621
Join date : 21/05/2013

PisanieTemat: Re: Pokój Selene   Wto Lip 19, 2016 8:24 am

Mogłaby się kłócić dalej, wrzeszczeć na nią i również oskarżać o brak wiary w rzucone słowa. Ale dziś, najzwyczajniej na świecie nie miała na to siły. Nie szarpnęłaby się nawet na fizyczne wbijanie własnych racji do głowy dziewczyny, gdyby jej umiejętności przemawiania zawiodły. Hawke naprawdę musiałaby ją zdenerwować, żeby podniosła na nią dłoń. Choć raz była już ku temu blisko, ponownie ogarnęła ją rezygnacja. Westchnęła naprawdę ciężko.
- Wierzę ci. Ale trochę znam zarówno ciebie jak i jego, aby wiedzieć, co mówię. Porozmawiam z nim jutro, dobrze? W razie czego, przetrzepię mu tyłek tak bardzo, że nie będzie w stanie na nim usiąść. – Zabawne, jeszcze nie mogła wiedzieć, jak blisko była prawdy. – A teraz zdecyduj się, co robisz, bo zaczyna mnie boleć głowa – dodała niechętnie, mrużąc powieki.
W rzeczywistości, zmęczenie dawało się jej coraz bardziej we znaki. Tortury, owszem, były męczące, ale przynosiły jej coś w rodzaju błogiego ukojenia, po którym mogła spać lepiej. A to nie zdarzało się często, sama Erin już wiedziała co nieco na ten temat.
Nie czekając dłużej, podeszła do jednego z kufrów, otwierając go i przetrzepując jego zawartość. Wydobyła z niego złamany grzebień, co na chwilę obecną musiało jej wystarczyć. Rozczesała nim wciąż wilgotne kosmyki włosów, właściwie bardziej pobieżnie, po czym w błyskawicznym tempie zaczęła rozpinać guziki od koszuli, pozwalając jej upaść bezwładnie na podłogę w pobliżu łóżka. Prędko pozostała w samej bieliźnie. Otrzepała narzutę leżącą na pościeli z warstwy kurzu, chwilę krztusząc się i dusząc, a później wskoczyła do łóżka, ginąc gdzieś w odmętach grubej kołdry. Zza pierzyny po pewnym czasie rozległ się stłumiony głos:
- Gdy już przestaniesz się obrażać… wiedz, że zostawiłam ci trochę miejsca w łóżku.
Czekała na nią jeszcze chwilę, nie pozwalając ciężkim powiekom opaść do końca, a wypatrując światła, przebijającego przez pościel i nasłuchując każdego poruszenia, tam gdzie ostatnio stała Hawke, usiłując rozpoznać, co zadecyduje.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t181-selene
Hawke
Włóczęga
avatar

Liczba postów : 358
Join date : 23/12/2015

PisanieTemat: Re: Pokój Selene   Wto Lip 19, 2016 12:35 pm

W ogóle nie czuła się tak jakby Selene miała jej ufać, wręcz przeciwnie. Miała wrażenie, że tak nie jest wcale. Najpierw to, że inkwizytorka wzięła sobie na przesłuchanie czytającą w myślach wiedźmę. Teraz ta sytuacja z jej kuzynem, gdzie nie dopuszczała do myśli, że tamten mógł się tak, a nie inaczej zachować. Nic nie odparła na słowa kobiety. Coś czuła, że Selene nic i tak na to nie poradzi. Dla Hawke Matthew dalej malował się jaki cwaniaczek z baru, który się od wszystkiego wymiga i tak na prawdę wyjdzie, że to ona miała jakieś paranoje czy coś. Cóż, postanowiła mieć na to po prostu wyjebane, krótko mówiąc. W końcu nie ma już na to większego wpływu, a sama miała nadzieje, że już nigdy więcej nie zobaczy tego rudego grabarza. W sumie po co miałaby go jeszcze kiedykolwiek widzieć?
Nie miała wcale siły na to wszystko. Naprawdę najchętniej zamknęłaby powieki i zwyczajnie zasnęła, nawet na tej zimnej podłodze, bez poduszki pod głową i narzuconego koca na ramiona. Spała w gorszych miejscach, otulona tylko cienkim płaszczem, nie? Skuliła się w rogu, w którym znalazła się po odsunięciu od inkwizytorki. Nie patrzyła na nią, w ogóle ją nie interesowało to co robi Selene, a przecież w innym wypadku z chęcią przyglądałaby się rozbierającej kobiecie, ba, może i by nawet w tym pomogła. Teraz było jednak nieco inaczej niż zazwyczaj, a samej Erin nawet przez głowę nie przeszło, aby się patrzeć na prawie całkiem pozbawione ubrań ciało inkwizytorki. Zareagowała dopiero jak Selene przemówiła po dłuższym czasie milczenia. Mimo to Hawke nawet nie drgnęła. Chwilę zastanawiała się co zrobić. Przeanalizowała szybko całą sytuacja, a następnie po cichu wstała. I serio zrobiła to cicho. Tak, te złodziejskie umiejętności. Zdjęła po cichu przepoconą i brudną koszule, odpięła pas i zdjęła buty, nie zastanawiając się długo, po prostu położyła te rzeczy na podłodze. Podeszła do łóżka i wtedy przez chwilę się zawahała. W końcu jednak położyła się na skraju łóżka i po mimo ogromnej chęci przytulenia się do Selene, skuliła się i odwróciła do niej plecami.

___________________
I don’t care if you realize
What you see in my eyes
theme|| theme || theme || voice


* * * * * * *
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t221-i-m-not-calling-you-a-thief-just-don-t-steal-from-me
Selene
Kat
avatar

Liczba postów : 621
Join date : 21/05/2013

PisanieTemat: Re: Pokój Selene   Wto Lip 19, 2016 2:07 pm

Nie była pewna, czy dziewczyna pojawi się obok niej. Wszystko się mogło zdarzyć, jednocześnie dopuszczała do wiadomości każdą z opcji i starała się nie zakładać żadnej z nich jako pewnej. Po prostu w myślach obiecała sobie podjęcie działań na każdą z tych możliwości.
Nie zdziwiła się więc, słysząc drobne poruszenie, choć jeszcze nie wiedząc, czy dziewczę zbiera się do wyjścia czy do snu. Ruch pościeli w pobliżu rozwiał jednak wszelkie wątpliwości. Nie mogła zaprzeczyć, była zadowolona z takiego obrotu spraw. Teraz tylko musiała dotrzymać danej sobie wcześniej obietnicy i wypowiedzieć na głos kilka słów, krążących za nią już od dłuższego czasu. A to, wcale takie proste nie było.
Przysunęła się do niej, odnajdując jej ciało z zamkniętymi w końcu oczyma. Oplotła ją obiema rękoma w talii, zaraz wsuwając na jej biodro jedną nogę, wtulając się w nią, jak tylko może uczynić to koala z gałęzią drzewa. Pozwoliła sobie na cichy szept, wiedząc jednak, że dziewczyna ją doskonale usłyszy:
- Erin, jestem z ciebie bardzo, ale to bardzo dumna. Dobrze się dziś spisałaś – zapewniła ją, co o dziwo przeszło przez jej gardło dosyć gładko. Nie spodziewała się, że obdarzanie innych pochwałami może w ogóle sprawiać jakąkolwiek przyjemność. A jednak. Może to kwestia zmęczenia? Albo szczerości jej słów, jako że Hawke według niej tym razem na to zasłużyła. – Obiecałaś być „grzeczna” i dotrzymałaś obietnicy. Wiesz, ten raz miał być drobną próbą. Poradziłaś sobie dobrze… Nie mam już wątpliwości. – Wtuliła się w nią mocniej, nie przestając mówić. Była nieludzko zmęczona, ale jednocześnie czuła się lepiej, gdy wyrzuciła już to wszystko z siebie.
- Zasługujesz na nagrodę. Jeśli chcesz, możesz wybrać, co porobimy na kolejnym treningu. – Była świadoma, że treningi nie są definicją najskrytszych marzeń Hawke, ale tym zdaniem chciała ją uświadomić, że mogą już wrócić do normalności. Do tego, co już obie znają. – I musimy przecież kontynuować naukę czytania, prawda? Nie wiadomo, gdzie cię życie poniesie… - Wzruszyła ramionami, uśmiechając się delikatnie, czego odwrócona plecami dziewczyna dostrzec już nie mogła.

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t181-selene
Hawke
Włóczęga
avatar

Liczba postów : 358
Join date : 23/12/2015

PisanieTemat: Re: Pokój Selene   Wto Lip 19, 2016 7:46 pm

Skuliła się, zamknęła powieki, a pod głowę podłożyła ramię. Powoli przysypiała. Nie chciała już o niczym myśleć. Miała po prostu nadzieje, że szybko zaśnie. Gdzieś tam w głębi duszy miała też nadzieje, że gdy się jutro obudzi okaże się ten cały dzisiejszy dzień zwykłym koszmarem, który nie miał prawa zaistnieć. Cóż... Nadzieja matką głupich i ciemnowłosa nawet nie miała co marzyć o takim rozwiązaniu. Nie które marzenia po prostu nie mają prawa się spełnić, prawda?
Nie sądziła, że rudowłosa postanowi coś jeszcze zrobić przed snem. Nie, wręcz przeciwnie myślała, że jej opiekunka po prostu ją zignoruje i pójdzie spać, jak gdyby nigdy nic się nie stało. Zaskoczył ją ten dotyk, drgnęła w pierwszej chwili niespokojnie. Tak, Selene ją rozbudziła, a sama dziewczyna w pierwszej chwili nie widziała co się dzieje. Potrzebowała dłuższej chwili, aby zrozumieć co właściwie się stało. Słuchała w milczeniu i bezruchu. Tak, gdyby nie to, że jej klatka piersiowa delikatnie unosiła się i opadała przy oddychaniu można, by mieć wrażenie, że obok rudej inkwizytorki leży trup. Czuła takie mieszane i sprzeczne uczucia wobec słów starszej kobiety. Została pochwalona, Selene sama powiedziała, że jest z niej dumna. Czuła z tego powodu radość, przecież tak długo czekała na te kilka słów, tak o nie walczyła. Jednak radość przeplatała się c goryczą. Nie czuła się teraz dumna ze swoich czynów, a wręcz przeciwnie miała wrażenie, że zrobiła coś okropnie złego. Wątpiła i to mocno w to czy na pewno powinna tak, a nie inaczej postąpić. Czy podobała jej się ta nagroda? Niespecjalnie, w końcu nigdy jakoś nie przepadała za tymi treningami. Jedyne co ją pociesz to zapowiedź powrotu do znanej obu rutyny. Leżała tak, dalej słuchając słów Selene, a w pewnym momencie ramiona jej delikatnie zadrżały i po jej policzku spłynęła pojedyncza łza. Nie wiedziała czym była ona spowodowana. Radością, satysfakcją z pochwały, smutkiem, goryczą do samej siebie.. Po dłuższej chwili powoli odwróciła się twarzą do Selene i po prostu wtuliła w jej ramiona niczym małe dziecko spragnione bliskości matki.

___________________
I don’t care if you realize
What you see in my eyes
theme|| theme || theme || voice


* * * * * * *
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t221-i-m-not-calling-you-a-thief-just-don-t-steal-from-me
Selene
Kat
avatar

Liczba postów : 621
Join date : 21/05/2013

PisanieTemat: Re: Pokój Selene   Sro Lip 20, 2016 12:55 pm

Jeśli była dla kogoś matką, doprawdy, biedne jej dziecko. Nie zasługiwałaby na ten przydomek, nawet jeśli łączyłyby ją z Hawke jakiekolwiek więzy krwi. Wystarczyło, że momentami była jej nauczycielką i opiekunką, a już nie spełniała się w swojej roli. Zaprzedała się Inkwizycji i niestety, była gotowa poświęcić tej organizacji każdą wartość, ostatnią, najbliższą jednostkę. Straciła już Veilore, a nie był to pierwszy taki przypadek…
Z Erin było inaczej. Nie postępowała honorowo. Wykorzystywała ją z pełną świadomością, choć starała się odpychać te myśli w najdalszy kąt umysłu. Te słowa, które teraz wypowiedziała… doskonale wiedziała, że dziewczyna chce je usłyszeć. I była gotowa robić to wielokrotnie, jeśli Haw w ten sposób mogła się przekonać do Inkwizycji. Niczego bardziej od niej nie oczekiwała.
Pozwoliła jej się obrócić, podnosząc kończyny o nieznaczne odległości, a później przytuliła ją ponownie, przyciskając delikatnie do siebie. Serce jej zadrżało, gdy dłonią odnalazła wilgotny policzek dziewczyny, ale bez słowa otarła go kciukiem, nie roztrząsając już niczego, pozwalając, aby obie się już uspokoiły.
Sen przyszedł prędko i o dziwo, przespała jak zabita całą noc. Nie dręczyły ją żadne koszmary, była spokojna.

Obudziła się wcześnie rano, zupełnie wypoczęta. Odprowadziła Erin do bram Inkwizycji, zachowując się normalnie, jak wcześniej i dając jej wrażenie, że już nic się miedzy nimi nie zmieni. Po tym wróciła do pokoju przesłuchań, z którego wyniesiono już zwłoki wiedźmy. Zebrała swój cały oręż i znaczną część kolejnego dnia spędziła na czyszczeniu go.

// zt x2

___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wishtown.forumpolish.com/t181-selene
 
Pokój Selene
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Wishtown :: Wishtown :: Siedziba Inkwizycji :: Pokoje Członków Inkwizycji-
Skocz do: